ks. Stanislaw Groń SJ - 9 czerwca 2000

Święci na papierze – nasi towarzysze

Słowa kluczowe:

001Obrazki są pamiątkami ważnych wydarzeń w życiu religijnym wiernych. Mają różne znaczenie dla rozwoju ich wiary. Z pewnością inne w dzieciństwie i w wieku dojrzałym. Czasami pomagają w dotrzymywaniu podjętych przyrzeczeń, bo są świadkami wyrażonych zobowiązań oraz przypominają o obowiązkach w wierze; o codziennej modlitwie i zachowaniu Bożych przykazań. Przedstawionymi ewangelicznymi scenami potrafią zauroczyć wielu. Pomagają też w skupieniu uwagi podczas modlitwy. Sprawiają, że czujemy się z nimi bezpiecznie, bowiem na co dzień doświadczamy opieki osób świętych, które one przedstawiają.

Różne, luzem włożone obrazki znaleźć można w opasłych modlitewnikach. Znajdują się też one – i to czasami w pokaźnej liczbie – w książeczkach do modlitwy, przeznaczonych dla dzieci. Bywa i tak, że są schowane w rodzinnych albumach, w 002szufladach z ważnymi papierami, czasami znajdują się także w szpargałach lub pudełkach z pieczołowicie przechowywanymi rozmaitościami. Schowano je tam z szacunku dla osób, które kiedyś ich używały, albo aby się nie poniewierały. Bywa i tak, że widnieją wetknięte przy ramach obrazów czczonych w domach czy w miejscach naszej pracy. Są i te pozostawione na ławkach w kościołach, kaplicach, o których zapomniano w zapale gorliwości lub w roztargnieniu. Czasami służą wiernym do zaznaczania w książeczkach odmawianych modlitw, spełniają rolę zakładek. Odmawiającym brewiarz wciąż towarzyszą pomiędzy jego kartkami. Czasami wypadają, są podnoszone i nawet całowane.

Obrazki najczęściej dostają wierni od kapłana. Otrzymują wraz z nimi prymicyjne błogosławieństwo albo dostają je podczas wizyty duszpasterskiej przy tak zwanej kolędzie, lub w kancelarii parafialnej. Rozliczne wzory obrazków powstały zazwyczaj z okazji obchodzonych rocznic, jubileuszów np. życia zakonnego, kapłańskiego, małżeńskiego. Upamiętniają też wydarzenia w życiu wspólnoty Kościoła, np. wstąpienie do grona ministrantów, odbyte rekolekcje, misje parafialne, odwiedziny duszpasterskie. Są także znakami pobytu hierarchów oraz dowodami zamówionych Mszy świętych, bo widnieje na nich data, podpis kapłana i pieczęć parafialna.

003Niektórzy lubią nosić małe obrazki swoich świętych patronów w portfelu, inni zabierają je w podróż, aby ta była szczęśliwa. Obrazki z wizerunkiem świętych, Jezusa i Maryi podróżują więc wraz z ich właścicielami. Nierzadko lecą w samolocie, jadą koleją i samochodem. W listach z życzeniami też je czasami otrzymujemy. Obrazki z magnetycznym spodem, te dające się bez trudu umocować w samochodzie oraz te samoprzylepne, są wyjątkowo cenione przez kierowców. Czasami widnieją w samochodach i te tradycyjne papierowe, ze św. Krzysztofem – wetknięte nad lusterkiem – aby święci czuwali nad bezpieczeństwem pojazdów i ich użytkowników.

Jakże często obrazki są wzruszającą pamiątką pielgrzymowania i odwiedzin znanych miejsc świętych, sanktuariów, są ich namacalnym wspomnieniem. Niektóre na odwrocie mają nadrukowane wybrane piękne wersety z Biblii, czasami mają wpisane ręcznie dedykacje i szczycą się wieloma latami. Święte obrazki towarzyszą wielu ludziom, począwszy od ich dzieciństwa, przez dojrzałe życie, aż do śmierci – do trumny. W niektórych rejonach, nawet bardzo odmiennych w tradycjach i zwyczajach, pozostała stara pobożna praktyka dawania różańca i świętego obrazka w ręce zmarłego, aby towarzyszył mu w drodze do wieczności.004

