Kategoria: Medytacje

ks. Stanislaw Groń SJ - 6 sierpnia 2015

Przemienienie Jezusa, czyli o światłości przemieniającej świat

Słowa kluczowe:

My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu.

(2 Kor 3,18)

Naszym powołaniem jest przebóstwienie

Przeczytaj teksty z Ewangelii, zapisane u św. Łukasza 9,28-36 i św. Mateusza 17,1-8 i na ich podstawie przeprowadź medytację. Wybierz sobie spokojne, odpowiednie do modlitwy miejsce i pomyśl przez chwilę, jak łatwo było ci zwrócić się do Boga wśród pejzażu malowniczych gór. Nasz Pan modlił się wiele razy w zacisznych miejscach na osobności; na taką wyprawę brał ze sobą apostołów. Zabrał ich także, gdy wybrał się na Górę Tabor, aby się modlić. Ty także powinieneś mieć codziennie zaplanowane dobrze przygotowane spotkanie z Panem – twoją modlitwę; miejscem jej odbycia niekoniecznie musi być twoje mieszkanie; tym razem może być jakaś piękna góra na twoim wakacyjnym szlaku. Kiedyś Jezus zabrał ze sobą na wysoką górę trzech uczniów: Piotra, Jakuba i Jana, a dzisiaj w medytacji tej ewangelicznej sceny zaprasza do modlitwy także i ciebie.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 24 marca 2013

Męka naszego Pana

3sNiedziela Palmowa
Ewangelia: Łk 22, 14 – 23, 56

Uczestniczymy w niepojętym Misterium odkupienia człowieka. Jezus zostaje upokorzony, oskarżony i skazany jako bluźnierca. Zbawiciel podejmie tę okrutną mękę i śmierć ze względu na nas. Prorok Izajasz powiedział: za grzechy mego ludu został zabity na śmierć (53, 8). Męka i śmierć Syna Bożego odzwierciedla dramat człowieka. Ukazuje, jak poważna była i jest sytuacja całej ludzkości, a w niej każdego z nas!

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 17 listopada 2011

Na większą chwałę Boga…

Słowa kluczowe:

… czyli medytacja o Świętym, który rozpłomienia serca i umysły wielu ludzi.

Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże, Ty wezwałeś św. Ignacego do Towarzystwa Twojego Syna, aby zapalony Jego miłością rozpłomieniał umysły i serca do szukania większej Twojej chwały, aby większą służbę Twoją rozszerzał po całej ziemi, i ludowi Twojemu dał społeczność zakonną, odznaczającą się apostolską miłością w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
(z Prefacji o św. Ignacym Loyoli).

Pociągający i wychowujący przykład świętych

Święci to ludzie, którzy dziełem swego życia wyznaczali miejsce spotkania umysłów i serc przy źródle prawdy i miłości, tj. przy Bogu. Chcemy wspomnieć w naszej medytacji z wielkim szacunkiem św. Ignacego Loyolę i uczyć się od niego, jak należy być sobą, jak kochać Kościół i jak żyć sprawami społeczności, aby ją przemieniać w Bożą. Jak ratować ją przed kultem fałszywej wielkości, wyrosłej z chaosu myśli, zagubienia i takiego stylu życia jakby Boga nie było. Święci są potrzebni także nam, ludziom żyjącym w końcu XX wieku, bo służą pomocą w rozeznaniu prawdziwych wartości, byśmy nie czcili „potworków cywilizacyjnych”, tylko czcili jedynego Boga – źródło wszelkiej świętości. Skojarzmy w tej medytacji odległe czasy XVI wieku ze współczesnymi nam. Pomyślmy o tym świętym człowieku o imieniu Ignacy jako o kimś bliskim, mimo dzielących nas czterech wieków. Tę bliskość odnajdziemy w jego zmaganiach z samym sobą, w pragnieniach podobnych do naszych, często nie uporządkowanych, w przeżywaniu wielu lęków, cierpień fizycznych, pokus, w doświadczeniu zła, szamotaniny, co wybrać, aby zrealizować należycie swoje powołanie i by pomóc w odkryciu go innym.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 26 października 2011

