Słowo kluczowe: Elżbieta

ks. Stanislaw Groń SJ - 24 marca 2015

Narodzenie św. Jana Chrzciciela, czyli medytacja o Tym, który był głosem zapowiadającym Chrystusa

Inni prorocy w duchu przeczuwali
Promienne światło mające zabłysnąć,
Ty zaś swym palcem ukazałeś Tego,
Co gładzi grzechy.
Nikt się tak wielki z ludzi nie narodził,
By stać się większym świętością od Jana,
On bowiem ochrzcił Pana, który zmywa
Przewiny świata.

z hymnu brewiarzowego

Przeczytaj tekst Łk 1,57-66.80 i wejdź z uspokojonym duchem w medytację, przyjmij wobec Boga pełną szacunku postawę, a Duch Święty sprawi, że będziesz mógł z wiarą i ufnością zanosić modlitwy do Ojca.

Dziecko powołane na proroka w łonie matki

Tyle było niezwykłości w narodzeniu się tego dziecka. Już sama zapowiedź jego przyjścia na świat spotkała się z niedowierzaniem jego ojca Zachariasza, mimo że anioł Gabriel zwiastował to przyjście w przybytku Pańskim, gdy stary kapłan składał Bogu ofiarę. Nawet imię dla tego dziecka zostało zaplanowane i znaczyło: dar od Boga, Bóg jest łaskawy. Jan miał przyjść na świat, kiedy rodzice byli już w podeszłym wieku, a ponadto żona Zachariasza, Elżbieta była niepłodna. Ta zapowiedź przerastała możliwość przyjęcia jej przez Zachariasza, za co został ukarany utratą mowy. Matka chłopca, Elżbieta w oczach współczesnych była napiętnowana z powodu niepłodności i nagle w podeszłych latach przyszło jej cieszyć się z tego niezwykłego macierzyństwa. Najświętsza Maryja Panna odwiedziła ją, gdy Elżbieta była już w szóstym miesiącu. Mały Jan już w łonie matki wyczuł obecność Tego, którego będzie zapowiadał; i przez Niego został uświęcony. Pomyśl, dlaczego Kościół czci osobnym świętem te niezwykłe narodziny, przecież nie obchodzi tak narodzin żadnego innego spośród świętych Pańskich.

Czytaj więcej