Kategoria: Mozaika

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2014

Kasetony w Bazylice Serca Jezusa

konchaW poprzednim artykule zajmowaliśmy się 12 mozaikami w dekoracji konchy, stanowiącymi oś jej kompozycji. Teraz omówimy 16 kasetonów, znajdujących się po prawej stronie i ułożonych w czterech rzędach. Opis każdego z nich zaczynamy od najwyższego pola i kontynuujemy go, schodząc w dół.

      Pierwsza z mozaik przedstawia Klucze. Symbol ten wskazuje na Chrystusa i na Kościół oraz jego władzę sięgającą Królestwa niebieskiego. Chrystus otwiera więzienia spętanym nędzą grzechu i On posiada klucze do życia, śmierci i otchłani (Ap 1,17). Zbawiciel mocą swej męki i zmartwychwstania otwiera bramy swego Królestwa. Jezus przekazał Piotrowi i jego następcom władzę kluczy – zarządzanie skarbami zbawienia. Na złotym tle mozaiki widzimy ciemny krzyż, na którego przecięciu widnieją dwa duże klucze. Ich pióra mają piękny kształt z charakterystycznie zaznaczonymi dużymi zębami, mającymi wcięcia w formie krzyża. Oczka kluczy są finezyjnie ukształtowane.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2014

Przesłanie teologiczne mozaik ołtarza głównego Bazyliki Serca Jezusa

phoca thumb l konchaW poprzednim artykule omówiliśmy dekoracje i przesłanie teologiczne półkolistego pola górującego nad całością wnętrza konchy, a przedstawiającego Ducha Świętego i Jego dary. W tym artykule zajmiemy się symboliką ikonograficzną wyrażającą teologiczny przekaz zawarty w dekoracji dwunastu kasetonów, położonych centralnie w środkowej części konchy, stanowiących symboliczną oś kompozycji.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2014

Mozaika Ducha Świętego

Duch ŚwiętyMozaiki zdobiące stiukowe wnętrze konchy neorenesansowego ołtarza głównego w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie zaprojektował profesor krakowskiej Szkoły Przemysłu Artystycznego, Jan Bukowski. Wykonał je na przestrzeni jednego roku (1918-1919) jezuicki brat zakonny Wojciech Pieczonka.

Czytaj więcej


ks. Stanislaw Groń SJ - 6 listopada 2014

Dobry Pasterz

phoca thumb l dobry pasterzMozaika tak zatytułowana znajduje się w środkowej arkadzie północnej nawy głównej. Scena jest ilustracją ewangelicznej przypowieści zapisanej przez św. Łukasza (15,1-7). Jej projekt wykonał Leonard Stroynowski. Układanie mozaiki Dobrego Pasterza zostało zakończone w połowie roku 1923 roku. Bratu zakonnemu, jezuicie, Wojciechowi Pieczonce pomagał w jej złożeniu Teodor Podobieński. Od wykonania tej mozaiki rozpoczęto dekoracje w nawie głównej świątyni. Układanie jej trwało ponad sześć miesięcy.

Czytaj więcej


ks. Stanislaw Groń SJ - 6 listopada 2014

Jezus pukający do drzwi grzesznika

phoca thumb l pukajacyMozaika tak zatytułowana znajduje się po prawej stronie nawy głównej świątyni, w środkowym łuku międzyarkadowym arkady południowej. Jak wszystkie pozostałe mozaiki w tej części bazyliki również i ta została zaprojektowana przez Leonarda Stroynowskiego. Wykonał ją jezuicki brat zakonny Wojciech Pieczonka. Prace artystyczne trwały przy niej od połowy roku 1923 do maja 1924 roku i, jak zawsze w tego typu misternym zajęciu, wymagały niemalże benedyktyńskiej cierpliwości. Mozaika jest niezwykle barwna, dominują w niej jasne zdecydowane kolory, a tło zdobią błyszczące złote refleksy.

Czytaj więcej


ks. Stanislaw Groń SJ - 6 listopada 2014

Przebaczenie jawnogrzesznicy

Relicti sunt duo: misera et misericordia.
I pozostało ich dwoje: nędza i miłosierdzie

święty Augustyn

      Mozaika tak zatytułowana dekoruje jedno z trzech pól łuków międzyarkadowych po prawej stronie nawy głównej, gdy patrzymy w kierunku prezbiterium. Znajduje się ona w pierwszym polu od strony ołtarza. Scena jest ilustracją ewangelicznego zdarzenia, zapisanego przez św. Jana w 8. rozdziale (1-11). Leonard Stroynowski wykonał jej projekt wraz z pozostałymi pięcioma kartonami w 1922 roku. Natomiast z tysięcy ceramicznych maleńkich płytek, wykonanych w weneckiej firmie Societa Anonima Industria Mosaici e Vetri Artistici, mozaikę złożył brat Wojciech Pieczonka SJ, a pomagał mu w tym brat Teodor Podobieński SJ. Tym razem układanie detali trwało zaledwie dwa miesiące tj. przez marzec i kwiecień 1925 roku.

