ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2014

Serce Jezusa włócznią przebite

phoca thumb l przebicieW kruchcie pod chórem bazyliki na północnej ścianie znajduje się mozaika zatytułowana: Przebicie boku Chrystusa. Zaprojektował ją Leonard Stroynowski, a wykonał w 1931 r. brat zakonny, jezuita, Wojciech Pieczonka.

      Mozaika ma kształt półkola zakończonego łukiem (rodzaj tympanonu), okolonego inskrypcją zaczerpniętą z Ewangelii św. Jana: Jeden z żołnierzów włócznią otworzył bok Jego, a natychmiast wyszła krew i woda XIX. 34., w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka. Przedstawia ona scenę, w której rzymski żołnierz przebija włócznią bok umarłemu na krzyżu Jezusowi. Ten szczególny moment oznacza narodziny Kościoła i jego sakramentów: Chrztu i Eucharystii. Dynamiczną scenerię mozaiki tworzy pięć postaci: Jezus przybity do krzyża, Maria Magdalena obejmująca i całująca krzyż, Umiłowany uczeń wpatrzony w krzyż, boleściwa Maryja – Matka Jezusa oraz żołnierz na koniu trzymający długą włócznię. Tło mozaiki jest złote, a drugi plan kompozycji ma charakter symboliczno-realistyczny. Obok monumentów nekropolii jerozolimskiej widnieją strome górskie szczyty, przypominające górę Synaj, na której Izraelici otrzymali Prawo i zawarli z Bogiem przymierze. Nad całością dominuje duży drewniany krzyż, na którym zawisnął Zbawiciel świata.

      Jezus w majestacie śmierci wisi na krzyżu. Na mozaice są wyraźnie widoczne gwoździe, którymi Zbawiciel został przybity do krzyża. Możemy adorować Jego zakrwawione ręce i stopy oraz obficie wypływającą z przebitego boku krew i wodę. Ciało Zbawcy jest umęczone, widać obite żebra, zapadły brzuch, napięte mięśnie klatki piersiowej i rąk. Biodra ma przepasane białym zwiniętym płótnem jakby prześcieradłem. Na Jego głowie widnieje korona z cierni. Twarz ma pokrwawioną i bolejącą, oczy zamknięte, głowę przechyloną w prawo. Artysta, nawiązując do starochrześcijańskiej ikonografii, przedstawił Jezusa z brodą, z wąsami oraz z długimi ciemnymi, opadającymi na ramiona włosami. Wokół Jego głowy widnieje wielka złocista aureola. Od umęczonego Zbawcy rozchodzą się promienie, pokryte jakby jasnością. Są tak liczne, że zakrywają ramiona krzyża i symbolicznie wyrażają bezmiar spływających na świat łask. Nad głową Jezusa jest przybita tabliczka z łacińskim skrótem INRI (IESUS NAZARENUS REX IUDEORUM). Symetrycznie po obu stronach krzyża widzimy dwa duże ciała niebieskie: księżyc, będący w ostatniej fazie przed nowiem i słońce, na którego tarczy widnieje twarz ludzka. Te ciała niebieskie stanowią nawiązanie do dzieła stworzenia. Księżyc świeci z jednego pokolenia w drugie i wyraża nieprzemijalność Królestwa mesjańskiego. Według Izajasza (24,23) nocne i dzienne ciała niebieskie mają swe miejsce w historii zbawienia: Księżyc się zarumieni, słońce się zawstydzi, bo zakróluje Pan Zastępów na górze Syjon i w Jeruzalem. Słońce jest obrazem Majestatu Boskiego, Chrystus wiszący na krzyżu jest z wysoka Wschodzącym Słońcem oświecającym tych, co w mroku śmierci mieszkają (zob. Łk 1,78). Jak słońce o wyglądzie wieczornym, znikając na zachodzie, znów pojawia się rankiem na wschodzie, tak i Chrystus umarłszy, znów powstaje do życia. Klemens Aleksandryjski powie, że Jezus Chrystus, zachód znów uczynił wschodem, a śmierć ukrzyżowawszy, przemienił w życie. W teologii wczesnochrześcijańskiej słońce i księżyc są symbolami wielkiego misterium, słońce wyraża Boga, a księżyc człowieka. Orygenes pierwszy uznał księżyc za symbol Kościoła, bowiem otrzymuje on swoje światło od Chrystusa, który jest Słońcem i przekazuje ową światłość wiernym.

      Lewa część kompozycji mozaikowej przedstawia rzymskiego żołnierza siedzącego na koniu. Przebił on już bok Jezusa, wyjął włócznię, a teraz trzyma ją w prawej dłoni lekko uniesioną. Jej żeleźce ocieka krwią. Ten młody mężczyzna jest ubrany w strój rzymskich legionistów, stacjonujących w Palestynie. Ma na głowie żelazny hełm z pióropuszem centuriońskim w srebrnym kolorze, spod którego wystają mu ciemne i długie włosy. Centurion jest ubrany w pasiastą tunikę sięgającą do połowy uda. Na tunikę ma nałożony kirys, czyli rodzaj skórzanej zbroi. Jest przepasany szerokim pasem (cingulum). Na prawym ramieniu ma zapięty rozwiany wiatrem niebieski płaszcz oficerski. Nosi wysokie skórzane buty, jedynie kolana i łydki pozostają odsłonięte. Centurion siedzi na czerwonym czapraku, zakończonym długimi białymi frędzlami i lewą ręką trzyma konia za uzdę. Jego koń jest jasno kasztanowej maści i nosi piękną zdobną uprząż. Nerwowo stoi na kamienistym wzgórzu Golgoty, ma postawione uszy i rozwiany ciemny długi ogon. Tradycja starożytności nadała temu centurionowi łacińskie imię Longinus.

