ks. Stanislaw Groń SJ - 21 marca 2014

Odnalezione Źródło

Słowa kluczowe:

3. Niedziela Wielkiego Postu
Ewangelia: J 4, 5-42

Każdy z nas jest po trosze mieszkańcem Samarii – ziemi odłączonej i potrzebuje oczyszczającej łaski. Jezus przychodzi i zbliża się do nas z miłością, zagląda w serce, przełamuje nieufność; wie, żeśmy zgrzeszyli.

Przyjście Jezusa do miasta Sychar wiązało się z chęcią pozyskiwania wszystkich ludzi dla Królestwa Bożego. Spór pomiędzy Judejczykami i mieszkańcami Samarii był zadawniony. W okresie machabejskim Samarytanie zbudowali swoją świątynię na górze Garizim i tam ustanowili kult i kapłanów. Był więc to region zamieszkały przez schizmatyków. Lecz to właśnie tam Jezus objawił nową koncepcję świątyni i kultu.

Po podróży zmęczony usiadł przy studni i poprosił Samarytankę o wodę. Ta się zdziwiła. Dla niej istotne były podziały, spory polityczne i religijne, nie liczył się spragniony człowiek. Jezus nie zareagował na prowokację, powiedział: O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj mi się napić” – prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej. Wyjaśnił jej, że woda, o której ona myślała, nie zaspokoi pragnienia. Wtedy kobieta sprowadziła rozmowę na kontrowersyjny temat religijno-obrzędowy: Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga. W odpowiedzi Jezus wskazał jej na istotę kultu. Nie miejsce, lecz sposób się liczy: Nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Bogu w Duchu i prawdzie. Dwie świątynie, Samarytan i Judejczyków, na dwóch różnych górach podzieliły ludzi. Bóg żywy jednak nie jest przywiązany do miejsca. On pragnie, aby człowiek był świątynią Bożą, którą trzeba szanować i kochać!

Samarytanka wiedziała, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie objawi nam wszystko. Jezus powiedział do niej: Jestem nim Ja, który z Tobą mówię. Wtedy kobieta odeszła do miasta i powiedziała: Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem? A ja czy należę do tych, którzy znaleźli Źródło wody żywej i mówią o nim innym?