ks. Stanislaw Groń SJ - 7 sierpnia 2001

Święty Józef – wierny wykonawca woli Najwyższego

Słowa kluczowe:

med0108Żywiciel Najświętszej Rodziny
Święty Józef, mąż Maryi nie był siwowłosym starcem z patriarszą brodą, lecz młodym przystojnym mężczyzną w pełni sił, który w wielkim trudzie pracował w warsztacie ciesielskim, by utrzymać z pracy swych rąk powierzone mu przez Boga i najdroższe jego sercu osoby: Jezusa i Maryję. Prowadził życie pełne obowiązków w ubogiej codzienności.

Próba wiary i miłości
        Święty Mateusz opisał Józefa jako człowieka sprawiedliwego. Przeżył on bowiem dramat swej prawości, kiedy zrozumiał, że Maryja spodziewa się dziecka. Kochał Ją, ale w sumieniu nie mógł uznać za swoje dziecko, któremu nie przekazał życia. Nie chcąc zniesławić Maryi, postanowił opuścić Ją potajemnie i zerwać zaręczyny. Myślał sobie pewnie: takie zachowanie obciąży tylko mnie, a uniewinni i oczyści Maryję. Ludzie będą przekonani, patrząc na brzemienną Maryję, że to jest moje dziecko i że – porzucając kobietę w błogosławionym stanie – ja postępuję niegodnie. I tak chciał uczynić. Godzi się na krzywdzący ludzki osąd względem siebie, byleby nie skrzywdzić Niepokalanej. Bierze na siebie cały ciężar tej niezwykłej sprawy, ale się lęka. Jest w tym tak bliski nam, gdy przeżywamy trudności i gdy szukamy sensownego ich rozwiązania.

Uwierzyć słowom anioła
        Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Pouczony przez anioła pozostanie przy Maryi, jest zdecydowany żyć życiem wyrzeczenia i absolutnej wstrzemięźliwości. Dotrzymał tych zobowiązań. Wyrzekł się ludzkiego szczęścia, zwyczajnych rodzinnych planów, swych praw do pożycia małżeńskiego, a wszystko po to, by być pomocnikiem w urzeczywistnianiu planu, jaki miał Bóg względem Jezusa i Maryi. Jest cierpliwy i uległy wobec Bożych planów. Odbywa długą podróż z brzemienną Małżonką, akceptując trud drogi i ubóstwo, w którym miał narodzić się Jezus.
        Rozważ, jakie nowe zadania stoją przed Józefem od chwili, gdy przyjmuje na siebie obowiązek głowy Najświętszej Rodziny. Jak Bóg domaga się od niego mocnej wiary. Medytuj, jak on z tą wiarą żył, tzn. w czym był posłuszny Bogu. Śledź pilnie, jak i w czym objawiało się jego posłuszeństwo.

Natychmiastowa odpowiedź czynem
        Józef powstał ze snu i w nocy udał się w daleką drogę. Zauważ jak głęboką przeżył przemianę: od chęci potajemnego opuszczenia Maryi do pozostania przy Niej z polecenia anioła. Jak głęboko odczuł działanie Boże, skoro z polecenia anioła poszedł do Egiptu i na jego polecenie powrócił do Galilei. Nie było mu obcym doświadczenie losu wygnańca, szukającego schronienia w kraju dawnej niewoli Izraela.

Opiekun i oblubieniec Najświętszej Maryi Panny
        Józefa nazywamy często chłodnym słowem opiekun, a nie ciepłym słowem ojciec. Pomyśl, co on czuł, gdy Jezus zwracał się do niego: tatusiu. Gdy my mówimy opiekun to chcemy podkreślić, że nie był on mężem Maryi według ciała lecz tylko według prawa. Św. Łukasz zanotował w swej Ewangelii, że do świątyni jerozolimskiej wnosili Dzieciątko Jezus Rodzice Jego, oraz że ojciec Jego i Matka dziwili się. A kiedy Jezus im zginął, Maryja powiedziała: ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Ewangelia nie boi się użyć określenia ojciec w stosunku do Józefa, a św. Mateusz ukazuje Józefa jako męża Maryi, z której narodził się Jezus (Mt 1, 16). Oznacza to, że Bóg dał Maryi nie tylko towarzysza życia, świadka Jej dziewictwa i obrońcę Jej dobrego imienia, ale i Józefowi dał z powodu więzi małżeńskiej udział w niezrównanej godności Małżonki. Związek małżeński Józefa z Maryją i jego przybrane ojcostwo wobec Jezusa to dwie szczególne łaski, wprowadzające go w dzieło Odkupienia.

Józef człowiekiem pobożnym
        Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy (Łk 2, 41). Poproś w tej medytacjo o coś dla ciebie najbardziej potrzebnego z wiary i z postawy Józefa, byś nauczył się pełnego oddania sprawom Boga; aby trudności, pojawiające się na drodze twej wiary, nie odbierały ci sił i odwagi. Szczególnie dzisiaj są potrzebni tacy ludzie jak Józef, by inni mogli przetrwać i spełnić swą misję. Proś żarliwie, byś wszedł w ślady tego Świętego i byś umiał bronić Jezusa w ludzkich sercach, troszcząc się o Niego w naszych braciach i siostrach.