ks. Stanislaw Groń SJ - 6 kwietnia 2000

Przemiana uczniów idących do Emaus, czyli spotkanie z Nieznajomym

Pogrążeni w smutku

Przeczytaj tekst: Łk 24,13-36 i z uspokojonym duchem rozpocznij modlitwę. Postaraj się wejść w klimat rozmowy dwóch mężczyzn, zdążających do Emaus. Są smutni, zalęknieni, zamyśleni, napełnieni przeżyciami tego, co się wydarzyło i co się jeszcze zdarzyć może. Przeżywają życiową porażkę, zawód. Są rozczarowani, nie ma w ich sercach nadziei. Z każdym krokiem oddalają się od Jerozolimy — miejsca krzyżowej śmierci ich Mistrza. Rozmawiają ze sobą w drodze w blasku zachodzącego słońca. Piękna to symbolika; zobacz oddalających się w ciemność uczniów przy blasku ostatnich prześwitujących zza horyzontu promieni słońca. Zmylony kierunek marszu -chrześcijanie powinni iść zawsze naprzód, nie ku zapadającej nocy, ale ku brzaskowi nowego dnia. Uczniowie jakby o tym zapomnieli. Jezus jest wschodzącym Słońcem, do którego mają ludzie podążać, a nie oddalać się od Niego. W osobach uczniów postaraj się dostrzec obraz także grzesznego Kościoła. Kościoła pielgrzymującego, do którego na dziejowej drodze dołącza się Zmartwychwstały, aby pouczyć go, wskazać mu właściwy kierunek. Umacnia go przez słowo, a w chwilach niepewności daje dowody swego Zmartwychwstania. Medytuj, jak przygnębiony człowiek może się pogrążyć w sobie, we własnych nastrojach, myślach, przeżyciach, w trudnych chwilach, sytuacjach grzesznych -tak dalece, że nawet Jezus obecny, i to bardzo blisko, nie ma możliwości wniesienia swojego ducha. Przeszłość przysłania wszystko do tego stopnia, że człowiek staje się „opowiadaczem spraw minionych” i jest jak na uwięzi własnych nastrojów.

Gdy wszystko nabiera blasku

Medytuj, jak Jezus delikatnie wkracza w oddalenie uczniów, w ich ucieczkę od rzeczywistości życia. Pyta: Cóż to za rozmowy prowadzicie? Obecność Jego jest pełna zatroskania. Słucha w milczeniu wszystkiego, co gryzie ich serca, i wie, że nie mogą sobie poradzić ze swymi bolesnymi przeżyciami. Pozwala im się wypowiedzieć i wówczas wychodzi na jaw ich mentalność – niewłaściwy sposób pojmowania nowej dla nich rzeczywistości. Uczniowie są pogrążeni w trwodze, w nieznajomości Bożej taktyki. Otrzymują mocną naganę (ślepi i głusi) po to, by zobaczyli lepiej kontekst tego, co się wydarzyło. Medytuj, jak Jezus jest przy człowieku. Staje na jego drodze, nawet gdy nie jest ona właściwa. Czasami bywa Nieznajomym, kimś nierozpoznawalnym, dyskretnie obecnym w drodze, komu warto wyjawić swoje smutki i rozczarowania. Uczniowie, którzy sądzili, że zbawienie polegać miało na uwolnieniu od krzyża, potrzebowali wyjaśnienia sposobu odkupienia człowieka i sensu obranej drogi. Idąc z ludźmi Jezus wyjaśnia wiele spraw, a człowiek może otworzyć przed Nim swoje rozżalone serce. Pomyśl, jak zachowuje się Jezus. Ostro gani brak wiary u uczniów i rzuca światło na dramatyczne przeżycia swojej śmierci. Daje inną interpretację zaistniałych zdarzeń, ukazując je w świetle Pism. Wydarzenie śmierci krzyżowej, które wydawało się być klęską, nabiera innego znaczenia. Znika smutek, a serca uczniów zaczynają pałać i pojawia się tęsknota bycia z Nieznajomym, wyrażona słowami: Zostań, Panie, z nami. Otwierają się ich serca w rozmowie z Nieznajomym i rozpoznają Go po geście łamania chleba.

Gdy w sercu płonie ogień miłości

Podziękuj, że Objawienie dotarło także do Ciebie, że we wspólnocie Kościoła są wykładane Pisma i że obecność Jezusa w słowie i w Eucharystii, a także w braciach, czekających na twoją posługę, jest wciąż aktualna. Jeśli twoje życie jest teraz częścią drogi do Emaus, Jezus chce cię zawrócić do wydarzeń Jego męki i zmartwychwstania po to, aby ukazać ci ich sens i wszczepić w twe serce nadzieję. Przygoda uczniów jest także twoją przygodą, ale On dla ciebie nie jest już Nieznajomym. Działa od Wschodu do Zachodu mocą tajemnicy zmartwychwstania, a ludzie wciąż spotykają Go w drodze.