ks. Stanislaw Groń SJ - 25 marca 2017

Uzdrowienie niewidomego żebraka

Słowa kluczowe:

4. Niedziela Wielkiego Postu;
Ewangelia: J 9, 1-41

Są choroby, które nie wynikają z osobistych grzechów ani z grzechów rodziców. Istnieje cierpienie niezawinione, przez które objawia się moc Boga i Jego miłosierdzie.

Uzdrowienie ze ślepoty nastąpiło w szabat. Jezus połączył ślinę z prochem ziemi i nałożył na oczy ślepca błoto, a to było niedozwolonym czynem (prawo szabatowe zakazywało w tym dniu przygotowania lekarzom mikstur i maści). Niewidomy żebrak nie wiedział, co Jezus położył na jego oczy, ale posłuszny nakazowi Pana poszedł do sadzawki Siloam – co się tłumaczy: Posłany – i obmył się, a wracając, już widział!

Uzdrowiony opowiedział sąsiadom i innym widującym go jako siedzącego żebraka, jak otworzyły się mu oczy, a ci zaprowadzili go do faryzeuszów. Faryzeusze nie są dobrymi pasterzami ludu. Przesłuchując uzdrowionego i jego wystraszonych rodziców, oskarżają i straszą. Kolejny raz ujawnił się grzech ich niewiary wobec wielkich dzieł Boga, które dokonały się jawnie na ich oczach. Nie rozpoznali Mesjasza będącego światłem świata. Wyrokują, że Jezus i uzdrowiony byli grzesznikami. Uchodząc za oświeconych, stali się ślepymi. W końcu uzdrowionego żebraka precz wyrzucili. Nie mieli argumentów, ale mieli siłę!

Gdy Jezus dowiedział się o tym, odnalazł go i przyjął jego wyznanie wiary i pokłon. Wtedy to otworzył oczy jego duszy. Niewidomy w tym dniu nie tylko został uzdrowiony, ale i zbawiony przez wiarę. Jezus daje ludziom światło Boże – Prawdę i przejrzenie. Wiara to nowy sposób widzenia. Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości! (Ef 5, 8).

Bóg wiele razy otworzył nam oczy duszy i wciąż doskonali nasze sumienie. Prośmy, abyśmy potrafili dojrzeć własną ślepotę, aby pycha i zarozumiałość nie wprowadziły nas w zakłamanie przed samymi sobą i przed Bogiem. Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? Odpowiedz szczerze: Tak, Panie, a zajaśnieje ci Chrystus!