Kategoria: Medytacje

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 stycznia 2001

Boże Narodzenie, czyli jak wcielenie Jezusa odnawia wszechświat

med0101On, będąc niewidzialnym Bogiem, ukazał się naszym oczom w ludzkim ciele, zrodzony przed wiekami zaczął istnieć w czasie, aby podźwignąć wszystko, co grzech poniżył, odnowić całe stworzenie i zbłąkaną ludzkość doprowadzić do królestwa niebieskiego. Dlatego niebo i ziemia z uwielbieniem śpiewają Tobie pieśń nową i my z wszystkimi zastępami Aniołów wysławiamy Ciebie.
(Z prefacji o Narodzeniu Pańskim)

        Prawda wiary, mówiąca o tym, że: Słowo stało się człowiekiem i zamieszkało między nami (J 1,14), staje się dla nas bardziej oczywista wówczas, gdy adorujemy Boże Dziecię, położone w żłóbku. Widzimy wtedy wyraźniej, że sam Bóg w osobie swego Syna stał się Człowiekiem i wszedł w dzieje świata i nadal wchodzi w historię każdego z nas. Co roku wspominamy te niezwykłe Narodziny i Jezus rodzi się w naszych sercach, przychodzi do naszych wspólnot, rodzin, społeczności, ale za każdym razem rodzi się wśród innych ludzi. Historia braku miejsca w gospodzie dla Jego brzemiennej Matki powtarza się i dzisiaj.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 grudnia 2000

Pierwszy chrześcijański męczennik

Słowa kluczowe:

med0012Przeczytaj rozdziały: 6 i 7 z Dziejów Apostolskich i w skupieniu rozpocznij medytację.

Szczepan, jako pierwszy uczeń Jezusa, poniósł męczeńską śmierć i zainicjował wielowiekową drogę męczenników Kościoła. Wybrany został z sześcioma innymi uczniami na diakona i przeznaczony do pomocy apostołom. Opiekował się ludźmi ubogimi, aby nikt w małej wspólnocie Kościoła jerozolimskiego nie cierpiał głodu i niedostatku. Pełen Ducha Świętego przemawiał płomiennie, napominał Żydów, działał cuda i wielkie znaki. Za gwałtowne wystąpienie, odsłaniające prawdę o przodkach Żydów i o nich samych, został wypędzony z Jerozolimy i ukamienowany. Jego słowa nie spodobały się Żydom, gdy przemawiając do Sanhedrynu napominał: /Wy/… Twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy! Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali. Wy, którzyście otrzymali Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegacie go.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 17 listopada 2000

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, czyli medytacja o tym, jaką prawdę przyniósł Jezus o Bogu i świecie

Królu wieczności i czasu, Stwórco niebiosów i ziemi, Panie gwiaździstych przestworzy, bądź pochwalony na wieki. Królu ludzkiego istnienia, źródło mądrości i ładu, pełen dobroci dla małych, bądź pochwalony na wieki. Królu skazany przez wielkich, płaszczem pogardy okryty, z cierni koroną zwieńczony, bądź pochwalony na wieki. Królu zhańbiony na krzyżu, z sercem otwartym przez włócznię, życie zabite grzechami, bądź pochwalony na wieki. Królu pokoju i łaski, przebacz nam winy, odstępstwa, otwórz zbłąkanym ramiona, zjednocz nas Twoją miłością. Królu nadziei człowieczej, Tobie i Ojcu Twojemu z Duchem światłości i prawdy, chwała niech będzie na wieki. Amen.

Wybierz odpowiednie miejsce i wejdź w modlitwę z uspokojonym duchem, z wyciszonym sercem i umysłem. Oddal od siebie wszystkie niepokoje i nie pozwól, by one zdominowały czas, który spędzisz z Bogiem. Pamiętaj, że Chrystus jest Królem wszystkiego i Jego królewska godność była przez Boga zapowiedziana na długo przed Jego przyjściem na świat (Ps 2,6-9).

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2000

O Uzdrawiającym z trądu i grzechu

med0011Przeczytaj tekst z Ewangelii św. Łukasza 17,11-19 i w skupieniu rozpocznij medytację nad Słowem Bożym i nad twoim życiem, widzianym w jego świetle.

Prawo życia – jednoczyć się

        W Biblii trąd jest symbolem grzechu i powolnej śmierci. Dostrzegano bowiem podobieństwo pomiędzy pokrytym plamami i guzami chorym ciałem człowieka i jego oddzieleniem od społeczeństwa a zarażoną grzechem chorą duszą człowieka, wyłączonego ze wspólnoty świętych.