Zesłanie Ducha Świętego

Wyciszony, w oczekiwaniu na przyjście Ducha Świętego przeczytaj tekst Dz 2,1-13
     
     Później odmów Sekwencję: Przybądź, Duchu Święty ześlij z nieba wzięty światła Twego strumień. Przyjdź, Ojcze ubogich, przyjdź, Dawco łask drogich, przyjdź, Światłości sumień. O najmilszy z gości, słodka serc radości, słodkie orzeźwienie. W pracy Tyś ochłodą, w skwarze żywą wodą, w płaczu utulenie. Światłości Najświętsza, serc wierzących wnętrza poddaj Twej potędze. Bez Twojego tchnienia, cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze. Obmyj, co nieświęte, oschłym wlej zachętę, ulecz serca ranę. Nagnij, co jest harde, rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane. Daj Twoim wierzącym, w Tobie ufającym siedmiorakie dary. Daj zasługę męstwa, daj wieniec zwycięstwa, daj szczęście bez miary.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 grudnia 2001

Święty Stanisław Biskup, czyli medytacja o męczenniku miłującym ład moralny

 Niech święta krew męczennika
Wiarę umacnia w narodzie,
Niech pokój pełen nadziei
Sercom w rozterce przywraca.
Niech Bogu w Trójcy Najświętszej
Będzie pokorna podzięka
Za Stanisława biskupa,
Wzór niezłomnego pasterza. Amen.
(z hymnów brewiarzowych)

Na początku tej medytacji poproś Pana Boga o łaskę włączenia twej modlitwy w przemianę serc ludzi dzisiaj odpowiedzialnych za losy Ojczyzny i Kościoła. Wejdź w modlitwę z wyciszonym sercem i z pełną szacunku postawą ciała. Myślami przenieś się do królewskiego Krakowa, na Wawel, na Skałkę i nie bój się stanąć przy relikwiach męczennika. Niech święty Stanisław Szczepanowski, biskup i męczennik, gorliwy pasterz, wyjedna ci łaskę rozumienia praw, rządzących doczesnością, i praw świata nadprzyrodzonego, tak abyś umiał dostrzec w nich harmonię, a swoje i innych życie umieszczał zawsze w perspektywie zasad etyki chrześcijańskiej.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2001

O Zmartwychwstałym i o żołnierzach, którzy nie ustrzegli grobu Jezusa

med0103Kobiety pospiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielka radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: „Witajcie!” One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: „Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam mnie zobaczą”. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: „Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu”. Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego
(Mt 28, 8-15).

       

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 lutego 2001

Ofiarowanie w świątyni

med0102Matka szczęśliwa niesie w swych ramionach Boga, skrytego pod zasłona ciała; w czystych objęciach tuli swe Dziecię, pocałunkami obsypuje Syna, który jest w pełni Bogiem i człowiekiem.
(Z hymnu brewiarzowego)

Wspólny los Syna i Matki
       Przeczytaj tekst Łk 2,22-40 i zastanów się nad treściami w nim zawartymi. Uczyń to w odniesieniu do historii twojego życia. Zobacz osoby i ich zachowanie: co mówią, jak postępują. Medytuj scenę ofiarowania Jezusa, abyś wyniósł z niej duchowy pożytek. Wyobraź sobie zdarzenie, opisane przez św. Łukasza. Scenerię akcji umieść na schodach, prowadzących do Świątyni jerozolimskiej, lub w jej bramie, zwanej Ozdobną. Jest zwyczajny dzień, przybywa wiele matek i ojców ze swymi małymi pierworodnymi chłopcami. Przyniesieni zostają do Świątyni, aby zostać ofiarowanymi Bogu na znak wdzięczności za ocalenie pierworodnych synów izraelskich w czasie pierwszej Paschy, przed wyjściem z Egiptu.      

