ks. Stanislaw Groń SJ - 31 grudnia 2000

Razem przed Panem (rok 2000)

Słowa kluczowe:

 

1. piątek 03.11
Ewangelia św. Łukasza 14,1-6
Potrzeba pomocy bliźniemu

Pouczasz nas, Panie Jezu, o tym, że w życiu bywają ważne sprawy, których nie wolno odkładać na później. Nawet świąteczny dzień, odpoczynek i wspólnie spożywany posiłek nie mogą być wymówką i przeszkodą, aby nie pomóc bliźniemu, będącemu w potrzebie. Ty, Panie, czyniłeś dobro potrzebującym i ludzie korzystali z Twej pomocy niezależnie od pory dnia i tygodnia. Takim zachowaniem uczysz nas, abyśmy odważnie naśladowali Ciebie w czynieniu dobra.
Prosimy Cię, Panie Jezu, dopomóż nam dobrze czynić ludziom potrzebującym pomocy; dopomóż zarówno w dni powszednie, jak i świąteczne.
Prosimy Cię, Panie Jezu, aby wszyscy razem się modlący małżonkowie – tak jak my się teraz modlimy – zrozumieli, że wspaniale oddają cześć Panu Bogu i okazują Mu chwałę, gdy świadczą miłosierdzie i miłość względem potrzebujących tego ludzi.
Dopomóż nam, Panie, abyśmy nigdy nie śledzili ludzi i nie osądzali krzywdząco czyjegoś dobrego postępowania, tak jak to czynili wobec Ciebie śledzący Cię faryzeusze.
Niech nasza rodzina będzie znakiem Jezusa żyjącego i działającego wśród potrzebujących pomocy ludzi. I niech zachowuje Dzień Pański zgodnie z duchem Chrystusa.
Panie Jezu, który pobłogosławiłeś naszą małżeńską miłość i codzienne ją umacniasz, dziękujemy Ci za to, że dałeś nam tyle razy okazję, abyśmy dostrzegli ludzi będących w potrzebie i wsparli ich życzliwym słowem, modlitwą, pokarmem, odzieniem oraz pieniężnym datkiem. Chcemy być pożyteczni, dobrzy dla bliźnich i dla siebie nawzajem. Amen.

 

2. piątek 10.11
Ewangelia św. Łukasza 16,1-8
Kierować myśli i wysiłek ku niebu i ziemi

Pragnieniem naszym jest, Panie Jezu, mądre, dobre, przedsiębiorcze gospodarowanie tym, co posiadamy. Chcemy zawsze z rozwagą wypowiadać słowa, że „wiemy, co zrobimy”, i pragniemy żyć dobrze oraz osiągnąć sukces w tym i niebo w przyszłym życiu. Od Boga otrzymaliśmy wiele darów, zdolności, możliwości, a od naszych rodzin skromny majątek, pomnożony już owocami naszej pracy. Nieraz ubogaciliśmy siebie i bliźnich darami duchowymi i materialnymi. Modlimy się i wspólnie zastanawiamy się przed podjęciem ważnych decyzji; nauczyliśmy się tego, że myślenie nie boli, a tak bardzo pomaga żyć mądrze.
Nierzadko rozmyślamy, jak pomóc sobie i innym, jak efektywnie wykorzystać to, co już mamy i kim jesteśmy; co dobrego możemy jeszcze zrobić. Dzisiaj, modląc się razem przed Tobą, pytamy siebie: Ilu ludzi czerpie dobrodziejstwa z tytułu naszego gospodarowania? Synowie tego świata roztropni są, gdy chodzi o ziemskie sprawy – przypominasz nam, Panie! My także chcemy być roztropni i sprytni, gdy idzie o sprawy wieczności; i spokojni o obrachunek, jakiego Ty, Boże, dokonasz wobec nas przy końcu naszych dni.
Prosimy Cię z wiarą, Panie Jezu, abyśmy potrafili należycie skierować naszą uwagę, inwencję i spryt na nasz duchowy rozwój oraz na wzrastanie naszych dzieci w wierze i miłości.
Prosimy Ciebie, abyśmy byli ludźmi o kochającym sercu, mądrze przeżywającymi życie oraz kierującymi się dobrymi, szlachetnymi motywacjami.
Prosimy Cię, Panie Jezu, abyśmy pamiętali o konieczności zdania Tobie sprawy z naszego gospodarowania i abyśmy nie rozproszyli bezużytecznie tego, co jest nasze i innych ludzi, a zostało nam tylko powierzone w celu zarządzania. Niech nasza miłość będzie pełna pomysłów i odwagi. Amen.

