ks. Stanislaw Groń SJ - 25 listopada 2010

Owocna modlitwa chrześcijanina

Słowa kluczowe:

Ewangelia często mówi o modlitwie i sam Jezus uczy nas, jak się mamy modlić. Widzimy Go modlącego się przed cudownym nakarmieniem pięciu tysięcy osób, przed swym Przemienieniem, podczas uzdrowienia głuchoniemego, przy wskrzeszeniu Łazarza oraz w czasie Ostatniej Wieczerzy. Nasz Pan modlił się także w Ogrodzie Oliwnym, kiedy był pogrążony w głębokim smutku, oraz podczas konania na krzyżu.

Modlić się wraz z Jezusem

      Jezus modlił się nie tylko na osobności; często uczestniczył także w modlitwach publicznych w synagodze czy w Świątyni Jerozolimskiej. W swym nauczaniu podkreślał, że modlitwa nie może być powierzchowna, ograniczona do formuł. Polecał swoim uczniom, aby modląc się, prosili Ojca w Jego imieniu o wszystko, czego potrzebują (por. J 14,13). Z nauczania Jezusa wynika, że podstawą modlitwy jest zaufanie Bogu i świadomość własnych i cudzych potrzeb. Podczas modlitwy mamy myśleć o Bogu, a On będzie troszczył się o nas; mamy więc wierzyć w Jego miłość i ufać Mu. Jezus dał nam zawsze aktualny wzór w modlitwie Ojcze nasz. W tej prostej modlitwie człowiek oddaje Bogu cześć oraz wyraża swą dziecięcą ufność wobec Niego.

Wszechmoc Boża ogarnia wszystko

      Kto uznaje, że Bóg kieruje wszystkim i że wszystko jest w Jego rękach, ten pragnie to wyrazić słowami lub w inny sposób. Modlitwa może być myślna lub ustna, ale zawsze aktualna jest przestroga św. Augustyna: Człowiek nie modli się po to, aby kierować Bogiem, lecz po to, aby być kierowanym.

      Modlitwa nie może być oddzielona od innych spraw w życiu człowieka, gdyż jest ona odpowiedzią wiary na to, co się w tym życiu wydarza. Czasami przedziwnie splatają się w niej: prośba, uwielbienie, przeproszenie, skarga, a nawet pytania, jakie człowiek kieruje do swego Pana. Poprzez modlitwę uwielbienia wyrażamy naszą radość z powodu wielkości i dobroci Boga. Modlitwa błagalna jest wypraszaniem tego, co jest potrzebne nam samym albo naszym bliźnim, bo może ona mieć charakter wstawienniczy. Bywa, że błagamy Boga o miłosierdzie dla nas czy dla naszych sióstr i braci. Każdy może modlić się tak, jak potrafi najlepiej; ta modlitwa jest najodpowiedniejsza, w której najpełniej spotykamy się z Bogiem. Ostatecznie liczy się nie tyle nasz wysiłek, ile wsparcie, jakiego udziela nam Duch Święty.

Modlitwa indywidualna i wspólnotowa

      Każdy może modlić się do Boga indywidualnie, będąc w różnych miejscach czy sytuacjach albo przebywając w swej izdebce – jak zaleca Jezus w Kazaniu na Górze (Mt 6,6). Niemniej ważna jest też modlitwa we wspólnocie Kościoła – modlitwa wspólna. Liturgia jest taką modlitwą i podczas jej sprawowania kapłan często wzywa wiernych: Módlmy się! Przez to wezwanie niejako przypomina zebranym, że jest to wspólne wołanie uczniów Chrystusa. Istnieją gotowe modlitwy, którymi wierni chętnie się posługują, ale czasem wypowiadają oni swe modlitwy spontanicznie, co oddaje specyficzny nastrój chwili. Obie te formy oraz modlitwa myślna uzupełniają się.

      Piękną modlitwą jest też kontemplacja słowa Bożego albo świętego obrazu czy ikony, krzyża, krajobrazu. Nawet pełne szacunku i miłości spojrzenie na drugiego człowieka może być wspaniałą modlitwą – medytacją.

Życie przeżywane jako modlitwa

      Modlitwą jest też milczenie, wyciszenie się i nasłuchiwanie w swym sercu Boga mówiącego do nas. On zawsze przemawia pierwszy. Ludzie, którzy doświadczyli bliskości Boga, są przekonani, że nic by o Nim nie wiedzieli, gdyby On sam im się nie objawił. Bóg może objawić się człowiekowi niespodziewanie i ta krótka chwila przemienia jego życie.

      Nasze życie przemienia się również wtedy, gdy modlimy się systematycznie. Modlitwa powinna przenikać wszystko, co robimy, oraz nasze relacje z bliźnimi. Niektórzy rozpoczynają dzień znakiem krzyża i wezwaniem: Wszystko na chwałę Boga. Zostali oni zachęceni do tego słowami św. Pawła: Nieustannie się módlcie (1Tes 5,17). Poprzez taki akt strzelisty ludzie ci wyrażają swoje pragnienie, aby dzieła całego dnia były ich modlitwą.

      Wielu ludzi dziękuje Bogu za wszystko. A gdy coś się im powiedzie, wielbią Go. Inni z kolei zwracają się do Boga o pomoc w rozwiązaniu problemów czy w wypełnieniu czekających ich zadań, a jeśli zgrzeszą, proszą Go o przebaczenie.

      Niektórzy mają określone pory modlitwy: rano o brzasku dnia i wieczorem u jego schyłku. Liczni chrześcijanie modlą się także w południe, choćby na Anioł Pański; wielu modli się przed posiłkiem i po nim. Osoby powołane do specjalnej służby w kościele (diakoni, kapłani, zakonnicy i zakonnice) odmawiają modlitwę brewiarzową. Obecnie coraz liczniej dołączają do nich wierni świeccy.

      Zawsze (dotyczy to modlitwy osobistej i zanoszonej we wspólnocie) aktualna jest zachęta św. Jakuba: Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli! Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny! (Jk 5,13).

Wspólna modlitwa małżonków

      Modlitwa Razem przed Panem, drukowana na łamach Posłańca Serca Jezusowego, może ożywiać modlitwę małżeńską. W roku 2003 – zachęceni papieskim listem Rosarium Virginis Mariae – na piątkowe spotkania małżonków proponujemy rozważania tajemnic Różańca świętego. Wygospodarujmy czas na odmówienie dziesiątka Różańca z odczytaniem odpowiedniego fragmentu z Ewangelii. Niech towarzyszy temu rozważaniu wspólnotowa modlitwa i refleksja. Módlmy się razem z Maryją o pokój na świecie i w intencji rodzin, aby trwały one w wierności i aby ich miłość owocowała dobrymi czynami. Zachęceni przez ojca świętego Jana Pawła II kontemplujmy wraz z Maryją oblicze Chrystusa.

      Warto zadbać o przygotowanie w domu odpowiedniego miejsca, o klimat spotkania z Bogiem. Dla modlitwy osobistej może to być „kącik modlitewny” z Pismem świętym i obrazami, by trwać tam „w ukryciu” przed naszym Ojcem; w rodzinie chrześcijańskiej taki rodzaj małego oratorium sprzyja wspólnej modlitwie (KKK 2691).

      Niech nasze mieszkanie stanie się domowym kościołem, a nasza wspólna modlitwa niech da nam uświęcenie, a światu upragniony pokój!