ks. Stanislaw Groń SJ - 11 marca 2018

Wywyższenie Jezusa

4. Niedziela Wielkiego Postu;
Ewangelia według św. Jana 3, 14-21

Nikodem, rozmawiając z Jezusem, znał opowieść z Księgi Liczb o jadowitych wężach na pustyni zadających śmierć ludziom.

Wiedział też o ocaleniu ukąszonych, gdy ci spoglądali na słup z umieszczonym na nim wężem. To była starotestamentowa katecheza o śmierci i wybawieniu z niej. Nikodem wywyższył Jezusa w swoim życiu, przyjął Jego naukę, która stała się dla niego drogą postępowania. Gdy Jezus został wywyższony na krzyżu, Nikodem zrozumiał, że każdy kto w Niego wierzy, będzie zbawiony.

Dla wierzącego spojrzenie z wiarą na Chrystusowy krzyż jest wybawieniem ze śmierci po ukąszeniu jadowitego węża, jakim jest grzech. Takie patrzenie jest skuteczne, bo spoglądający uświadamia sobie, że ukrzyżowany na nim jest Synem Bożym. On jest tam zamiast niego i prosi Boga za nim. W znaku krzyża uwidocznia się Boże miłosierdzie. Bóg dał ludziom swojego Jednorodzonego Syna, a tylko Bóg potrafi tak hojnie, bezinteresownie miłować, dawać i tracić. Dał nam Go wówczas, gdy pozwolił przybić Go do krzyża. Stało się tak dlatego, abyśmy patrząc na Ukrzyżowanego, dowiedzieli się o ludzkiej wielkości i ją chronili. Bóg w swoim miłosierdziu wywyższył Jezusa na krzyżu i na ołtarzu, gdzie jest pod osłoną chleba, abyśmy przyjmując ten „Chleb życia”, zyskali życie wieczne.

Ufna wiara w Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego pomaga w przyjęciu miłości Boga. Wierzyć, to nie tylko być chrześcijaninem, który nie godzi się z polityką mającą antychrześcijański program. Wierzyć w Chrystusa to wierzyć w ukrzyżowanego Syna Bożego, który nadal działa w Kościele i będzie w Nim, aż do końca czasów. To także przyjąć to, co głosił Jezus i co dziś naucza apostolski Kościół, i według tego żyć. Tylko obecność Pana we mnie i moja w Nim jest prawdziwą mocą mej wiary. Gdy żyjemy życiem Chrystusa, który przebywa w nas, wtedy jesteśmy cząstką Jego żyjącego Kościoła i nie możemy być osądzeni, bo Chrystus nie będzie sądził i potępiał samego siebie: Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Chrystusowy krzyż jest tym światłem, w którym nasze czyny otrzymują prawdziwą wartość. Ci, którzy żyją w prawdzie i czynią dobrze, zdążają do światła. A ci, którzy grzeszą, kryją się w ciemności. Kto miłuje Prawdę, wychodzi z ciemności. Wszyscy potrzebujemy Chrystusowego światła i zbawczego krzyża.