        Straszliwa choroba, której lękano się najbardziej, połączyła w opowieści ewangelicznej dziesięciu ludzi, żyjących w całkowitej izolacji. W takim wspólnym bolesnym doświadczeniu nieważne były pochodzenie i wyznawana religia. Choroba odizolowała ich od zdrowych, a wspólne cierpienie i nieszczęście jakoś ich połączyły. Aby zbliżyć się do zdrowych, i to zawsze z zachowaniem stosownej odległości, trędowaci musieli głośno ostrzegać: Nieczysty! Nieczysty!

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 16 października 2000

Odnowić pamięć o aniołach stróżach

Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twej drogi I doprowadził clę do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go I bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym.

(Wj 23, 20-21a)

Wybierz zaciszne miejsce do modlitwy i z uspokojonym duchem wejdź w nią. Niech towarzyszy ci myśl o obecności twego Anioła Stróża. Odwołaj się w pamięci do zdarzeń z twego życia, kiedy dane było ci doświadczyć opieki tego ducha – pouczającego, podsuwającego dobrą myśl, zachętę, inicjatywę. Pewnie doświadczyłeś w życiu, że nie idziesz sam, że wyprzedza cię Anioł. Nie raz znalazłeś się w niebezpieczeństwie i doświadczyłeś jego szczególnej opieki, jakby noszenia na rękach. Zastanów się, co czułeś później? Przypomnij sobie swoje szeroko otwarte ze zdumienia oczy i szybkie bicie serca. Przypomnij sobie, jak często w obliczu trudnych sytuacji wzywałeś niewidzialnego towarzysza, którego Bóg ci przydzielił, aby cię strzegł na wszystkich twoich drogach (Ps 91,11). Czy modlisz się za jego przyczyną o swoje uświęcenie i o przygotowanie warunków do twego duchowego postępu? Podczas tej medytacji dziękuj Bogu za twego Anioła Stróża. Pamiętaj, że wpływ aniołów na ludzi i skuteczność ich oddziaływania w dużej mierze uzależnione są od wiary człowieka w ich istnienie. Są oni bowiem duchami przeznaczonymi do usług, posianymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie (Hbr 1,14).

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 października 2000

Obdarowywać miłosierdziem

Przeczytaj fragment Ewangelii (Łk 10,25-37) i w skupieniu rozpocznij medytację.

        Pytanie, zadane Jezusowi przez uczonego w Piśmie: Nauczycielu, co czynić, aby osiągnąć życie wieczne? a więc, jak żyć, aby się dostać do nieba, jest nadal aktualne. Mistrz z Nazaretu udzielił na to pytanie najpełniejszej odpowiedzi, opowiadając przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.

Wobec zranionego człowieka

        Ewangeliczny rozbójnik, kapłan, Samarytanin i leżący przy drodze pobity człowiek są w pewnej mierze także w tobie. Jest tak, bo zdarza ci się popełniać zło, zaniedbywać dobro, ale umiesz też udzielać bliźnim życzliwej pomocy.

        Przybliżenie się do człowieka będącego w potrzebie i okazanie mu serca to twój obowiązek. Także i ty powinieneś mu usłużyć, nawet jeśli on cię o to nie prosi, nie krzyczy i nie woła o pomoc. Nieważne jest, kto cierpi: stary czy młody, bliski czy nieznajomy, ziomek czy obcokrajowiec. Nieważne jest, jak cierpi: na ciele czy na duszy. Istotne jest to, że cierpi i że człowiek został zraniony. Okazana mu życzliwość i pomoc będą cię z pewnością kosztować. Będziesz musiał czymś zapłacić, chociażby poniesionym dla niego trudem, straconym czasem, a może utratą tzw. świętego spokoju czy wreszcie wydanymi przez ciebie dla bliźniego pieniędzmi. Wiedz, że zasługi na niebo zyskuje się także w ten sposób, pochylając się nad bliźnim i okazując mu swą pomoc i miłość.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 17 września 2000

Święty o rumianych policzkach i radosnych oczach, czyli o młodzieńczym zapale św. St. Kostki do rzeczy wielkich

Było w tym świętym coś bardzo naszego: I ta wielka wewnętrzna tkliwość, uczciwość słowiańska i polska, i równocześnie ten jakiś niezłomny pęd do tego, co jest dobre i prawdziwe.

Słowa Kard. K. Wojtyły, wypowiedziane przy grobie św. Stanisława Kostki w Rzymie 30 maja 1970 roku

Św. Stanisław Kostka w swym krótkim życiu wypełnił wezwanie do doskonałości, płynące z Ewangelii. Osiągnął wielką dojrzałość wewnętrzną. W tej medytacji z wiarą i z pokorą uczcij Świętego za to wszystko, czego dokonał w jego sercu i w jego duszy Chrystus. On dał mu udział w swojej świętości, której wciąż udziela Kościołowi, a więc także i tobie.

