ks. Stanislaw Groń SJ - 23 kwietnia 2016

Przykazanie nowe

Słowa kluczowe:

Chrystus myjący nogi apostołom5. Niedziela Wielkanocna;
Ewangelia: J 13, 31-35

Jezus w Wieczerniku powiedział Apostołom: jeszcze krótko jestem z wami, (…) dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Słowa te były dla nich trudne, tajemnicze, a nawet niezrozumiałe.

Dotąd słuchali Go, pytali, chodzili z Nim, a od teraz wszystko miało ulec zmianie. Jego obecność fizyczna wśród nich kończy się. Nadchodzi czas powrotu do Domu Ojca. Apostołom i uczniom Jezus zostawił nadzieję spotkania i wytyczył drogę, którą mają iść. Pozostawił też inny rodzaj swej obecności pośród swego ludu – pod osłoną znaków sakramentalnych i w potrzebujących miłości bliźnich. Drogą dojścia do Niego będzie ofiarna i służebna miłość bliźniego!

Jezus uczył takiej miłości w Wieczerniku, obmywając nogi uczniom. Swoim życiem pokazał przez to model prawdziwej miłości służebnej, kochającej aż do śmierci!

Miłość do Jezusa, to utrwalanie dobra w sobie, w świecie i wyzwalanie z grzechów, z tego, co człowieka niszczy i co rozbija dzieło Boże w nim. Niestety świat mówi nam codziennie zupełnie coś innego o miłości, dlatego tak trudno przenieść prawdziwą miłość na codzienne układy międzyludzkie. Dlaczego tak jest? Bo jesteśmy wszyscy wplątani w złudzenie i nieporozumienie co do prawdziwej miłości i jej form wyrazu. Stąd też tyle łez i niepotrzebnego cierpienia w świecie. Zapomina się, że miłość wyraża się służbą! Czasami mówi się, że każdy kocha jak umie. I tu jest też nieporozumienie! Jezus przyszedł nauczyć nas prawdziwej miłości, bo sami z siebie źle ją rozumiemy i praktykujemy. A jest ona w samym centrum chrześcijaństwa: Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali!

Jezus chce nam pomoc, abyśmy nie myśleli, że to jest niemożliwe! On wierzy, że Jego uczniowie są w stanie wypełniać to przykazanie, że potrafią kochać. Pan ufa nam! Miłość musi być naszym celem, ideałem, do którego zmierzamy, bo inaczej przestaniemy być uczniami Jezusa. Mamy żyć i umierać według tego przykazania. Ono jest nowe, bo nikt dotąd – oprócz Jezusa – nie dał nam tak wzniosłego przykładu miłości aż do końca.