ks. Stanislaw Groń SJ - 13 kwietnia 2019

Dramat męki Jezusa

Niedziela Palmowa; Ewangelia według św. Łukasza 22, 14 – 23, 56

Liturgia Niedzieli Palmowej zaprasza nas do wgłębienia się w misterium, czyli w tajemnicę naszego odkupienia. Jezus zostanie upokorzony, tak że będzie mógł wołać za psalmistą: Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu (Ps 22, 7). Ten, który pełnił wolę swojego Ojca, został oskarżony i skazany jako bluźnierca i stał się ofiarą ludzkiej nienawiści i zemsty. Podjął okrutną mękę i śmierć ze względu na nas: On dźwigał nasze boleści, (…) był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. (…) Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich,(…) za grzechy mego ludu został zabity na śmierć (Iz 53, 4-6.8).

Dramat męki i śmierci Syna Bożego odzwierciedla dramat człowieka. Jak poważna była i jest sytuacja całej ludzkości, a w niej każdego z nas, skoro Syn Człowieczy wziął dobrowolnie na siebie ten okrutny los, tj. wiele wycierpiał, był odrzucony, wzgardzony i ukrzyżowany.

Pamiętajmy śmierć przyszła na świat poprzez grzech i nie jest dziełem Boga, ale konsekwencją wolnej decyzji człowieka. Kluczem do zrozumienia tajemnicy męki Jezusa jest miłość: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3, 16).

Męka Jezusa jest dowodem prawdziwości Jego ludzkiego losu. Jego Serce doświadczyło wszelkiego bólu. W krzyżu Jezusa rozgrywał się dramat ludzkiego cierpienia, chwilowego triumfu grzechu, ale także pojawiła się najwyższa wartość, to jest zwycięska miłość! Rdzeń tej tajemnicy polega na tym, że człowiek zabija Boga; stworzenie, obdarzone życiem przez Boga, zabija Go. W nieszczęściu, upokorzeniu i zranieniu Serca Bożego winniśmy dostrzec nasze nieszczęścia, upokorzenia i zranienia grzechem, cudzym i własnym. Męka i śmierć Jezusa ma być dla każdego z nas zwierciadłem, w którym poznamy naszą dramatyczną sytuację oraz wyzwolenie z niewoli grzechu i śmierci.

Gdy odkryjemy powagę i dramat męki Jezusa, odkryjemy tym samym powagę i dramat naszej sytuacji jako grzeszników. Męka Pańska nie jest przede wszystkim nagromadzeniem cierpień, lecz ogniem miłości, który sięga aż do śmierci. Wolą Boga było zbawienie nasze i wszystkich ludzi, odkupienie tego świata, a wszystko, co się stało, to realizacja tego planu, reżyserowana przez Boga i ludzi zanurzonych w historię. W Chrystusie Bóg zjednał ze sobą świat, i o tym nie wolno nam zapominać. Mękę, jaką relacjonują Ewangeliści, odczytajmy jako dialog Boga z ludźmi, którzy dokonują sądu i doprowadzają do śmierci Jezusa, oraz dialog Jezusa z Ojcem. Jezus wypełnia świętą wolę Ojca, która jest dla Niego pokarmem.

Zbawiciel przyszedł kochać i zbawiać, dlatego musiał wzbudzić sprzeciw, a Jego męka leżała niejako w naturze rzeczy; krzyż w Wielki Piątek jest tego tylko uwieńczeniem. Módlmy się dzisiaj o trwałość naszych uczuć względem Jezusa i o to, abyśmy umieli być Mu wdzięczni za łaskę wysłużonego ludziom zbawienia.