ks. Stanislaw Groń SJ - 9 marca 2000

Medytacja o wielkim przyjęciu

Słowa kluczowe:

med0003Wyciszony w sercu i z uspokojonymi myślami przeczytaj fragment z Ewangelii Łk 5,27-32 i rozpocznij modlitwę.

        W Palestynie uważano celników za narzędzie obcego ucisku; byli oni symbolem nieuczciwości i ludźmi ogarniętymi żądzą niegodziwego zysku. Społeczeństwo odsuwało się od nich, bo włączeni byli w system wyzysku i poniżania narodu. Ściągając podatki, doprowadzili do wielkich nadużyć. Byli usunięci z synagogi, sądy nie dawały wiary ich słowu i nie przyjmowano od nich żadnych datków na cele dobroczynne. Uznawano celników, a nawet ich rodziny, za publicznych grzeszników. Takim nieszczęśliwym, pogardzanym człowiekiem był Lewi.

Spojrzenie, wezwanie i odpowiedź

        Rozważ zachowanie Jezusa; zobacz, że odszedł od powszechnego nastawienia do celników. Zobaczył Lewiego, zatrzymał się przy nim i wezwał go do pójścia za sobą. Powołany porzucił stare życie i rozpoczął wszystko od nowa. Stracił pracę i wielkie dochody, ale znalazł cel. Zyskał pokój, radość, odkrył nie znany mu przedtem urok życia. Choć stał się dużo uboższy, znalazł bogactwo, które przewyższyło wszystko. Grzech dla Lewiego nie był przeszkodą, aby mógł stać się uczniem Jezusa. Bezpośrednie przebywanie z Mistrzem zmieniło jego życie. Jezus uwolnił go od cła, od zajęcia, które pochłaniało całą jego uwagę, angażowało jego spryt, talenty i wciągało go w nieuczciwe postępowanie. Gdy ściągał opłaty, brał więcej, niż należało; i z tej nieuczciwości żyli Lewi i jego rodzina. Gdy Jezus spojrzał na niego z miłością, natychmiast zostawił pieniądze, które tak bardzo sobie cenił; tym samym pozbył się nawyku okradania bliźnich. Wnet przekonał się, że mógł żyć bez tego, co tak absorbowało jego uwagę. Wiedział, że otrzymał stokroć więcej niż to, co miał. Medytuj, jak zachował się Lewi. Zostawił wszystko, wstał i poszedł za Jezusem. Wykorzystał potem swój talent pisarski do napisania Ewangelii. Zmarł śmiercią męczeńską za Dobrą Nowinę, którą żył, którą głosił i spisał. Zastanów się, czy Jezus nie spogląda na ciebie i nie każe ci zostawić wszystkiego, czym dotychczas byłeś zajęty. Może powinieneś ucieszyć się Jego obecnością, słuchać Jego słów i wyruszyć w kierunku przez Niego wskazanym. Jezus wciąż kieruje do wszystkich słowa: Pójdź za mną i zmienia się życie ludzi. Zostawiają oni bezużyteczne i pożyteczne zajęcia i idą za Nim. Jezus nadal spogląda na każdego człowieka i zaprasza go.

Z potrzebującymi lekarza

        Wyprawiona przez Lewiego wielka uczta była okazją do okazania wdzięczności i przybliżenia grzeszników do Jezusa. Na przyjęciu nie brakowało smacznych posiłków, muzyki. Obecni byli na nim przyjaciele Lewiego – tego samego zawodu co on. Wykonywana przez nich praca odizolowała ich od wszystkich szanowanych ludzi, dlatego przyjaźnili się tylko między sobą. Uczestnicy przyjęcia nie tylko spożywali posiłek, w czasie uczty Jezus leczył także ich dusze. Prostował również zły sposób myślenia komentujących to zdarzenie faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Skierowali oni swe zarzuty tym razem do apostołów: Czemu jecie i bratacie się z celnikami, grzesznikami, czy nie wiecie, że nie wolno od takich ludzi przyjmować gościny? W tym pytaniu brzmiały: aroganckie poczucie wyższości i pogarda. Jezus kochał grzeszników i pragnął ich zbawienia. Odpowiadając na zarzut, wybawił uczniów z kłopotu. Jezus rzucił wyzwanie krzywdzącym osądom. Chorzy potrzebują lekarza, dlatego Syn Człowieczy wchodzi między grzeszników i jada z nimi. Miejsce lekarza jest w domu chorego. Musi On rozpoznać chorobę, aby ją leczyć. Grzesznicy potrzebowali Go najbardziej, bo byli chorzy. Zasługiwali nie na pogardę i potępienie, lecz na pomoc i miłość.

Jesteś wybrany, aby iść z Jezusem

        Jezus szedł tam, gdzie Go potrzebowano; i tak czyni Kościół, który nie omija grzeszników. Kieruje na nich swój wzrok, idzie do nich i ma dla nich program duszpasterskiej pomocy. Problem grzeszników nie może być nigdy rozwiązywany metodą faryzeuszów, tj. metodą odcięcia się od nich. Ludzie mogą nawrócić się do Boga także dzięki świadectwu już nawróconych. Ludzie bez grzechów i wad są cenni w Kościele i w społeczeństwie, ale Jezus chce pozyskać i uczynić użytecznymi dla swego Królestwa szczególnie grzeszników. Są oni wezwani do nawrócenia i do tego, by odnaleźć swe miejsce we wspólnocie Kościoła. Przyprowadzaj ludzi do Jezusa poprzez przyjaźń z nimi, pomoc, rozmowy, spotkania – choćby przy stole i przy muzyce, a wtedy będzie wśród nas mniej grzeszników. Zawsze będą jednak szemrzący – ci, którzy myślą, że nie potrzebują nawrócenia.