Słowo kluczowe: medytacja

ks. Stanislaw Groń SJ - 25 października 2015

Zmieniona perspektywa

30. Niedziela zwykła;
Ewangelia: Mk 10, 46-52

Niewidomy Bartymeusz, siedzący przy drodze z Jerycha, był nieszczęśliwym człowiekiem. Choroba zmusiła go do wyciągania ręki po jałmużnę; było to dla niego dodatkowe upokorzenie. Niezdolny do pracy, wyłączony ze wspólnoty kultycznej, nie miał też nadziei na wyzdrowienie.

Kiedy tylko usłyszał, że Jezus przechodzi drogą, przy której siedział i żebrał, zaczął głośno wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Była to prośba o miłosierdzie, w której zawarł całkowite zawierzenie Jezusowi. Jego błaganie nawiązywało do obietnicy proroków, którzy zapowiadali nadejście Mesjasza przywracającego wzrok niewidomym (Iz 35, 5) i głosiciela Dobrej Nowiny biednym oraz żebrakom. W spotkaniu Bartymeusza z Jezusem spełniły się starotestamentowe proroctwa.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 29 lipca 2015

O siostrach miłujących Jezusa: Marcie i Marii. Łk 10,38-42

Maria i Marta mieszkały w jednej wiosce, w jednym domu. Były rodzonymi siostrami. Razem pracowały i razem się modliły. W swym kobiecym usposobieniu były jednakże różne.

Inaczej, bo z odmienną wrażliwością pojmowały rolę posługiwania i słuchania. Jezus, idąc do Jerozolimy, był skoncentrowany na najważniejszym swym zadaniu – na zbawieniu ludzi. Myślał o swej śmierci. Po drodze wstąpił do Betanii i odwiedził siostry. Był to wielki dzień dla nich obu. Obydwie troszczyły się by należycie Go przyjąć.

Marta przygotowywała posiłek, krzątała się, a Maria po swojemu uszanowała Jezusa – usiadła, aby Go słuchać.

Medytuj postawy tych dwóch kobiet: usługiwanie i słuchanie –przejawy ich miłości, obydwie potrzebne, aby Pan czuł się dobrze, by wypoczął, by zjadł i aby porozmawiał z nimi. Siostry pragnęły godnie przyjąć Jezusa. Marta oddana była domowym posługom, Maria zaś, siedząc u stup Jezusa słuchała Jego słów. Pomyśl, co oznacza: siedzieć u nóg Pana? To postawa zasłuchania ucznia, trwania przy Mistrzu.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 24 marca 2015

Narodzenie św. Jana Chrzciciela, czyli medytacja o Tym, który był głosem zapowiadającym Chrystusa

Inni prorocy w duchu przeczuwali
Promienne światło mające zabłysnąć,
Ty zaś swym palcem ukazałeś Tego,
Co gładzi grzechy.
Nikt się tak wielki z ludzi nie narodził,
By stać się większym świętością od Jana,
On bowiem ochrzcił Pana, który zmywa
Przewiny świata.

z hymnu brewiarzowego

Przeczytaj tekst Łk 1,57-66.80 i wejdź z uspokojonym duchem w medytację, przyjmij wobec Boga pełną szacunku postawę, a Duch Święty sprawi, że będziesz mógł z wiarą i ufnością zanosić modlitwy do Ojca.

Dziecko powołane na proroka w łonie matki

Tyle było niezwykłości w narodzeniu się tego dziecka. Już sama zapowiedź jego przyjścia na świat spotkała się z niedowierzaniem jego ojca Zachariasza, mimo że anioł Gabriel zwiastował to przyjście w przybytku Pańskim, gdy stary kapłan składał Bogu ofiarę. Nawet imię dla tego dziecka zostało zaplanowane i znaczyło: dar od Boga, Bóg jest łaskawy. Jan miał przyjść na świat, kiedy rodzice byli już w podeszłym wieku, a ponadto żona Zachariasza, Elżbieta była niepłodna. Ta zapowiedź przerastała możliwość przyjęcia jej przez Zachariasza, za co został ukarany utratą mowy. Matka chłopca, Elżbieta w oczach współczesnych była napiętnowana z powodu niepłodności i nagle w podeszłych latach przyszło jej cieszyć się z tego niezwykłego macierzyństwa. Najświętsza Maryja Panna odwiedziła ją, gdy Elżbieta była już w szóstym miesiącu. Mały Jan już w łonie matki wyczuł obecność Tego, którego będzie zapowiadał; i przez Niego został uświęcony. Pomyśl, dlaczego Kościół czci osobnym świętem te niezwykłe narodziny, przecież nie obchodzi tak narodzin żadnego innego spośród świętych Pańskich.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 17 listopada 2011

Na większą chwałę Boga…

Słowa kluczowe:

… czyli medytacja o Świętym, który rozpłomienia serca i umysły wielu ludzi.

Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże, Ty wezwałeś św. Ignacego do Towarzystwa Twojego Syna, aby zapalony Jego miłością rozpłomieniał umysły i serca do szukania większej Twojej chwały, aby większą służbę Twoją rozszerzał po całej ziemi, i ludowi Twojemu dał społeczność zakonną, odznaczającą się apostolską miłością w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
(z Prefacji o św. Ignacym Loyoli).

Pociągający i wychowujący przykład świętych

Święci to ludzie, którzy dziełem swego życia wyznaczali miejsce spotkania umysłów i serc przy źródle prawdy i miłości, tj. przy Bogu. Chcemy wspomnieć w naszej medytacji z wielkim szacunkiem św. Ignacego Loyolę i uczyć się od niego, jak należy być sobą, jak kochać Kościół i jak żyć sprawami społeczności, aby ją przemieniać w Bożą. Jak ratować ją przed kultem fałszywej wielkości, wyrosłej z chaosu myśli, zagubienia i takiego stylu życia jakby Boga nie było. Święci są potrzebni także nam, ludziom żyjącym w końcu XX wieku, bo służą pomocą w rozeznaniu prawdziwych wartości, byśmy nie czcili „potworków cywilizacyjnych”, tylko czcili jedynego Boga – źródło wszelkiej świętości. Skojarzmy w tej medytacji odległe czasy XVI wieku ze współczesnymi nam. Pomyślmy o tym świętym człowieku o imieniu Ignacy jako o kimś bliskim, mimo dzielących nas czterech wieków. Tę bliskość odnajdziemy w jego zmaganiach z samym sobą, w pragnieniach podobnych do naszych, często nie uporządkowanych, w przeżywaniu wielu lęków, cierpień fizycznych, pokus, w doświadczeniu zła, szamotaniny, co wybrać, aby zrealizować należycie swoje powołanie i by pomóc w odkryciu go innym.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 26 października 2011

Zesłanie Ducha Świętego

Wyciszony, w oczekiwaniu na przyjście Ducha Świętego przeczytaj tekst Dz 2,1-13
     
     Później odmów Sekwencję: Przybądź, Duchu Święty ześlij z nieba wzięty światła Twego strumień. Przyjdź, Ojcze ubogich, przyjdź, Dawco łask drogich, przyjdź, Światłości sumień. O najmilszy z gości, słodka serc radości, słodkie orzeźwienie. W pracy Tyś ochłodą, w skwarze żywą wodą, w płaczu utulenie. Światłości Najświętsza, serc wierzących wnętrza poddaj Twej potędze. Bez Twojego tchnienia, cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze. Obmyj, co nieświęte, oschłym wlej zachętę, ulecz serca ranę. Nagnij, co jest harde, rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane. Daj Twoim wierzącym, w Tobie ufającym siedmiorakie dary. Daj zasługę męstwa, daj wieniec zwycięstwa, daj szczęście bez miary.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 grudnia 2001

Święty Stanisław Biskup, czyli medytacja o męczenniku miłującym ład moralny

 Niech święta krew męczennika
Wiarę umacnia w narodzie,
Niech pokój pełen nadziei
Sercom w rozterce przywraca.
Niech Bogu w Trójcy Najświętszej
Będzie pokorna podzięka
Za Stanisława biskupa,
Wzór niezłomnego pasterza. Amen.
(z hymnów brewiarzowych)

Na początku tej medytacji poproś Pana Boga o łaskę włączenia twej modlitwy w przemianę serc ludzi dzisiaj odpowiedzialnych za losy Ojczyzny i Kościoła. Wejdź w modlitwę z wyciszonym sercem i z pełną szacunku postawą ciała. Myślami przenieś się do królewskiego Krakowa, na Wawel, na Skałkę i nie bój się stanąć przy relikwiach męczennika. Niech święty Stanisław Szczepanowski, biskup i męczennik, gorliwy pasterz, wyjedna ci łaskę rozumienia praw, rządzących doczesnością, i praw świata nadprzyrodzonego, tak abyś umiał dostrzec w nich harmonię, a swoje i innych życie umieszczał zawsze w perspektywie zasad etyki chrześcijańskiej.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2001

O Zmartwychwstałym i o żołnierzach, którzy nie ustrzegli grobu Jezusa

med0103Kobiety pospiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielka radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: „Witajcie!” One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: „Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam mnie zobaczą”. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: „Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu”. Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego
(Mt 28, 8-15).