      W centrum mozaiki znajduje się Jezus ubrany w jasną tunikę, przepasaną powyżej pasa i lekko pofałdowaną. Na ramiona ma narzucony płaszcz w kolorze szafiru, opadający wzdłuż ciała. Stoi boso na piaszczystym gruncie blisko trzech schodów, prowadzących do świątyni jerozolimskiej. Jego twarz jest spokojna i skupiona. Nauczyciel ma długie ciemne włosy, wąsy i brodę. Wokół Jego głowy błyszczy złotymi refleksami kolista aureola, z której rozchodzą się długie, jakby rozedrgane i falujące, ciemne promienie, dobrze kontrastujące z ciemnozłotym tłem mozaiki. Wzrok Pana jest utkwiony w klęczącej u Jego stóp jawnogrzesznicy. Stroynowski ukazuje nam moment, kiedy od kobiety oddalili się już wszyscy jej oskarżyciele, a pozostał z nią tylko Jezus. Zbawiciel w geście miłosierdzia unosi ku górze prawą rękę, a lewą wyciąga w kierunku płaczącej niewiasty. Gest ten jest dobrze wyeksponowany i zawiera pouczające przesłanie o łasce Boga względem każdego człowieka. Widząc szczery żal i skruchę kobiety, Pan wypowiada słowa przebaczenia. Nie znamy jej imienia i bliżej nic o niej nie wiemy. Klęczy zrozpaczona na ziemi ledwo pokrytej zieloną trawą. Ma ciemne, długie, rozpuszczone włosy opadające przez prawe ramię. Jest młoda, choć nie widzimy jej urody, bo w geście wstydu i skruchy, płacząc zakrywa rękoma swą twarz. Ubrana jest w suknię koloru pomarańczowego, z jej ramion opada niestarannie narzucony szkarłatny płaszcz.

      Horyzont kompozycji wypełnia górski krajobraz. Prócz stromych zboczy gór widać też strzeliste cyprysy oraz kilka rozłożystych drzew. Ciemne konary wraz z koronami dobrze odcinają się od złotego tła mozaiki. Artysta do ukazania ich koloru użył mocnej barwy zieleni, granatu i delikatnego błękitu. Płaszczyznę kompozycyjną mozaiki w jej górnej części zamyka jedno-zdaniowy napis, zaczerpnięty z Ewangelii: I Ja ciebie nie potępiam idź, a już nie grzesz więcej. Jest on kluczem do należytego odczytania tej biblijnej sceny, w której kobieta została przyłapana na uczynku cudzołóstwa, a dla zdyskredytowania Jezusa była postawiona pod Jego osąd przez uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Ci „znawcy” Prawa nie mają wobec niej żadnej litości ani współczucia, spieszno im wykonać wyrok przez ukamienowanie. Okrucieństwo, sadyzm i bezduszna litera prawa kierują ich postępowaniem. Oni już na nią wydali wyrok skazujący. Kobieta tak naprawdę już ich nie interesuje, chcą tylko osądu jej grzesznego postępowania nie z tytułu poszukiwania sprawiedliwości, ale w celu wystawienia Jezusa na próbę – aby mieli o co Go oskarżyć. Czekając domagają się odpowiedzi. Sytuacja jest podobna do tej, gdy postawiono Mu równie podchwytliwe pytanie o to, czy płacić podatek cezarowi, czy go nie płacić. Teraz chodzi o postawę Jezusa względem wyjętej spod prawa kobiety. Ewangelista Jan relacjonuje, że w tym momencie Nauczyciel pochylił się i zaczął pisać palcem po ziemi. Nie chciał patrzeć w oczy gapiów ani tym bardziej zadających Mu pytanie. Pochylił się ku ziemi jakby pod ciężarem ich grzechów. Ten gest jest bardzo wymowny i kryje w sobie pewną tajemnicę. Ojcowie Kościoła tłumaczą go jako swoiste wmieszanie się w proch ziemi, zostawienie na niej śladu przez zapisanie katalogu grzechów tych, którzy wnosili oskarżenie przeciw jawnogrzesznicy. Była to swoista prowokacja, podważająca prawo do oskarżania kobiety przez tych, którzy ją do Jezusa przyprowadzili. Jakże to częsta sytuacja, w której oskarżyciele – sami grzeszni – forują wyroki, roszcząc sobie prawo osądzania innych. Pan zdemaskował podstępność faryzeuszów i im podobnych, gdy wyrzekł słowa: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. To polecenie jakby ich sparaliżowało i przynajmniej na moment poruszyło ich sumienia. Ustał gwar i nastała cisza, po czym wszyscy odeszli. To dzięki Jezusowi kobieta będzie żyła, a przez szczery żal i łzy znajdzie u Niego wybaczenie w słowach: Nikt cię nie potępił? I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz!

