ks. Stanislaw Groń SJ - 18 maja 2000

Wniebowstąpienie Pańskie, czyli odejście Jezusa i inny rodzaj Jego obecności

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus Im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy Jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca I Syna, I Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Rozpocznę modlitwę z uspokojonym i wyciszonym duchem i ze świadomością, że będę rozmawiał z Bogiem, który przyjął do chwały Nieba swego Syna po skończonej misji zbawczej. W modlitwie poproś Boga o łaskę, abyś zrozumiał, że życie człowieka i wszelkiego stworzenia na ziemi nie jest samoistne, lecz że jest tego wszystkiego Stwórca – Pan, który troszczy się o nie i towarzyszy nam po wszystkie dni aż do skończenia świata.

Apostołowie – świadkowie Zmartwychwstałego

Chrystus ukazywał się wiele razy apostołom po swym zmartwychwstaniu, spotykając się z nimi w ich zwykłym ludzkim życiu. Wniebowstąpienie jest ostatnim z ukazań się Zmartwychwstałego i dokonuje się w uchwytnej dla apostołów rzeczywistości ziemskiej. Te fizyczne spotkania z Jezusem po Jego Zmartwychwstaniu potrzebne były uczniom. Potrzebne im były spotkania z Jezusem żywym, realnym, dotykalnym, gdyż w ten sposób Bóg wyszedł naprzeciw kruchej wierze człowieka. Lecz musiało nastąpić czasowe rozstanie.

Odejście Jezusa z ziemi jest przejściem w inny, niewidzialny świat. Chrystus wstępuje do nieba. Zostaje wywyższony ponad cały świat. Tak ukazuje Go Pismo Święte i wspaniała ikonografia chrześcijańska. My wiemy, że rzeczywistość ziemi i materii nie kończy się na czaszy nieba, i wiemy także, że Stwórca nasz jest poza materią; jest Bogiem, a więc kimś niezależnym, wyższym, wspanialszym od materii. Świat niewidzialny otacza jednak świat widzialny, Jezus i Jego słowo pozostaną wśród nas pod osłoną znaków sakramentalnych, które my postrzegamy zmysłami.

Obecność w symbolach

Chrystus jest wraz z apostołami na Górze Oliwnej. Odchodzi do nieba. Żegna się z uczniami, ale i wita się z całą ludzkością. Odchodzi z jednego miejsca, ale pozostaje wszędzie.

Wejdź w kontemplację scenerii Wniebowstąpienia: góra, obłok, dwaj mężowie w białych szatach (aniołowie). Dobrze będzie, jeśli duchowo przyłączysz się do zebranych apostołów jako uczeń Jezusa. Uczestnicz wraz z apostołami w tym niezwykłym wydarzeniu. Wpatruj się w Jezusa, wstępującego do nieba. W Piśmie Świętym miejsce, gdzie przebywa Bóg, jest nazwane niebem, a miejscem zamieszkania człowieka jest ziemia. Jezus opuszcza ziemię i udaje się do Ojca. W scenie opisanej w Dz 1,9 na oczach apostołów Pan uniósł się do góry. Widzieli Go, dopóki obłok im Go nie zakrył. Obłok to symbol obecności Boga Ta symbolika oznacza Jezusa w Bóstwie.

Gdy Pan odchodzi, apostołowie nie odczuwają smutku, jaki przejmuje człowieka po kimś odchodzącym na zawsze. Są zapatrzeni w niebo. Łukasz mówi prosto: Rozstał się z nimi. Znaczy to tyle, co: przestał się im ukazywać w swym przemienionym chwalebnym ciele, gdyż nadszedł czas Jego powrotu do domu Ojca, z którego zstąpił, aby mogło dokonać się Wcielenie. Teraz wstępuje do nieba. Przechodzi do innego porządku istnienia. Zabiera ze sobą to, co przyjął: ludzkie, kruche – teraz już uwielbione – ciało, a więc zabiera ze sobą wszystko co ludzkie. Wstępuje do nieba i zasiada po prawicy Ojca. Pomyśl, jakie to piękne. Bóg spogląda na ciebie, na nas z miłością – spogląda ludzkimi oczami.

Dobra i radosna nowina dla nas

Poproś o to, by odejście Chrystusa nie było dla ciebie czymś obojętnym, bo przecież On jest obecny w twoim życiu. Nie możesz się smucić, lecz masz się radować.
Obserwuj uczestników tej sceny: apostołów i aniołów. Dwaj mężowie to postaci, które głoszą Dobrą Nowinę: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpakujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego eto nieba (Dz 1,11). Na tym polega ta Dobra Nowina, że Jezus znów przyjdzie i że ludzkość Go jeszcze zobaczy. On przyjdzie. Cała dzisiejsza fizyka to tylko trening w myśleniu o tym, co w materii jest niewyobrażalne. Uczmy się brać na serio rzeczywistość nieba. Jezus wraca tam do Ojca po spełnionej misji odkupienia człowieka i czyni nas zdolnymi do uczestnictwa w życiu Boga.

Ty też masz swoją misję i powinna się ona zakończyć dla ciebie wejściem do domu Ojca. Twoją metą, przeznaczeniem jest uwielbiona ludzka natura. Jezus jest twoim Bratem. On nie chce, byś spoczął w ziemi, ale pragnie, byś zasiadł po prawicy Boga i to na całą wieczność. Mateusz i Łukasz mówią też o czymś bardzo pocieszającym, że Jezus ich pobłogosławił i dopiero wtedy odszedł do nieba. Zapamiętaj ten ostatni gest Jezusa. Czy błogosławieństwo Jezusa jest dla ciebie dzisiaj widoczne? Oddaj i ty Jezusowi pokłon i wracaj do tego świata, wielbiąc Boga.