      Pod krzyżem klęczy, obejmując go obiema rękami, Maria Magdalena. Jej serce przenika wielki ból, a postawa uniżenia wyraża żal po stracie ukochanego Mistrza. Długie jasne włosy Magdaleny są rozwiane i opadają na ramiona. Ubrana jest w suknię koloru zielononiebieskiego, a jej plecy okrywa czerwony płaszcz. Nie widzimy jej twarzy, bowiem klęczy tyłem do widza. W geście uścisku obejmuje drzewo życia, całując je. Ta kobieta jest pierwowzorem nawróconej grzesznicy i pierwszym świadkiem zmartwychwstania Jezusa. Kiedy Jezus gościł w domu faryzeusza, umyła stopy Pana swymi łzami, otarła włosami i namaściła je. Uwolniona od złych mocy i chorób Maria Magdalena towarzyszyła Jezusowi w Jego wędrówkach. To ona poszła sama do grobu (w Ewangelii Jana), gdy jeszcze było ciemno, ujrzała odsunięty głaz i pusty grób. Przy grobie spotkała zmartwychwstałego Jezusa, którego wzięła za ogrodnika. Spytała, czy to on zabrał i przeniósł ciało jej Mistrza. Zmartwychwstały Pan zwrócił się do niej – Mario! Gdy ta, poznawszy Go, chciała Go objąć, powstrzymał ją słowami: Nie dotykaj Mnie, udaj się do moich braci i powiedz im, że wstępuję do Ojca mego. W opisywanej mozaice jest bardzo charakterystyczne objęcie krzyża przez Magdalenę, przypominające jej gest objęcia stóp Pana. Ta piękna scena ukazuje, jak miłość, niezależnie od okoliczności, chce zawsze objąć ukochanego.

      Po prawej stronie kompozycji mozaiki widzimy stojącą Maryję, podtrzymywaną przez Umiłowanego ucznia. Matka Jezusa jest niezmierne doświadczona cierpieniem Syna. Ma spokojną, lecz bolejącą twarz i opuszczone ręce. Pomimo wszystko wiernie trwa pod krzyżem. Jej głowę, pochyloną podobnie jak głowa Syna, okrywa biała chusta lekko opadająca na ramiona. Matka Zbawiciela ubrana jest w suknię pastelowego koloru, mocno pomarszczoną i układającą się w nieregularne fałdy. Jej biodra okrywa błękitny płaszcz z trenem ciągnącym się po ziemi. Wisząc na krzyżu, Jezus polecił Maryję opiece swego Umiłowanego ucznia, prosił, aby zabrał Ją do swego domu. Ikonograficzne przedstawienia Maryi pod krzyżem są od najwcześniejszych czasów, aż po dziś dzień, najbardziej znaczącymi wizerunkami sztuki chrześcijańskiej.

      Maryję w tym trudnym momencie podtrzymuje Umiłowany uczeń. Zapatrzony w Jezusa jest przeniknięty misterium Jego krzyżowej śmierci i realizacją do końca Boskiego planu zbawienia człowieka. Młoda twarz i wysoko uniesiona głowa, zapatrzone oczy spoglądające na Pana w godzinie śmierci, wyrażają miłość i wiarę ucznia, który widział, słuchał i dobrze poznał Jezusa. Uczeń, serdecznie obejmując Maryję, podtrzymuje Ją w chwili, gdy Jej serce przenika niewypowiedziany ból. Ten świadek męki ubrany jest w seledynową długą tunikę, a przez prawe ramię ma przerzucony szkarłatny płaszcz, który rozwiewa wiatr. Na jego odsłoniętej spod sukni prawej stopie widnieje sandał. Tradycja utożsamia Umiłowanego ucznia z Ewangelistą Janem.

      Przedstawiona mozaika jest usytuowana w znaczącym miejscu, przy wejściu do wnętrza kościoła. Ukazując Chrystusa z przebitym bokiem, wprowadza wierzącego do bazyliki poświęconej Sercu Pana Jezusa. Przebity bok Zbawiciela wyraża tajemnicę narodzin Kościoła i jego sakramentów. Wprowadzając wierzącego do świątyni poprzez jej usytuowanie, równocześnie wprowadza go poprzez swą treść w tajemnicę Kościoła Chrystusowego. Wierny, stojąc wobec rzeczywistości krzyża, doświadcza dramatu męki Jezusa i Jego zbawczej siły, po to, aby móc później doskonalej adorować Zbawcę uwielbionego i okazującego wszystkim ludziom swe miłujące Serce. Taki właśnie obraz Zbawiciela ukazany został na fryzie w prezbiterium bazyliki w otoczeniu narodowych świętych oraz przedstawicieli stanów społeczeństwa polskiego.