Proś żarliwie, aby święty przykład życia młodego człowieka pociągał dziś wielu chłopców i wiele dziewcząt, by zaimponowało im życie szlachetne, czyste i wzniosłe. Proś także za siebie, za twoich bliskich, za kolegów i koleżanki, abyście byli odważnymi chrześcijanami.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 września 2000

Entuzjasta Chrystusowej miłości

Przystępując do medytacji, wycisz się i przyjmij odpowiednią postawę. W tej medytacji wspominać będziesz jezuitę, św. Stanisława Kostkę, który narodził się 450 lat temu. Wiele w jego młodym życiu dokonał Chrystus. Dał mu udział w swojej świętości, której wciąż udziela Kościołowi, a więc także i tobie. Chłopiec ten zdecydowanie odpowiedział na wezwanie do doskonałości ewangelicznej.

        Na początku modlitwy poproś, aby przykład życia tego Świętego pociągnął i dziś wielu młodych do Boga i aby oni potrafili być odważnymi chrześcijanami w czasie, kiedy ludzkość przekracza próg nowego tysiąclecia.

        Św. Stanisław dał swoją odpowiedź na wezwanie Pana, który wszystkich ludzi – aczkolwiek w rożny sposób – powołuje do świętości. Jednych wzywa do małżeństwa, a innych do zachowania rad ewangelicznych. Życie 18-letniego Świętego ukazuje ci, jak Stwórca wciąż dzieli się ze stworzeniami swoją świętością, nie zatrzymując jej tylko dla siebie. Chłopiec ten jest dowodem na to, że świętość można osiągnąć w każdym wieku, miejscu i czasie. Odbiera on chwałę na ołtarzach Kościoła katolickiego. Rozsławia przez wieki imię Polski, bo wielu ludzi zwraca uwagę na jej szlachetnego syna.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 9 sierpnia 2000

Wdzięczność Bogu za wielkie rzeczy

med0008Z uspokojonymi myślami, w odpowiednim dla ciebie czasie przeczytaj tekst z Ewangelii (Łk 1,39-56), a potem rozważ go, modląc się nim.

        Magnificat jest wspaniałą modlitwą wielbiącą potęgę i dobroć Boga. Zostaje ona wypowiedziana ustami Maryi, dającej wyraz swego zachwytu wobec Boga przed krewną Elżbietą, aby ta poznała, jak wielkich rzeczy Bóg dokonuje w Jej sercu i jakie ma plany wobec sługi swego Izraela. W brzemiennej Maryi naród izraelski otrzymuje wywyższenie i chwałę. Maryja w stanie błogosławionym jest dowodem, że Bóg nie zapomniał o udręczonym narodzie i spełnił obietnicę daną kiedyś praojcom.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 9 lipca 2000

Wykorzystana szansa

Słowa kluczowe:

med0007Przeczytaj w skupieniu fragment z Ewangelii św. Marka 5,24-34 i postaraj się wyobrazić sobie to ewangeliczne zdarzenie. Nie bój się aktywnie włączyć w przeżywanie tego odległego w czasie wydarzenia. Twoje życie na co dzień z Jezusem jest także ukazywaniem innym wiary w Jego moc.

Dotknięcie z wiarą

        Ludzie otaczali wiele razy Jezusa, gdy ich nauczał. Panował wówczas wielki tłok i ścisk. Napór, czyniony na Jezusa przez ludzi, był nierzadkim zjawiskiem, wpisanym w realia palestyńskiej rzeczywistości. Pewnie znane ci jest takie fizyczne doświadczenie napierania tłumów (np. przy wejściu na stadion czy podczas spotkań ze znanymi ludźmi). Ale był też i inny nacisk na Jezusa, ten wewnętrzny, płynący od słuchających Go. Był to niejako nacisk wydobywających się z ludzkich serc pragnień, aby otrzymać potrzebne łaski. Wielu ludzi chciało wypowiedzieć siebie i owocnie skorzystać ze spotkania z Jezusem dla dobra swej duszy i ciała. Z różnych powodów interesowano się nauką Jezusa i Jego osobą. Wielu było takich, którzy chcieli być jak najbliżej Niego nie tylko po to, aby dobrze słyszeć, co mówi, ale aby móc na Niego uważnie patrzeć, nasycić się Jego widokiem, a nawet dotknąć się Go.

Czytaj więcej