       

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 lutego 2001

Ofiarowanie w świątyni

med0102Matka szczęśliwa niesie w swych ramionach Boga, skrytego pod zasłona ciała; w czystych objęciach tuli swe Dziecię, pocałunkami obsypuje Syna, który jest w pełni Bogiem i człowiekiem.
(Z hymnu brewiarzowego)

Wspólny los Syna i Matki
       Przeczytaj tekst Łk 2,22-40 i zastanów się nad treściami w nim zawartymi. Uczyń to w odniesieniu do historii twojego życia. Zobacz osoby i ich zachowanie: co mówią, jak postępują. Medytuj scenę ofiarowania Jezusa, abyś wyniósł z niej duchowy pożytek. Wyobraź sobie zdarzenie, opisane przez św. Łukasza. Scenerię akcji umieść na schodach, prowadzących do Świątyni jerozolimskiej, lub w jej bramie, zwanej Ozdobną. Jest zwyczajny dzień, przybywa wiele matek i ojców ze swymi małymi pierworodnymi chłopcami. Przyniesieni zostają do Świątyni, aby zostać ofiarowanymi Bogu na znak wdzięczności za ocalenie pierworodnych synów izraelskich w czasie pierwszej Paschy, przed wyjściem z Egiptu.      

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 grudnia 2000

Pierwszy chrześcijański męczennik

Słowa kluczowe:

med0012Przeczytaj rozdziały: 6 i 7 z Dziejów Apostolskich i w skupieniu rozpocznij medytację.

Szczepan, jako pierwszy uczeń Jezusa, poniósł męczeńską śmierć i zainicjował wielowiekową drogę męczenników Kościoła. Wybrany został z sześcioma innymi uczniami na diakona i przeznaczony do pomocy apostołom. Opiekował się ludźmi ubogimi, aby nikt w małej wspólnocie Kościoła jerozolimskiego nie cierpiał głodu i niedostatku. Pełen Ducha Świętego przemawiał płomiennie, napominał Żydów, działał cuda i wielkie znaki. Za gwałtowne wystąpienie, odsłaniające prawdę o przodkach Żydów i o nich samych, został wypędzony z Jerozolimy i ukamienowany. Jego słowa nie spodobały się Żydom, gdy przemawiając do Sanhedrynu napominał: /Wy/… Twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy! Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali. Wy, którzyście otrzymali Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegacie go.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 17 listopada 2000

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, czyli medytacja o tym, jaką prawdę przyniósł Jezus o Bogu i świecie

Królu wieczności i czasu, Stwórco niebiosów i ziemi, Panie gwiaździstych przestworzy, bądź pochwalony na wieki. Królu ludzkiego istnienia, źródło mądrości i ładu, pełen dobroci dla małych, bądź pochwalony na wieki. Królu skazany przez wielkich, płaszczem pogardy okryty, z cierni koroną zwieńczony, bądź pochwalony na wieki. Królu zhańbiony na krzyżu, z sercem otwartym przez włócznię, życie zabite grzechami, bądź pochwalony na wieki. Królu pokoju i łaski, przebacz nam winy, odstępstwa, otwórz zbłąkanym ramiona, zjednocz nas Twoją miłością. Królu nadziei człowieczej, Tobie i Ojcu Twojemu z Duchem światłości i prawdy, chwała niech będzie na wieki. Amen.

Wybierz odpowiednie miejsce i wejdź w modlitwę z uspokojonym duchem, z wyciszonym sercem i umysłem. Oddal od siebie wszystkie niepokoje i nie pozwól, by one zdominowały czas, który spędzisz z Bogiem. Pamiętaj, że Chrystus jest Królem wszystkiego i Jego królewska godność była przez Boga zapowiedziana na długo przed Jego przyjściem na świat (Ps 2,6-9).

Czytaj więcej