 

3. piątek 17.11
Ewangelia św. Łukasza 17,26-37
Być zawsze przygotowanym

Jest w nas tyle nerwowości i niepokoju, a Ty zachęcasz nas, Panie Jezu, abyśmy byli spokojni i wszystko czynili mądrze, byśmy dobrze pracowali. Pouczasz nas, że Twoje przyjście może nas zastać w każdej chwili dnia i nocy, a także przy pełnieniu naszych codziennych obowiązków.
Panie Jezu, uświadamiamy to sobie dzisiaj podczas małżeńskiej modlitwy, że w odpowiednim czasie będziemy sądzeni z naszej wrażliwości na Boga i ludzi, okazanej w codzienności. Będziemy sądzeni z naszej codziennej uczciwej pracy; z miłości, z wierności, z jedzenia i picia, z budowania, z kupowania, ze sprzedawania, z uprawy roli, z zamążpójścia, z żenienia się, z wychowania dzieci, z miłości do Ojczyzny i z wielu jeszcze wielkich oraz małych spraw. Będziemy sądzeni z tego, czy owocnie wykorzystaliśmy poszczególne dni, miesiące i lata do czynienia dobra wokół nas.
Panie Jezu, chociaż jesteśmy pochłonięci tyloma sprawami, nie możemy zapomnieć o Tobie i o powadze naszej życiowej sytuacji. Nasza przeszłość, teraźniejszość i codzienność rzutują na wieczność, są związane z jakością naszego przyszłego życia.
Panie Jezu, zapewniasz nas – z pewnością stuprocentową – że przyjdziesz kiedyś i wezwiesz nas do siebie.
Przepraszamy Cię, Panie Jezu, za to, że może już tyle czasu zmarnowaliśmy bezpowrotnie na puste rozmowy, na oglądanie marnych filmów, kiepskich meczów, i przepraszamy za lenistwo oraz za dni, które zeszły nam tak jakby na niczym.
Dziękujemy Ci też za dobre natchnienia, za nasz mądrze wykorzystany czas, za zdziałane dobro, za to, z czego jesteśmy naprawdę dumni, i za to, co udało się nam zrealizować z pożytkiem dla nas i dla naszych bliźnich.
Prosimy Cię, Panie Jezu, gdy nadejdziesz w chwale jako Sędzia, nie bądź dla nas surowy i przyjmij nas do siebie w Twoim Królestwie. Amen.

 

4. piątek 24.11
Ewangelia św. Łukasza 19,45-48
By nasze świątynie i domy były pełne modlitwy

Panie Jezu, żądasz od nas prawdziwej czci Boga. Naszą modlitwą, pracą, wypoczynkiem, używaniem rzeczy dobrych, tworzeniem piękna mamy przyczyniać się do większej chwały i czci Boga Ojca.
Dzisiaj dziękujemy Ci za nasze świątynie wybudowane w Polsce; te powstałe dawno temu, a dzisiaj będące już szacownymi i majestatycznymi zabytkami, w których modliły się pokolenia. Wciąż obecny jest w nich duch wiary, reagujemy na piękno ołtarzy i podziwiamy witraże; zachwyca nas dźwięk organów i głos rozkołysanych dzwonów.
Dziękujemy Ci też, Panie Jezu, za nowe, piękne świątynie: obszerne, jasne, wypełnione modlącym się ludem Bożym, w których rozbrzmiewa śpiew na cześć Boga.
Dziękujemy Ci za tylu odważnych, ofiarnych ludzi, wspierających ich powstanie i tęskniących za tym, aby móc godnie się modlić w kaplicach i w kościołach.
Dziękujemy za ciszę tylu świątyń, za unoszący się w nich zapach kadzidła i kwiatów, za blask świec, płonących na ołtarzu, i za Twą w nich obecność.
Dziękujemy za kapłanów, zakonników, za siostry zakonne i ludzi świeckich, dbających o te święte miejsca; i za ludzi przychodzących się do nich modlić.
Panie Jezu, te czcigodne miejsca są zawsze Twoje, a potem dopiero nasze – parafialne, diecezjalne, zakonne. Prosimy, aby ludzie nie zapomnieli o Tobie i o pokornej modlitwie, bo inaczej świat może szybko przemienić się w jaskinię zbójców.
Ucz nas, Panie, dziś i zawsze słuchać Ciebie z zapartym tchem, tak jak kiedyś słuchali Ciebie prości ludzie, gdy uczyłeś ich o Twoim domu modlitwy. Amen.

Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8