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 stycznia 2001

Boże Narodzenie, czyli jak wcielenie Jezusa odnawia wszechświat

med0101On, będąc niewidzialnym Bogiem, ukazał się naszym oczom w ludzkim ciele, zrodzony przed wiekami zaczął istnieć w czasie, aby podźwignąć wszystko, co grzech poniżył, odnowić całe stworzenie i zbłąkaną ludzkość doprowadzić do królestwa niebieskiego. Dlatego niebo i ziemia z uwielbieniem śpiewają Tobie pieśń nową i my z wszystkimi zastępami Aniołów wysławiamy Ciebie.
(Z prefacji o Narodzeniu Pańskim)

        Prawda wiary, mówiąca o tym, że: Słowo stało się człowiekiem i zamieszkało między nami (J 1,14), staje się dla nas bardziej oczywista wówczas, gdy adorujemy Boże Dziecię, położone w żłóbku. Widzimy wtedy wyraźniej, że sam Bóg w osobie swego Syna stał się Człowiekiem i wszedł w dzieje świata i nadal wchodzi w historię każdego z nas. Co roku wspominamy te niezwykłe Narodziny i Jezus rodzi się w naszych sercach, przychodzi do naszych wspólnot, rodzin, społeczności, ale za każdym razem rodzi się wśród innych ludzi. Historia braku miejsca w gospodzie dla Jego brzemiennej Matki powtarza się i dzisiaj.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 grudnia 2000

Pierwszy chrześcijański męczennik

Słowa kluczowe:

med0012Przeczytaj rozdziały: 6 i 7 z Dziejów Apostolskich i w skupieniu rozpocznij medytację.

Szczepan, jako pierwszy uczeń Jezusa, poniósł męczeńską śmierć i zainicjował wielowiekową drogę męczenników Kościoła. Wybrany został z sześcioma innymi uczniami na diakona i przeznaczony do pomocy apostołom. Opiekował się ludźmi ubogimi, aby nikt w małej wspólnocie Kościoła jerozolimskiego nie cierpiał głodu i niedostatku. Pełen Ducha Świętego przemawiał płomiennie, napominał Żydów, działał cuda i wielkie znaki. Za gwałtowne wystąpienie, odsłaniające prawdę o przodkach Żydów i o nich samych, został wypędzony z Jerozolimy i ukamienowany. Jego słowa nie spodobały się Żydom, gdy przemawiając do Sanhedrynu napominał: /Wy/… Twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy! Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali. Wy, którzyście otrzymali Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegacie go.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2000

O Uzdrawiającym z trądu i grzechu

med0011Przeczytaj tekst z Ewangelii św. Łukasza 17,11-19 i w skupieniu rozpocznij medytację nad Słowem Bożym i nad twoim życiem, widzianym w jego świetle.

Prawo życia – jednoczyć się

        W Biblii trąd jest symbolem grzechu i powolnej śmierci. Dostrzegano bowiem podobieństwo pomiędzy pokrytym plamami i guzami chorym ciałem człowieka i jego oddzieleniem od społeczeństwa a zarażoną grzechem chorą duszą człowieka, wyłączonego ze wspólnoty świętych.

        Straszliwa choroba, której lękano się najbardziej, połączyła w opowieści ewangelicznej dziesięciu ludzi, żyjących w całkowitej izolacji. W takim wspólnym bolesnym doświadczeniu nieważne były pochodzenie i wyznawana religia. Choroba odizolowała ich od zdrowych, a wspólne cierpienie i nieszczęście jakoś ich połączyły. Aby zbliżyć się do zdrowych, i to zawsze z zachowaniem stosownej odległości, trędowaci musieli głośno ostrzegać: Nieczysty! Nieczysty!

Czytaj więcej