ks. Stanislaw Groń SJ - 22 grudnia 2013

Wziąć w darze Maryję i Jezusa

4. Niedziela Adwentu
Ewangelia: Mt 1,18-24

 

Narodzenie się Boga w życiu ludzi ma swoje historie, i nie są one tak cudowne i otoczone tajemnicami jak narodzenie się przed wiekami Odkupiciela. W każdym też narodzeniu się Zbawiciela w świecie, w naszych sercach, rodzinach uczestniczą ludzie, a Bóg powierza im jakieś ważne zadania i szczególne role do spełnienia.

Kiedyś najważniejsza rola przypadła Maryi Pannie i Józefowi. W każdym przeżyciu tajemnicy narodzin Jezusa pomagają nam znaki – słowa utrwalone w Biblii, do których co roku powracamy, aby je rozważać i krzepić nimi swą wiarę.

Dobrze wiemy, że nawet w zwyczajnych narodzinach dziecka zacierają się granice poznania tego cudu życia, a co dopiero w niezwykłych narodzinach Jezusa! Dzięki miłości i hojności Boga wciąż dane nam są miejsca, w których rodzi się Jezus i przechodzi próbę ludzka wiara. Powinniśmy być czujni na słowo Boga, bo – jak kiedyś prosta i niezwykła rzeczywistość otaczała narodzenie Jezusa – tak może się zdarzyć i dzisiaj z Jego narodzeniem w naszych sercach i w różnorakich miejscach.

Kiedy Józef poznał, że Maryja jest w błogosławionym stanie, stało się dla niego jasne, że będzie musiał z honorem rozwiązać skomplikowaną sytuację, tj. nie ubliżyć ani Prawu, ani Maryi. Chciał Ją potajemnie opuścić, aby nie przeszkadzać Bogu w Jego dalszych wobec Niej planach. Sytuacja Józefa nie była łatwa. Rzecz zdumiewająca, niebiański poseł – anioł Pański pomógł mu we śnie rozwiązać ten trudny problem. Oznajmił Józefowi, że ma stać się według Prawa ojcem tego, który począł się bez jego udziału w Maryi. Józef miał dać Bożemu Synowi imię Jezus, które wybrał dla Niego Ten, który był i jest Jego właściwym Ojcem.

Zachęta, jaką usłyszał Józef: Nie bój się wziąć do siebie Maryi, oznaczała: nie bój się odłożyć na bok swoich planów, tam gdzie Bóg przedkłada ci inne. I tak nie utracił Maryi, nie oddalił Jej, ale otrzymał Ją jako Matkę Jezusa. Bóg żąda w naszym życiu zwyczajnym i cudownie nasyconym Jego łaską, abyśmy kierowali się przede wszystkim Jego wolą; ją rozpoznali i przyjęli.