ks. Stanislaw Groń SJ - 12 grudnia 1995

Chrystusowy nakaz

3 grudnia – wspomnienie św. Franciszka Ksawerego
Święto patronalne Apostolstwa Modlitwy

Kościół od samego początku swego istnienia oddaje się wielkiemu zadaniu ewangelizacji ludów i narodów, bowiem z natury swojej jest misyjny. Zawsze obowiązujący i aktualny pozostaje Chrystusowy nakaz: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem (Mt 28,19). Uroczysty sposób, w jaki wypowiedział Chrystus to polecenie, wskazuje na jego najwyższą wagę. Ewangelista Mateusz poprzedza wypowiedziane przez Chrystusa słowa majestatycznym wstępem: Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: „Dana mi jest wszelka władza na Niebie i na ziemi” (28,18). Apostołowie mieli świadomość, że nikt do tej pory nie przemawiał tak doniośle i z taką mocą; że nic nie mogło i nie może się znaleźć poza zasięgiem władzy i mocy Tego, który umarł i zwyciężył śmierć. Władza Chrystusa na ziemi i w niebie nie powinna i nie może być kwestionowana przez nikogo. Nie ma tu miejsca na żadne wątpliwości i pomyłki w interpretacji wypowiedzianych słów; rozkazujący tryb jest jasny: Idźcie, nauczajcie, udzielając im chrztu.

W XVI wieku misji nauczania i udzielania chrztu św. podjął się św. Franciszek Ksawery (1506-1552). Ten niestrudzony misjonarz Dalekiego Wschodu wypełnił doskonale nakaz niesienia Ewangelii aż na krańce świata. Dzięki jego żarliwej trosce o zbawienie dusz drogę do Boga odnalazły tysiące ludzi. Dzisiaj, podobnie jak za jego dni, wciąż aktualne pozostają Chrystusowe słowa o nauczaniu i o chrzcie. Reewangelizacji potrzebuje stara Europa; na słowa życia czeka wiele dusz na ubogich i bogatych krańcach ziemi. Nasz Pan kieruje swe wezwanie także do nas, by kończący się wiek, w którym żyjemy, zapłonął na nowo troską i wielkim żarem o zbawienie wielu naszych braci i sióstr.

Kiedyś Franciszek Ksawery napisał do jezuickich współbraci: Ufam Chrystusowi, Panu naszemu, że przez zasługi Kościoła świętego, którego jesteście żywymi członkami, da swoją łaskę nawet takiej nadłamanej trzcinie jak ja, aby zaszczepić jego wiarę wśród pogan. Zawstydziłoby to tych maruderów, którzy się ociągają, chociaż wiedzą, jak wiele mają do zrobienia, a byłoby wielką zachętą dla dusz gorliwych, lecz bojaźliwych. Choć jestem tylko proch i popiół, czuję się tym bardziej słabym i nędznym, patrząc własnymi oczami na niedostatek i brak kapłanów w tych stronach; na zawsze byłbym niewolnikiem tych wszystkich, którzy by mieli w sercu odwagę przyjść tu i pracować w tej wielkiej Winnicy Pańskiej. Ufność św. Franciszka co do swej przydatności w dziele ewangelizacji wynikała z wiary w moc Kościoła, którego on był żywym członkiem. Zdawał sobie sprawę ze swojej małości i z przerastających go zadań, a mimo to nie żałował swych sił i modlitwy nawet wtedy, gdy musiał pokonywać olbrzymie trudności. W swoich listach pragną zachęcić innych, aby mieli odwagę hojnie się trudzić dla zbawienia ludzi. Ten żar apostolski, widoczny u św. Franciszka Ksawerego, powinien być i naszym udziałem, mimo że upłynęło już wiele lat od śmierci wielkiego Misjonarza.

Misja ewangelizacyjna jest kontynuowana nadal w Kościele i wiemy, że są w nią włączeni wszyscy ludzie, także świeccy. Przypomina nam o tym soborowa Konstytucja dogmatyczna o Kościele: Na wszystkich świeckich spoczywa zaszczytny obowiązek przyczyniania się do tego, aby Boży plan zbawienia coraz bardziej rozszerzał się na wszystkich ludzi wszystkich czasów i wszystkich miejsc na ziemi (KK 33). Podobnie adhortacja apostolska Jana Pawła II Christifideles laici traktuje apostolstwo ludzi świeckich jako jedno z głównych zadań Kościoła powszechnego, zwracając uwagę na pilne potrzeby współczesnego świata, objętego sekularyzacją. Fundamentalne znaczenie dla poznania godności i misji świeckich w Kościele ma sakrament chrztu św. i sakrament bierzmowania, poprzez które człowiek upodabnia się do Chrystusa i staje się uczestnikiem potrójnej Jego misji – posłannictwa: kapłańskiego, prorockiego i królewskiego.

Jezus, ten ewangeliczny Gospodarz, niestrudzenie zaprasza robotników do swej Winnicy i czeka także na ciebie. Poganieje bowiem świat, w którym żyjemy, a Winnica Pańska jak nigdy dotąd potrzebuje robotników, którzy z wielką hojnością, odwagą w sercu i czynem zadbaliby dziś o sprawy Boże. Jeśli jesteśmy ludźmi wiary, to trzeba nam czynić to, co Bóg chce. Wszyscy musimy tworzyć Kościół Chrystusa i uczestniczyć w jego tajemnicy zbawczej: bo tylko wtedy będziemy solą ziemi i światłem świata