      Opisywana mozaika w krakowskiej bazylice jezuitów głosi triumf miłosierdzia Bożego, pokazuje wielką dobroć wobec nawracających się grzeszników. Dla Jezusa liczy się nie to, jakim człowiek był w swoim dotychczasowym życiu, lecz jakim pragnie być w skrusze serca. Ważna jest nie jego przeszłość, lecz przyszłość. Miłosierny Jezus pragnie przebaczać, nie potępiać. Kontemplując tę mozaikę, zostajemy zachęceni do powierzenia się Jemu z ufnością, we wspólnocie Kościoła, aby uzyskać w niej sakramentalne przebaczenie, pojednanie i poprzez łzy nawrócenia dojść do radości Królestwa Bożego.


ks. Stanislaw Groń SJ - 6 listopada 2014

Miłosierny Samarytanin

phoca thumb l samarytaninMozaika zatytułowana Miłosierny Samarytanin jest artystyczną ilustracją przypowieści zapisanej w Ewangelii według św. Łukasza (10,30-37). Jezus opowiedział ją uczonemu w Prawie, aby go pouczyć, kto jest jego bliźnim. Przypowieść ta ukazuje zachowanie się człowieka, który kocha.

      Mozaika umiejscowiona jest w przestrzeni o kształcie zbliżonym do trójkąta łuku ściennego, znajdującego się po lewej stronie nawy środkowej bazyliki (patrząc od wejścia głównego). Jak większość mozaik w tej świątyni pełni ona funkcję nie tylko dekoratywną, ale przede wszystkim katechetyczną: ludziom, którzy wysłuchali słowa Bożego, ukazuje wizualnie osobę spełniającą dobry uczynek. Słowo przyjęte z wiarą winno kształtować postawy miłosierdzia, wyrażające się w pomaganiu bliźniemu. Słowo winno nas pobudzać do miłości ofiarnej, do pełnienia dobrych uczynków nawet wobec przeciwników politycznych, ludzi nam niechętnych czy wyznawców innych religii. W Królestwie, które głosi Jezus, nie ma barier. Jest ono otwarte dla każdego, nie zna religijnych czy politycznych podziałów.

Czytaj więcej


ks. Stanislaw Groń SJ - 6 listopada 2014

Samarytanka przy studni

Słowa kluczowe:

phoca thumb l samarytankaMozaika zatytułowana Jezus z kobietą przy studni ukazuje scenę spotkania Samarytanki ze Zbawicielem, który w porze południowej, kiedy najmocniej grzeje słońce, odpoczywa zmęczony i spragniony; siedzi na kamiennej ławce po wyczerpującej pracy głoszenia królestwa Bożego. W głębi za Jego plecami rozciąga się panorama Samarii. Widzimy kamienne mury miasta Sychar, otwartą bramę, wiodącą do niego, szczelnie przylegające do siebie zabudowania domostw z dobrze widocznymi oknami, drzwiami i tarasami. Miasto jest rozległe i ma ciekawą, bardzo solidną kamienną architekturę. Gdzieniegdzie pomiędzy domami widoczne są też tryskające zielenią drzewa, w tym najbardziej charakterystyczne dla tamtego klimatu – strzeliste cyprysy.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 6 listopada 2014

Syn Marnotrawny

phoca thumb l syn marnotrawnyDnia 22 II 1922 roku Leonard Stroynowski podpisał z jezuitami umowę, w której zobowiązał się do wykonania sześciu kartonów – projektów mozaik, przewidzianych na łuki międzyarkadowe w nawie głównej bazyliki Najświętszego Serca Jezusa w Krakowie. Miał je wykonać w ciągu sześciu miesięcy, licząc od dnia 1 marca 1922 roku. Tematy mozaik wybrał kierownik artystyczny budowy kościoła, o. Józef Tuszowski SJ.Już w październiku tego roku projekty były gotowe. Kamyczki mozaikowe z firmy Societa Anonima Industria Mosaici e Vetri Artistici sprowadził z Wenecji brat Wojciech Pieczonka SJ i rozpoczął realizację dzieła. Ułożenie tych mozaik trwało sześć lat, dokładnie do kwietnia 1928 roku.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 18 listopada 2011

Adoracja Chrystusa przez stany Narodu polskiego

phoca thumb l 10 fryz 1pFryz mozaikowy Piotra Stachiewicza, znajdujący się w górnej części prezbiterium Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie, przedstawia Zbawiciela adorowanego przez polskich świętych i błogosławionych oraz przez poszczególne stany Narodu polskiego. W kwietniowym PSJ (4/2003) omówiliśmy prawą (patrząc od strony Jezusa stojącego w centrum) część tej kompozycji. Teraz omówimy postacie z lewej części fryzu; symbolizują one stany Narodu polskiego i tworzą barwny pochód przez jego historię. Najbliżej Chrystusa przedstawiona jest para królewska, za nią są przedstawiciele rycerstwa, duchowieństwa, magnaterii, mieszczaństwa, chłopów, biedoty oraz żołnierzy – bohaterów powstań narodowych. Niektóre z postaci możemy rozpoznać z imienia i nazwiska, inne mają czysto symboliczne znaczenie. Przy pomocy artystycznych środków wyrazu Stachiewicz wiernie oddał klimat poszczególnych epok, sięgając po znane wcześniejsze przedstawienia. Zadbał także o charakterystyczne rekwizyty i atrybuty, dzięki którym możemy rozpoznać konkretne osoby.

Czytaj więcej