ks. Stanislaw Groń SJ - 9 listopada 1996

Medytacja o Bogu żywych, o tajemnicy śmierci, o czyśćcu i o życiu człowieka

Ja jestem zmartwychwstanie i życie. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, Mo żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.

J 11,25-26

Postaraj się rozpocząć tę modlitwę po nawiedzeniu grobów twoich bliskich, mając w pamięci to, jak wyglądali, gdy byli pełni życia, i jak zastała ich siostra śmierć. Proś Ducha Świętego i zmarłych o łaskę dobrej modlitwy.

„Gdy otwierają się drzwi”

Życie jest powolnym umieraniem i mimo tylu wysiłków przedłużania go, człowiek umiera. Wierzący nie akceptuje niebytu. Chrześcijanin wierzy Jezusowi, że nie umrze na wieki. Św. Augustyn napisał kiedyś: Śmierć jest przyjaciółką życia, która otwiera drzwi i umożliwia człowiekowi przyjście do Tego, którego kocha. Ale nim dojdzie do tego spotkania, człowiek musi zostać oczyszczony z przewin. Czyściec to stan tych dusz ludzkich, które – zszedłszy z tego świata z plamami grzechów i bez odpokutowania kary doczesnej – zadość czynią za nie w duchu miłości, wiary i nadziei w ich pozaziemskim życiu. Kościół katolicki głosi wiarę w czyściec, w proces bolesnego oczyszczania tych zmarłych, którzy zasnęli w Panu. Każdy krzyż, a więc także krzyż duchowego cierpienia tych, którzy przebywają w czyśćcu, możemy uczynić lżejszym. W tym celu ofiarowujemy za dusze w czyśćcu modlitwy, Msze św., dobre uczynki, czyli czyny miłosierdzia spełnionego na ich intencję. Zmarli modlą się za nas, odpłacając miłością za okazaną im miłość. Pewnie niejeden raz tego doświadczyłeś, jak ich wstawiennictwo i modlitwa pomogły ci.

Nowe życie

W Dniu Zadusznym, kiedy wspominamy wszystkich wiernych zmarłych, Kościół przypomina nam poprzez sprawowaną liturgię, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych, i nie śmierć jest główną treścią tego dnia, lecz życie. Życie nowe, życie dla Boga i w Bogu. Podczas tej medytacji, ofiarowanej za bliskich ci zmarłych, postaraj się zgłębić prawdę o umieraniu i o życiu dla Boga. Doświadczyłeś przejścia do wieczności kogoś ci bliskiego, kogo znałeś, szanowałeś, kochałeś, rozmawiałeś z nim. Może wspólnie odśpiewaliście niejedno „sto lat” i planowaliście kolejne jubileusze, a tak szybko Bóg powołał go. Czytałeś jego nekrolog, uczestniczyłeś w pogrzebie, a może nawet w dniu dzisiejszym zostawiłeś na jego grobie piękne kwiaty – symbol życia i zapaliłeś znicze – oznaczające wieczną światłość, która nie zna zmierzchu. Mówiłeś o tym zmarłym w czasie przeszłym: „był”, „była”, ale Chrystus sprawił, że żyje, a wspólnota Kościoła wraz z tobą wytrwale za niego się modli. Dzień Zaduszny przypomina także i o naszej śmierci, która kiedyś nastąpi, i o powołaniu nas do wieczności. Listopadowa aura pomaga nam w tej medytacji. Liście drzew obumierają gniją a drzewa i zwierzęta przygotowują się do zimowego snu. Im człowiek jest starszy, tym bardziej tego doświadcza, że powiększa się grono jego przyjaciół „po drugiej stronie”. Jezus już dawno przygotował tam miejsce dla każdego z nas i dał wieczny odpoczynek tak wielu po trudach ziemskiego żywota.

„Wypominki” i czyściec

Spisane na kartce imiona bliskich zmarłych, polecane modlitwie kapłana – w tym zwyczaju wyraża się głęboka wiara w moc modlitwy wstawienniczej Kościoła. Ty pewnie też napisałeś je, może nawet pokaźną ilość? Modlitwa za zmarłych, którzy jeszcze potrzebują oczyszczenia, jest zgodna z zamiarami Bożymi: sam Bóg w swej nieskończonej miłości chce wszystkich bez wyjątku przygarnąć do siebie i doprowadzić do pełni doskonałości. On nie potrzebuje naszej modlitwy, jest ona potrzebna zmarłym jako wyraz naszej solidarności z nimi, stwarza pomiędzy nami a nimi pomost, sięgający poza próg śmierci. Również w czasie Mszy św. w modlitwie wiernych i w modlitwie eucharystycznej Kościół kieruje do Boga prośby w intencji zmarłych: Błagamy Cię, daj im oraz wszystkim spoczywającym w Chrystusie udział w Twojej radości, światłości i pokoju.

Pismo Święte mówi o możliwości odpuszczania grzechów, nawet po śmierci, ludziom sprawiedliwym, za których wspólnota Kościoła modli się i składa ofiary przebłagalne (Tb 4,17; Syr 7,33; 2Mch 12,43-46). Ojcowie Kościoła i teologowie podkreślali, że czyściec odpowiada zarówno sprawiedliwości, jak i miłosierdziu Bożemu. Dla katolików nauka o istnieniu czyśćca jest prawdą wiary! Prawdę tę przypomniał Sobór Watykański II (por. KK 48-51), zabierając głos na temat świętych obcowania. Dusze w czyśćcu nie oglądają Boga i to dla nich jest największym oczyszczającym cierpieniem. Mają jednak radość, pochodzącą z wiary, nadziei i miłości, oraz pewność, że po krótszym lub dłuższym czasie osiągną ostateczny cel swego życia – spotkanie z Bogiem. Liczą też na ciebie, a ty przecież chcesz im pomóc! Zakończ medytację rozmową z Chrystusem, Panem życia i z bliskimi ci zmarłymi. Może dla nich niebo przybliżyło się dzisiaj dzięki twej modlitwie?