ks. Stanislaw Groń SJ - 16 lutego 2015

Wielki Post drogą duchowego przygotowania

Wielki PostW Środę Popielcową znów usłyszeliśmy «Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię». Tak rozpoczęliśmy okres czterdziestu dni przygotowania do Wielkanocy. Przez pięć kolejnych niedziel będziemy rozważać ważne tematy biblijne: (Kuszenie Jezusa, Przemienienie Pańskie, Wezwanie do nawrócenia, Syn marnotrawny, Kobieta cudzołożna).

Pomagać nam w tym będą czytania biblijne i mszalne teksty, prefacje i modlitwy. Czas postu ma posłużyć głębszemu poznaniu Chrystusa i Jego dzieła zbawienia oraz podprowadzić nas do gruntownej zmiany życia. Siłę do tej przemiany powinniśmy czerpać z Eucharystii, gdyż Komunia Święta ożywia wiarę, rozwija nadzieję i umacnia miłość (Modlitwa pokomunijna z I Niedzieli W. Postu). Źródłem i pokarmem codziennego nawrócenia i pokuty jest Eucharystia, ponieważ w niej uobecnia się ofiara Chrystusa, która pojednała nas z Bogiem. Karmi ona i umacnia tych, którzy żyją życiem Chrystusa; jest „środkiem zasadniczym uwalniającym nas od grzechów powszednich i zachowującym od grzechów śmiertelnych” (KKK 1436). Korzystajmy z tego, co święte, dobre i pożyteczne dla rozwoju duchowego i gorliwie praktykujmy post, modlitwę, pokutę i jałmużnę. Post jest wartościową praktyką ascetyczną, duchową bronią w walce z wszelkim możliwym, nieuporządkowanym przywiązaniem do nas samych (Benedykt XVI Orędzie na W. Post 2009).

Konieczny czas wyrzeczeń

Czasami nurtują nas pytania, po co tyle wyrzeczeń, przecież i tak codzienność przynosi nam sporo trudów, kłopotów i z wielu rzeczy rezygnujemy! Po co więc jeszcze ten specjalny czas w Kościele przeznaczony na post, jałmużnę i umartwienie? Po co praktykować wyrzeczenie i więcej niż zwykle się modlić? Po co odprawiać rekolekcje, uczęszczać na Gorzkie żale, Drogę Krzyżową i dzielić się swymi dobrami z innymi? Życie i tak upływa nam w klimacie wielkiego zapracowania, szybkich zmian, do których z trudem się dostosowujemy. Bardzo często też stajemy się odbiorcami agresywnej reklamy proponującej nam byle jakie produkty lub kupienie czegoś, na co nas nie stać. Niemalże każda chwila przynosi wiele obietnic. Nie jest nam łatwo w zabieganej codzienności usłyszeć głos o zbawieniu ofiarowanym nam przez Boga, dlatego co roku w Wielkim Poście Kościół przypomina nam, że nie samym chlebem żyje człowiek! Wielki Post jest po to, by łatwiej nam było przyswoić ofiarowaną nam łaskę zbawienia i godnie przyjąć Zmartwychwstałego Pana. Obietnica życia wiecznego jest wciąż aktualna dla wszystkich ludzi, nawet w zabieganiu i hałasie zwyczajnych szarych dni. Potrzebny jest nam czas pokoju i skupienia, czas ascezy i modlitwy, dlatego właśnie Kościół nam go proponuje. Albowiem pozwalasz, (o Panie) Twoim wiernym co roku z oczyszczoną duszą radośnie oczekiwać świąt wielkanocnych, aby gorliwie oddając się modlitwie i dziełom miłosierdzia, przez uczestnictwo w sakramentach odrodzenia osiągnęli pełnię dziecięctwa Bożego. (Prefacja wielkopostna).

Utrwalić istniejące w nas dobro!

