ks. Stanislaw Groń SJ - 9 września 1996

Medytacja o wielkim umiłowaniu i o darowaniu długu

Wejdź w modlitwę z wyciszonymi myślami, z uspokojonym sercem i przeczytaj tekst Łk 7,36-50. Na początku medytacji proś o uświadomienie sobie przebaczającej obecności Bożej w twoim życiu.

Posiłek w towarzystwie faryzeusza i grzesznicy

Św. Łukasz plastycznie ukazuje to niezwykle spotkanie. Jesteś zaproszony do udziału w nim. Trzeba ci obserwować wszystko i uczynić z tego spotkania przy posiłku wielką modlitwę. Podczas jego trwania przyszła kobieta grzeszna, burząc zadufanie gospodarza, Szymona i przyniosła alabastrowy flakonik pełen wonnego olejku. Podchodząc do Jezusa poczęła wykonywać wobec Niego gesty szacunku. Jej osoba wprawiła w zakłopotanie faryzeusza. Pomyślał: Gdyby On był prorokiem… W odpowiedzi Jezus przytacza przypowieść o dłużnikach. Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. Współbiesiadnicy zastanawiają się, kimże jest ten człowiek, że odpuszcza grzechy. Ty tak zastanawiać się nie musisz, bo dobrze wiesz, że jest to Jezus, który wiele razy odpuścił ci grzechy, czyli darował dług.

Obfite łzy i pachnący olejek

Jezus zwyczajem wschodnim w pozycji półleżącej rozmawiał z Szymonem. Obok biesiadowali zaproszeni goście. Z uwagą patrz na zaproszone osoby i medytuj ich zachowanie. Kobieta zakłóca ucztę, jest speszona, słyszy rozmowę na swój temat, rozpoznaje twarze. Czuje lęk, wielu w tym mieście zna jej grzeszne życie. Ale teraz to, co pomyślą ludzie, nie ma już dla niej większego znaczenia, bowiem ona zdecydowała się pójść do Jezusa. Jej przyjście tutaj z pewnością wyraża nadzieję na zrozumienie, może na przebaczenie, może na odwrót z dotychczasowej drogi. Nie bierze udziału w rozmowie Jezusa z faryzeuszem, ale jest blisko Tego, który na pewno jej nie potępi. To nic, że wzbudziła zdziwienie otoczenia; zaczęła samodzielnie szukać ratunku u Tego, który daruje długi. Otoczenie jej nie pomaga, sama pokonuje trudności. Może i ty miałeś sytuacje w twoim życiu, kiedy inni szydzili z ciebie, a ty szukałeś ratunku. Pomyśl o zaufaniu Jezusowi. On uwalnia od wszelkich lęków, także i tych przed samym sobą. Zauważ, jak hojna jest ta kobieta. Kiedy znalazła Jezusa, ofiarowała Mu swoje łzy, pocałunki stóp i drogocenny olejek, którego woń napełniła dom. Medytuj, jak wielką miłość wówczas widziano i jak wspaniała woń rozchodziła się w mieszkaniu. Zachowanie kobiety, wyrażające szczery żal, miłość i wiarę, wystarczyło dla zyskania Bożego miłosierdzia.

Przebaczenie i obdarowanie pokojem

Jezus – gość, zaproszony na posiłek, wobec którego zaniedbano ceremoniału powitania, zna serce człowieka, nie tylko jego grzechy. Szymon – faryzeusz, gospodarz przyjęcia, wpatrzony w siebie i osądzający kobietę, nie jest zdolny uświadomić sobie swoich niedostatków duchowych i dlatego nie odczuwa potrzeby miłości i przebaczenia. Stwarza jedynie wrażenie dobrego, gościnnego człowieka. Medytuj, jak innym typem dłużnika wobec Boga był w stosunku do grzesznicy Szymon faryzeusz. Nie przejmował się swymi długami wobec Boga, nawet sobie ich nie uświadamiał. W konfrontacji z grzeszną kobietą wypadał idealnie. Czuł wyższość nie tylko nad nią, ale i nad tym Prorokiem, którego przyjmował u siebie, bowiem Jezus zachowywał się tak, jakby nie wiedział o kobiecie tego, co było znane wszystkim.

Darowany dług

Pomyśl nad zachowaniem się kobiety. Jaki niesie ona dar i co czyni? Oblewa łzami stopy Jezusa, podchodzi nieśmiało, wyciera je włosami, całuje, skrapia olejkiem. Jakie jest myślenie faryzeusza? Co to za jedna, która się Go dotyka? Czy można te gesty nazwać tylko dotykiem? Prześledź zachowanie Jezusa Jak On opowiada przypowieść o dłużnikach i jak mówi do Szymona: Mam ci „coś”do powiedzenia… To „coś” jest ważne. Jakie jest zachowanie Szymona? On odpowiada: Mów, Nauczycielu, a więc jest otwarty na kierowane do niego pouczenie. Postaraj się zobaczyć, który z wierzycieli będzie więcej kochał. Ten, któremu więcej darowano. Tobie też wiele razy Jezus podarował, może w podobnej proporcji.

Jezus odpuszcza mi grzechy

Na koniec modlitwy zobacz, jakie uczucia ci towarzyszą: radości, żalu, zaskoczenia, zmieszania? Ta przypowieść o dłużnikach dotyczy także i ciebie. Podziękuj Jezusowi za to, że mogłeś być świadkiem Jego miłości, dwóch cudów: uleczenia błędnej świadomości i darowania wielkiego długu grzesznej kobiecie. A może podczas tej modlitwy byłeś świadkiem jeszcze jednego cudu, który dotknął twojego serca? Zakończ modlitwę serdeczną rozmową z osobami, biorącymi udział w scenie medytacji: z Jezusem, z Szymonem, z kobietą i ze współbiesiadnikami. Chyba warto było pójść na tę ucztę!