ks. Stanislaw Groń SJ - 3 września 2010

Obietnica Dziewiąta

Słowa kluczowe:

ob09 0Błogosławić będę domy, w których wizerunek Serca mego będzie czczony

W liście nr 131 św. Małgorzaty Marii Alacoque, napisanym do jezuity ojca Jana Croiseta, z dnia 10 VIII 1689 r. czytamy: (…) Ponieważ [Serce Jezusa] jest Źródłem wszelkich błogosławieństw, więc udzieli ich obficie tam, gdzie będzie czczony obraz Jego Najświętszego Serca, albowiem miłość przynagla Go do dawania niewyczerpanego skarbu łask uświęcenia i zbawienia dusz dobrej woli. Szuka serc ogołoconych, aby je napełnić słodkim namaszczeniem gorliwej miłości, strawić i całe przemienić w siebie. Ono chce dusz pokornych i uległych, które po prostu spełniają Jego upodobanie.

Obraz i figura Jezusa w domu

W wielu domach jest obraz Serca Jezusowego lub figurka przedstawiająca Zbawiciela z przebitym bokiem. Zwykle są to proste wizerunki, oleodruki większych lub mniejszych rozmiarów, zawieszone w centralnym miejscu. Czasami są to piękne obrazy malowane ręcznie przez lokalnych twórców (np. na szkle). Bywają też haftowane i wyszywane na płótnie lub jedwabiu. Zwykle są mniej lub bardziej udanymi reprodukcjami obrazów znanych malarzy. Wartość ich nie leży jednak w artyzmie malarskim czy w rzeźbiarskim talencie ich twórców.

Na wizerunki Serca Bożego znajdujące się w naszych mieszkaniach nie patrzymy jak na dzieła sztuki. Traktujemy je z należną im powagą i dostojeństwem, są bowiem przedmiotami sakralnymi, poświęconymi i omodlonymi przez rodzinę. Obrazy i figury Jezusa są przedmiotem kultu ze względu na samą Osobę Chrystusa, którą wyrażają. Dobrze ilustrują znaczące dla nas prawdy wiary. Odczucia estetyczne są bez większego znaczenia, ale w miarę naszych możliwości powinniśmy zadbać o artyzm obrazu czy figury, przed którymi się modlimy, aby nie promować kiczu, bylejakości wykonania i nie schlebiać nieukształtowanym estetycznie gustom.

Cześć dla obrazów

Na stosunek do obrazów i świętych wizerunków (Jezusa, Maryi, świętych) znaczący wpływ miał biblijny zakaz czynienia wizerunków Boga i oddawania im czci (Wj 20, 4-5; Pwt 27, 15; Ps 115, 4-8). Celem biblijnego zakazu było zapobieżenie bałwochwalstwu. Wcielenie Jezusa przyniosło radykalną zmianę w stosunku do przekazu Starego Testamentu i stało się najważniejszym teologicznym argumentem za obecnością obrazu czy figury w chrześcijańskich świątyniach i domach. Pojawiające się już na przełomie II i III w. malowidła w katakumbach spełniały rolę katechetyczną i kultową. Obraz religijny przeszedł swoją długą drogę, nim został zaakceptowany w Kościele. W starożytności chrześcijańskiej i później miał też wielu przeciwników (obrazoburcy i ruchy reformatorskie XVI w., np. Kalwin i Zwingli).

Cześć oddawana obrazom odnosi się zawsze do ich pierwowzorów, tj. do osoby, którą dany obraz przedstawia, a nie do rzeczy materialnej. Ostatecznie odnosi się zawsze do Boga. Oczywiste jest, że wizerunek Boga nie jest Bogiem! Rozwój teologii wpłynął też na należyte postrzeganie obrazów. Spełniają one nie od dzisiaj rolę narratywną, dydaktyczną, ilustracyjną. Święty obraz i rzeźba (figura) są integralną częścią kultu chrześcijańskiego.

Kult wizerunków

W domach i bramach miast często zawiesza się obrazy chroniące ich mieszkańców. Uważa się je za cudowne. Modlimy się przed nimi, okadzamy, zawieszamy liczne wota. Ludzie w ich pobliżu czują się bezpiecznie. Niejednokrotnie cieszą się sławą miejsc, w których można doznać łask cudownych uzdrowień na duszy i ciele.

Kościół po Soborze Watykańskim II nie uważa żadnego stylu artystycznego za własny i uznaje pluralizm artystycznych poszukiwań. Jak kiedyś, tak i dzisiaj Kościół potrzebuje sztuki! Siła oddziaływania wizerunków jest potężna, potrafi przybliżyć człowieka do Boga, a nieukształtowane gusty potrafi podnieść na wyższy poziom estetyki.

Realistyczny obraz Jezusa z przebitym bokiem, ukazującego swoje Serce, lepiej pozwala wiernym zrozumieć cierpienie i chwałę Syna Bożego. Taki wizerunek sprzyja kontemplacji Zbawiciela, pomaga w skupieniu uwagi podczas modlitwy, rozbudza pobożność domowników, sprzyja lepszemu spotkaniu z Bogiem i stanowi zachętę do czci i miłości Boga. Obraz sakralny Najświętszego Serca Bożego służy kultowi, pomaga w religijnym kształceniu wrażliwości wiernych.

Klęcząc i modląc się przed obrazem ukazującym Boże Serce, kształtujemy nie tylko nasze uczucia, lecz także myślenie. Tworzy się wewnętrzna przestrzeń, gdzie dochodzi do spotkania z Bogiem, który przenika nasze serca i obiecuje dać nam nowe! W duszy człowieka rozgrywa się też tajemnica wiary prowadząca do zbawienia. To w niej działa Duch Święty i dlatego potrafimy kontemplować Serce Jezusa i wstępować na drogę świętości.

Kontemplacja Serca Bożego

Trzeba nam nie tylko poznawać, ale i kontemplować Serce Jezusa, aby lepiej rozświetlić drogi naszej codzienności. Najświętszy Bóg – Jezus ukazujący nam swoje Serce jest wspaniałą syntezą prawdy i dobra. On pragnie nagradzać swych wyznawców. Widać to bardzo wyraźnie w czci Bożego Serca. Jeśli w naszym domu nie ma jeszcze obrazu lub figurki Serca Pana Jezusa, to umieśćmy je w godnym miejscu i czcijmy Zbawiciela. Nośmy przynajmniej medalik z Jego wizerunkiem.

To, co się wydaje tak proste do spełnienia, a nawet tak mało znaczące i zwyczajne, w oczach Jezusa ma wielką wartość! Pan o to prosi i przypomina przez św. Małgorzatę. Za taką oznakę czci Bożego Serca Jezus nagradza i błogosławi. Jego miłość docenia najmniejszy dobry czyn!

Bądźmy gorliwymi chrześcijanami i wierzmy w słowa dziewiątej obietnicy! Czcijmy w naszych sercach i domach Serce Jezusa, czyli Jego Osobę. Wiemy, że kiedy Pan objawia nam swe Serce, odnajdujemy duchowy spokój. Jezusowe Serce staje się schronieniem dla pobożnych, a dla pokutujących otwartą bramą zbawienia! Włączając w dzieje własnego serca Serce Jezusa, współpracujemy w oddziaływaniu na świat, stając się pomostem łączącym ze Stwórcą. Kogo kochamy, tego też należycie czcimy! Niech więc Serce Boże odbiera cześć w naszych domach, a staną się one miejscem pokoju i poszanowania dla Bożych przykazań oraz przestrzenią wierności i modlitwy.