ks. Stanislaw Groń SJ - 19 kwietnia 2009

Szkło i farba

Ewa Skrzypiec urodziła się w 1949 roku w Nowym Sączu w rodzinie pochodzącej z Kresów. Swoje zainteresowania plastyczne ujawniała od młodości, a jej warsztat artystyczny wciąż się rozwijał i udoskonalał. Bardzo trudną technikę malowania na szkle opanowała do perfekcji a trzeba dodać, że nie jest to tylko znajomość nakładania odpowiednich farb, jakości używanych pędzli, ale umiejętność zastosowania całej gamy kolorów, cieni, wiodących linii i perspektywy. W środowisku malarzy samouków przewyższa wielu swoim talentem i pomysłowością. Jej prace są wysoko cenione ze względu na niezwykły talent i kunszt artystyczny, jedyny w swoim rodzaju. Zwłaszcza kolekcjonerzy malarstwa na szkle – zarówno w Polsce, jak i za granicą – cenią je za ciekawe kolorystyczne połączenia barw oraz umiejętność delikatnego cieniowania w tej bardzo trudnej technice kładzenia malunku na przeźroczystej powierzchni. Podziwiają niezwykle finezyjną linię, oryginalny kunszt i secesyjną dekoracyjność oraz trafnie wybrany temat malarski. Wśród jej prac daremnie szukać wielkich płóciennych obrazów. Znam tylko jeden, który powstał w 1991 roku, pt. Adoracja Chrystusa przez świętych Małgorzatę Marię Alacoąue i Klaudiusza la Colombiere. Obecnie znajduje się on w nowicjackim oratorium jezuickiego Kolegium w Starej Wsi koło Brzozowa. Prawie wszystkie prace malarskie Ewy Skrzypiec powstają na szkle i ten rodzaj malarstwa zdominował jej twórczość. Ta trudna technika zdecydowanie różni się od powszechnie znanego „malarstwa prymitywnego”, chociażby tego rozpowszechnionego w rejonie Zakopanego czy Paszyna.

DEKORACYJNOŚĆ, PROSTOTA I UCZUCIA

Artystka ze swym talentem i prezentowaną techniką malarską jest rzadkością w środowisku samouków. Ewa Skrzypiec sięga po klasykę z najwyższej półki, kopiując i przetwarzając dzieła wybitnych artystów, nadając im własne znamiona i koloryt. Jej prace zachwycają odpowiednim doborem barw i dekoracyjnością, to znów emanują prostotą i surowością, wprowadzając oglądającego je w misterium sztuki. Własną technikę malarską wypracowała w ciągu prawie 40 lat. Wciąż ją udoskonala poprzez najrozmaitsze eksperymenty w tej dziedzinie. Większość jej prac powstaje na kruchym, odtłuszczonym szkle, pokrytym delikatnym szkicem rysunku. W powstaniu jej dzieła wszystko ma swój czas: trzeba przemyśleć pracę, zaprzyjaźnić się z jej ideą, naszkicować rysunek i kryć go farbami w rozlicznych etapach. Farby muszą wyschnąć, aby można było zamalowywać kolejne płaszczyzny obrazu. Nic nie może się zlać i zamazać.

RODZAJOWE SCENKI RUSTYKALNE

Artystkę cechuje zamiłowanie do ukazywania obrzędowości rodzimego folkloru, by tylko wspomnieć wspaniały cykl Cztery pory roku na wsi, czy Wiejskie prace. Malowniczo przedstawiła w nich żniwa, kiszenie kapusty, wykopki, sianokosy, grzybobranie, miodobranie. Również Sentymentalne wspomnienia cieszą oczy widokiem przywołanych tradycji. W jej obrazach ożywa śmigus dyngus, święconka wielkanocna, kulig, jarmark, weselisko, staropolski odpust, lepienie bałwana, malowanie jajek, oczepiny czy sceny z wiejskiej karczmy. Cykl Ptaki zachęca do kontemplacji jakże uroczego świata, śpiewającego i fruwającego w przestworzach czy pływającego po powierzchni spokojnych jezior i rzek.