Zawsze ujmował mnie ich jakże różny wygląd: ten kunsztowny, majestatyczny, ale i raził ten tandetny, odpustowy, pełen chałtury i braku dobrego smaku oraz piękna. Wzruszał mnie też ich stan, w jakim przetrwały do naszych dni. Na wielu z nich znać doskonale upływ czasu, a ich wygląd zdradza różne obchodzenie się z nimi. Obrazki pogięte z licznymi rysami, wytarte od brania ich w palce, z ledwo widocznymi wyblakłymi postaciami oraz pogiętymi rogami, to niemi świadkowie minionych dni. Niektóre nie przetrwały próby czasu i wzajemnej miłości ludzi do siebie, podzieliły los ich właścicieli. Schowane w kieszeni mundurów, marynarek i legitymacji rozsypały się w proch wraz z ich okrutnie straconymi właścicielami – w łagrach, w obozach śmierci. Zaginęły wraz z zaginionymi żołnierzami, harcerzami, policjantami.

Dzisiaj najstarsze obrazki są pieczołowicie przechowywane w wielu rodzinach, w bibliotekach, a nawet stanowią przedmiot kolekcjonerskiej pasji. Są piękne, te z koronkową obwódką, ciekawymi wcięciami, tłoczeniami, złoceniami, naznaczone pomysłowymi graficznymi ozdobami i wyszukanym krojem pisma. 005Drukowane były na solidnym papierze, ale bywało i tak, że na marnej bibule, aby uniknąć rygorów cenzury. Przedstawiają słynne obrazy z wielkich galerii. Niektóre ukazują sceny z życia męczenników, wyznawców, dziewic, prezentują najbardziej znane sakralne budowle, strzeliste katedry, ale i nowoczesne kościoły oraz przydrożne kapliczki.

Bywają barwne i jednokolorowe, tłoczone z linorytów, ale i malowane ręcznie na pergaminie. Są i te bardzo oryginalne, powstałe z naklejonych wysuszonych kwiatów, ziół, i gałązek oliwnych – przywiezione z Ziemi Świętej. Różne obrazki, przedstawiające święte ikony, bolesną twarz Maryi, nauczającego Jezusa, Dzieciątko Praskie. Pokazują wszystkim Serce Jezusa i miecze boleści utkwione w Sercu Bożej Rodzicielki. 006Obrazki z wizerunkiem przedstawiającym Madonnę Częstochowską, z narodzinami Syna Bożego w Betlejem, z opiekunem Świętej Rodziny i zaradnym Judą Tadeuszem oraz te z aniołami strzegącymi dzieci są bardzo popularne. Najbardziej znane obecnie są te ze św. siostrą Faustyną Kowalską, z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, z Ojcem Pio, z krzyżem z Mogiły, z Maryją z Lichenia, ze św. Stanisławem Kostką, ze św. Antonim Padewskim, z całunem turyńskim, z figurką z Loreto, z Madonną z Lourdes, ze św. Franciszkiem z Asyżu i ze wspaniałą przyrodą, z zadrukowanymi tekstami modlitw. Są i te bardzo rzadkie z wkomponowaną relikwią świętego czy te z umieszczonym na obrazku skrawkiem płótna, które dotknięto czcigodnymi relikwiami świętych.

Szanujmy obrazki z wizerunkami naszych bohaterów wiary, za których wstawiennictwem otrzymujemy od Boga liczne łaski. Święci pomogli nam już tyle razy w naszych kłopotach i troskach. Niejeden raz udowodnili, że są naszymi opiekunami. Miejmy poświęcone obrazki, szanujmy je – zwłaszcza te stare, bo żyły z nimi pokolenia już minione i na nich odcisnął się ząb czasu. Miejmy także nowe obrazki, łatwe do kupienia w katolickich księgarniach, z nowoczesną szatą graficzną, ale pozostawiającą nierzadko także wiele do życzenia, gdy idzie o kanony piękna. Szanujmy świętość Boga, Jego synów i córek, wyrażoną także w pobożnych obrazkach. Może ktoś kiedyś przypomni sobie o nas, patrząc na nie, i odmówi za nas cichą modlitwę.