ks. Stanislaw Groń SJ - 12 grudnia 2000

Spotkanie dwóch matek, czyli o rozmowie między niewiastami


Po przeczytaniu fragmentu z Ewangelii św. Łukasza 1,39-45, przyjmij postawę pełną szacunku wobec Boga, najlepiej w miejscu, które pozwala ci się skupić. Proś Boga o łaskę dobrej modlitwy, miej wewnętrzną intencję i rozpocznij medytację.

Dwie niewiasty – w różnym wieku, z różnych środowisk: jedna zamężna od wielu lat, druga niedawno zaślubiona. Dwie radosne tajemnice, wypełniające ich serca: będą matkami. Dwie pobożne Izraelitki, obdarowane łaską macierzyństwa, oczekujące narodzin dziecka. Elżbieta jest kobietą w podeszłym wieku. Była bezpłodna, a teraz ukrywa się ze swym macierzyństwem przed wścibskim otoczeniem. Nosi w swym łonie chłopca, który wcielonemu Bogu, Jezusowi przygotuje drogę. Maryja to piękna, młoda i skromna dziewczyna. Nie dzieli się niezwykłą wieścią, przekazaną Jej przez anioła. Zaślubiona jest Józefowi, prawemu człowiekowi. Za sprawą Ducha Świętego nosi w sobie Boga, który stał się człowiekiem. Obie niewiasty uwielbiają Boga, bo uczynił im „wielkie rzeczy”. Podczas modlitwy rozważ to spotkanie, jego klimat. Popatrz na kobiety: jak spotykają się pełne wzajemnej życzliwości, jak rozmawiają i obdarowują się radością.

Maryja idzie z pośpiechem do swej kuzynki Elżbiety, której tajemnicę wyjawił Jej anioł, i wnosi w progi domu Zachariasza radosne Boże pozdrowienie. Napełnia ono Elżbietę, jej dzieciątko: mały Jan porusza się w łonie Elżbiety. Tego nie może przeoczyć krewna Maryi. Wie, że gości Matkę swojego Pana, i oddaje Jej hołd uwielbienia: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twego łona. Te słowa na wieki weszły do modlitwy Kościoła, wielbiącej Boga za Maryję i Jezusa. Wiele razy i ty je wypowiadasz. Są one powtarzane z wielkim szacunkiem we wspólnocie Kościoła. Elżbieta jako pierwsza uwielbiła Maryję. Wraz ze swoim synem i mężem oczekiwała na zbawienie, które miało nadejść wraz z narodzinami Mesjasza. Podczas tego spotkania poczuła się też zrozumiana; to, co wywoływało dotychczas lęk i wstyd, przerodziło się w wielką radość. Elżbieta wyczuwa też tajemnicę Maryi. Wie, że Ona jest błogosławioną między niewiastami. Medytuj nad tym, jak Maryja czuje się obdarowana miłością, przyjęta w swej tajemnicy. A skądże mi to, że Matka mego Pana przychodzi do mnie? Elżbieta wszystko wie, a wiedzę tę otrzymała wraz z pozdrowieniem Maryi. Dlatego nazywa Ją. Błogosławioną, która uwierzyła słowom Pana.

W osobie Maryi Zbawiciel przychodzi do swego ludu, aby go uświęcić i zbawić. Jakaż niezwykła tajemnica nawiedzenia kryje się w pozornie zwyczajnych odwiedzinach krewnej, we wzajemnym przenikaniu się kobiecej intuicji, w serdecznym przyjęciu matki, człowieka, Boga. Elżbieta jest obrazem spragnionego ludu, oczekującego Zbawiciela. Swoimi słowami pozdrawia Tego, który do niej przychodzi; Tego, który żyje już w Maryi. Pomyśl, czy ciebie Bóg obdarza łaską dzielenia się z innymi radosną nowiną. Jakim jesteś świadkiem Chrystusa? Co robisz, aby inni mogli rozpoznać Go jako Zbawiciela rodzaju ludzkiego? Jak dzielisz się swoimi doświadczeniami, także religijnymi?

Medytuj nad słowami: Duch Święty napełnił Elżbietę. Dopiero wtedy wydała ona okrzyk radości. A Maryja, kiedy była pod wpływem Ducha Świętego i uwierzyła słowom anioła, stała się Błogosławioną. Radość Maryi i Elżbiety miała stać się udziałem całego narodu, oczekującego Zbawiciela. Pomóż ludziom ucieszyć się wzajemnym zrozumieniem, uszczęśliwić się sobą.

Maryja nie mówi wiele. Gdy przybywa do Elżbiety, serdecznie Ją pozdrawia, ale już samo Jej przyjście z pośpiechem było wymownym znakiem. Pragnęła szybko zwiastować światu obecność Jezusa. Wniosła Go w dom Zachariasza, by uradować Nim krewnych i siebie; przyniosła Go po to, aby Jego łaska docierała do wszystkich spragnionych. Także i ty opowiadaj ludziom o Bożym Narodzeniu, o „owocu żywota” Maryi, który przyjął ludzkie ciało nadał mu wielką godność. Może coś się poruszy w ich sercach i zapragną służyć bliźnim.