ZAUROCZONA GENIUSZAMI

Ewa Skrzypiec ceni nie tylko motywy ludowe, ale z powodzeniem maluje też obrazy o tematyce religijnej. Jej znaczną twórczość malarską wypełnia naśladownictwo i kopizm dzieł malarskich wybitnych artystów żyjących w różnych epokach. Doskonale kopiuje Art Deco i włoskich mistrzów tej miary co Piero delta Francesca, Botticelli, Michał Anioł, Giotto, Rafael czy Leonardo da Vinci. Jej ulubieńcy to duchowy przywódca Secesji Wiedeńskiej Gustaw Klimt (Pocałunek i Trzy etapy życia) oraz Alfons Mucha. Kopiom ich prac poświęciła najwięcej czasu i talentu. W jej twórczości znaleźć można także kopie prac Kazimierza Sichulskiego, Piotra Stachiewicza i Jerzego Świecimskiego. Kilka jej prac powstało w oparciu o mozaiki zaprojektowane dla bazyliki jezuickiej w Krakowie przez znanego malarza, grafika, witrażystę i ilustratora książek Jana Bukowskiego (1873-1938), artystę związanego z nurtem Młodej Polski. Ten piękny cykl nosił nazwę Mozaiki z konchy ołtarzowej. Symbole były malowane na kartonikach, oprawionych w passe-partout. Piękne są też jej dwie małe akwarele: Anioł z cyklamenami i Anioł z irysami, namalowane w oparciu o rzeźbiarskie prace Karola Hukana, znajdujące się w krakowskiej świątyni Serca Bożego.

IKONY, ŚWIĘCI I MADONNY

Sądecka malarka odnajduje się także w kopiowaniu na szkle starych ikon (cykl Mandyliony). Równie pięknie prezentuje się cykl Święci i Święte Boże: Ignacy z Loyoli, Franciszek Ksawery, Andrzej Bobola, Stanisław Kostka, Piotr Faber, Franciszek z Asyżu, Piotr Apostoł, Jan Beyzym, Kinga – ksieni i patronka ziemi sądeckiej czy Jadwiga Śląska. Zachwycają jej niewielkie kopie aniołów Jana Matejki z Litanii Loretańskiej zdobiące ściany Bazyliki Mariackiej w Krakowie. Malarka doskonale kopiuje średniowieczne Madonny, jak chociażby Madonnę z Krużlowej (prezentowana w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka w krakowskim oddziale Muzeum Narodowego). Bogata ornamentyka i detale charakteryzują nie tylko jej prace secesyjne, ale także Madonny z Częstochowy, Ostrej Bramy, Starej Wsi, Nowego Sącza, Świętej Lipki, Kalwarii Zebrzydowskiej, Tuchowa i wielu jeszcze mniej znanych sanktuariów maryjnych w Polsce.

NIEBIAŃSCY WSPOMOŻYCIELE I MINIATURY

W jej pracowni powstają na szkle malowani prześliczni, powabni aniołowie, spływający z niebios w wyrazistych splotach linii secesyjnych, ale także tłuste, barokowe putta, baraszkujące wśród festonów kwiatowych. Motywy orientalne, arabskie czy żydowskie także nie są jej obce. Artystka maluje też miniatury na niekonwencjonalnych materiałach np. muszlach, otoczakach, butelkach i wydmuszkach. Wiele z tych prac zaprezentowano już w większych i małych galeriach w kraju i zagranicą.

PRÓBA CZASU

Dorobek artystyczny Ewy Skrzypiec jest pokaźny, a prace oglądać można było na prawie 30 wystawach i wernisażach. Prezentowano je, począwszy od jej rodzinnego Nowego Sącza przez, jakże wymagające i zobowiązujące dla artystów, środowiska Krakowa i Poznania. Malarka miała też wystawy międzynarodowe w Pfastaff we Francji i w Montefelcino we Włoszech. Rok 2000 i lata po nim następujące okazały się niezwykle płodne dla powstania wielu dzieł. W minionym roku (2008) oglądaliśmy jej wystawę w Krakowie w Civitas Christiana. Z pewnością artystka należy do grona wybitnych współczesnych malarzy. Jej dorobek artystyczny jeszcze w pełni nie doceniono. W swych pracach sięga po wzory do wielkich malarzy i realizuje własny pomysł. Jej liczne prace przechodzą teraz próbę czasu, ale trzeba nam tylko czekać, kiedy jej dzieła znajdą się w wielkich muzeach i zdobić będą prestiżowe galerie, a autorce zapewnią należne uznanie. Podobnie było przecież kiedyś z wieloma innymi wielkimi artystami, chociażby z Zofią Stryjeńską (1891-1976) czy Michaliną Janoszanką (1889-1952). Mam nadzieję, że wielki sukces artystyczny jest jeszcze przed Ewą Skrzypiec.