W Wielkim Poście wcale nie chodzi o zadawanie sobie „męczarni”. Ten okres ma nas doprowadzić do wewnętrznej odnowy i przygotować do świętowania zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Ma pomóc usunąć z naszego serca resztki skutków grzechu i być czasem większego rozmodlenia, słuchania słowa Bożego i naśladowania w naszym życiu postaw Jezusa. Pojednanie z Bogiem i ludźmi to szczególne zadanie w tym wyjątkowym okresie. Sam zaś post jest przede wszystkim po to, aby być z Panem, by móc dostąpić bliskiego z Nim przebywania. Dlatego nasze serca nie mogą być ociężałe. Pomocą w tym są: adoracja krzyża, modlitwa i post, wszystko to służy rozwojowi naszego ducha. Wydaje się, że w obecnych czasach zmniejszyło się nieco znaczenie duchowe praktyki postu, a stała się ona raczej – w kulturze zdominowanej przez poszukiwanie dobrobytu materialnego – środkiem terapeutycznym wspomagającym pielęgnację własnego ciała. Poszczenie służy oczywiście dobrej kondycji fizycznej, ale dla ludzi wierzących stanowi w pierwszej kolejności „terapię” pomagającą leczyć to wszystko, co uniemożliwia wypełnianie woli Boga (Benedykt XVI Orędzie na W. Post 2009). Czasami zastanawiamy się, dlaczego ten czas w Kościele został nazwany Wielkim Postem? Być może dlatego, że wszystko, czego w nim doświadczamy i do czego jesteśmy wezwani, jest wielkie. Wielka jest miłość Boga i wielki jest grzech stworzenia!

Popiół na pochylone głowy

Ten ulotny proch jest znakiem przemijania i śmierci, ale także przypomina nam o obietnicy życia wiecznego, bowiem Bóg wskrzesi nas kiedyś z prochu ziemi. Popiół to także symbol naszego oczyszczenia. Tyle razy w życiu doświadczamy obecności prochu, kurzu – tego dokuczliwego towarzysza naszego życia. Chyba najbardziej odczuwamy go wtedy, gdy sprzątamy np. nasze mieszkanie. Wiemy, jak dokuczliwy jest ten lekki pył ziemi, dostający się wszędzie i pokrywający sobą wszystko. On wymownie przypomina o rozpadzie materii i zniszczeniu, a przede wszystkim o znikomości człowieka. Wierzymy jednak, że nadejdzie czas, kiedy Bóg stworzy nowe niebo i nową ziemię i dokona odnowy wszystkiego!

Post, pokuta, jałmużna i modlitwa

Praktyki te zwykle kojarzą się nam z czymś przykrym, a nawet uciążliwym. Zadaniem ich jest jednak pomoc w uporządkowaniu naszego życia, porzucenie grzechu i przemiana serca! Podjęcie pokuty rodzi się z uznania własnej słabości i grzeszności i jest też wyrazem pracy nad sobą. Możemy sobie zadać pytanie, jaką wartość i jaki sens ma dla nas, chrześcijan, rezygnacja z czegoś, co samo w sobie jest dobre i pozwala nam żyć. Pismo Święte i cała chrześcijańska tradycja uczą, że post pomaga unikać grzechu i tego wszystkiego, co do niego prowadzi (Benedykt XVI Orędzie na W. Post 2009). Praktykujmy post, jak zaleca Biblia. Ożywmy codzienną modlitwę i wsłuchujmy się w to, co podczas niej mówi do nas Pan. Modlitwa pomoże nam także być sumiennymi w pracy i pamiętać o praktykowaniu jałmużny, a ta jest sprawą serca, albowiem: Więcej radości jest w dawaniu, niż w braniu! Ważna jest otwartość serca, ale także portfela. Konieczna jest wyobraźnia miłosierdzia, wyrażająca się pomocą bliźnim, np. odwiedzanie chorych i więźniów. Dobrowolny post pomaga nam naśladować styl Dobrego Samarytanina, który pochyla się nad cierpiącym bratem i śpieszy mu z pomocą (por. Enc. Deus caritas est, 15). Nasz wolny wybór, jakim jest rezygnacja z czegoś, aby pomóc innym, w konkretny sposób pokazuje, że bliźni przeżywający trudności nie jest nam obcy. Właśnie po to, by pobudzić do zachowania takiej nacechowanej otwartością i wrażliwością postawy wobec braci, zachęcam parafie i wszystkie inne wspólnoty, żeby w okresie Wielkiego Postu wierni częściej praktykowali post, indywidualnie i wspólnotowo, oddając się ponadto słuchaniu Słowa Bożego, modlitwie i uczynkom miłosierdzia (Benedykt XVI Orędzie na W. Post 2009). Nie zapomnijmy też o rekolekcjach parafialnych, są one bowiem czasem wylewu łaski Bożej. Dołóżmy starań, aby każdy z nas mógł wziąć w nich udział. Niech zatem Wielki Post posłuży każdej rodzinie i każdej chrześcijańskiej wspólnocie do oddalenia wszystkiego, co rozprasza ducha, i pogłębienia tego, co karmi duszę, otwierając ją na miłość Boga i bliźniego (Benedykt XVI Orędzie na W. Post 2009).