ks. Stanislaw Groń SJ - 21 stycznia 2014

Nabożeństwo do Serca Zbawiciela aktualne w nowej ewangelizacji

Serce Jezusa jest w najwyższym stopniu symbolem miłosierdzia Bożego. Jest to symbol prawdziwy, stanowiący centrum, źródło, z którego wypłynęło zbawienie dla całej ludzkości. To czyste miłosierdzie! – powiedział papież Franciszek na Anioł Pański 9 VI 2013 r.

Kult Najświętszego Serca Jezusa wypływa z podstawowych prawd wiary katolickiej, z Pisma Świętego i z tradycji Kościoła. Człowiek nie może żyć bez miłości, potrzebna jest mu świadomość, że ktoś go umiłował i wybrał, bez względu na zalety czy zasługi. W naszej epoce usiłuje się pod pozorem postępu zacieśniać wiarę do sfery prywatnej, a z Boga nierzadko czyni się istotę bezosobową. Autentyczny kult Serca Jezusa naprawia ten błąd. Współzałożyciel Apostolstwa Modlitwy o. Henryk Ramiere SJ (1821-1884) istotę tego stowarzyszenia widział w kulcie tegoż Serca, a nasze zadania ujął w słowa:

Dać Chrystusowi prawdziwych przyjaciół, całą duszą oddanych Mu zwolenników, apostołów, którzy by się starali jedynie bronić Bożej sprawy i szerzyć chwałę Jezusa: najpierw poprzez modlitwę, ona bowiem jest w mocy każdego, a następnie przez czyny (…). Nie bądźmy obojętni dla żadnej sprawy drogiej Boskiemu Sercu, pokochajmy wszystko, co Jezus miłuje, odwracajmy się od tego, co On nienawidzi, popierajmy czynnie wszelkie praktyki mające na celu uwielbienie Najświętszego Serca, a nade wszystko usiłujmy przysparzać Mu chwały, pomnażając szeregi tych, którzy oddają się Jezusowi bez żadnych zastrzeżeń. W ten sposób pojmując AM, wprowadzajmy w czyn jak najdoskonalej nabożeństwo do Boskiego Serca (ks. Cz. Drążek, Szkoła Apostolstwa i Modlitwy).

Dla o. Ramiere’a Apostolstwo Modlitwy znaczyło to samo, co Apostolstwo Serca Jezusa. Używał obu tych nazw. Wytrwała praktyka kultu Bożego Serca prowadzi do kontemplacji i naśladowania życia Jezusa. Przyczynia się do nawrócenia i budzenia wrażliwości sumienia, do wzrostu wiary i zapału apostolskiego. Pomaga też w zachowaniu przykazania miłości i w poznawaniu tajemnicy Odkupienia w całej jej boskiej i ludzkiej głębi.

Codzienne ofiarowanie

Zbawienie wielu zależy też od modlitwy i ofiar ludzi wierzących. Tak pojęte apostolstwo jest najważniejsze i dostępne każdemu. Im więcej modlitwy w Kościele, tym skuteczniejsza jest jego działalność ewangelizacyjna. AM pomaga współczesnemu człowiekowi żyjącemu w hałasie i pośpiechu wiązać wszystko z Bogiem, szukać, znajdować i wypełniać Jego wolę. Praktyka codziennego ofiarowania pozwala wiernym trwać zawsze w stanie modlitwy i sprawować kapłańską, prorocką i królewską funkcję Chrystusa, w duchu nauki Soboru Watykańskiego II. Ludzie świeccy, jako poświęceni Chrystusowi i namaszczeni Duchem Świętym, (…) są powołani i przygotowani do tego, aby rodziły się w nich zawsze coraz obfitsze owoce ducha. Wszystkie bowiem ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia życia, jeśli cierpliwie są znoszone, stają się duchowymi ofiarami, miłymi Bogu przez Jezusa Chrystusa. Ofiary te składane są zbożnie Ojcu w eucharystycznym obrzędzie wraz z ofiarą Ciała Pańskiego. W ten sposób i ludzie świeccy, jako zbożnie działający wszędzie czciciele Boga, sam świat Jemu poświęcają (KK 34).

Członkowie AM, oddając się Jezusowi, poświęcają całe swe życie, by w świecie zapanowało Królestwo Boże. To nastawienie życia i wolę jego ukierunkowania wyrazić może każdy słowami lub bez nich, publicznie lub prywatnie. Z rzeczy Boskich, najbardziej Boskie jest współdziałanie w zbawieniu ludzi (Dionizy Areopagita).

Nabożeństwo do Serca Jezusa

Zbawiciel tworzy swe Królestwo na ziemi łagodnością i służbą. I tak ma czynić chrześcijanin, by stale poszerzać teren Jego królowania nad sercami. Ma służyć bliźnim i z nimi kształtować świat zgodnie z planem Boga. Wszyscy wierni składają Bogu duchowe ofiary przez Jezusa Chrystusa. Jest to postawa ofiarnicza, upodabniająca ich do Zbawiciela. (…) Nabożeństwo do Serca Jezusa (…) odkryło prostotę Jezusa i związało Kościół na nowo z tą Jego prostotą. Rozpoznało Chrystusa cierpiącego i samotnego. Zapoczątkowało dialog człowieka z samotnością Jezusową i nakłoniło do współcierpienia z Nim. „Proroctwem”, które to nabożeństwo wyniosło (…) było dążenie do przezwyciężenia zła świata poprzez przemianę winy w cierpienie. W dobrowolnie przyjętym cierpieniu nabożeństwo to odnalazło środek zbawiennej przemiany człowieka. Odkryło „lekkie jarzmo” Jezusa właśnie w przyjęciu Jego męki. Mieć serce tak jak On – w tym mieści się cała tajemnica. To, co było zakryte sporom „mądrych i przewidujących”, objawione zostało „maluczkim” (kard. Józef Ratzinger Służyć prawdzie).

Eucharystia pomnaża ofiarną i wierną miłość

W sercu i na wargach ludu biorącego udział w Eucharystii pojawiają się modlitwy: przeproszenie, dziękczynienie, prośba, adoracja, uwielbienie, wynagrodzenie. AM skupia ludzi przy ołtarzu i wprowadza ich w głębsze uczestnictwo w Ofierze Chrystusa. W tym duchu formuje swoich członków, ucząc ich czynić z życia ofiarę miłą Bogu. Eucharystia daje moc do wielkodusznego poświęcenia się i przepojenia własnego życia służbą w Kościele i w świecie. Z niej bierze płodność nasze codzienne ofiarowanie. Ono odwołuje się wprost do ofiary krzyżowej i łączy z nią to, co wypełnia nasze życie: troski, cierpienia, radości, odpoczynek, chorobę i śmierć, jako ostateczne uwieńczenie tej ofiary życia. Krzyże codzienności zespalają nas z krzyżem Chrystusa, i w ten sposób osiągają one skuteczność zbawczą. To jest nasza współofiara, bo nie można ofiarować się Bogu tylko słowami, potrzebne są nasze czyny, aby wiara mogła owocować w codzienności!