Słowo kluczowe: miłosierdzie

ks. Stanislaw Groń SJ - 25 czerwca 2016

Niszczycielski pomysł

13. Niedziela zwykła;
Ewangelia: Łk 9, 51-62

Jezus podążał do Jerozolimy. Jego nauczanie i życie zmierzały ku końcowi. Szedł jako prorok i Mesjasz do miasta, w którym miał umrzeć. Na początku mesjańskiego posłannictwa nie został przyjęty w swym mieście.

Zły początek zapowiadał też i niedobry koniec. Ludzie z miejscowości, do której chciał wejść po opuszczeniu Galilei, także nie chcieli Go przyjąć, a tym samym zmusili do dłuższej drogi. Nie przyjęto tam uczniów i Jezusa dlatego, że byli pielgrzymami udającymi się do Jerozolimy. Każdy, kto chce iść za Jezusem, musi liczyć się z tym, że niektórzy mogą go odrzucić. Mogą być takie miasta, wioski i domy, które wieją chłodem odrzucenia.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 6 lutego 2016

Uczynki miłosierdzia

Drodzy Członkowie Apostolstwa Modlitwy! Papież Franciszek w bulli Misericordiae vultus, ustanawiającej Jubileusz Miłosierdzia, napisał: Jest moim gorącym życzeniem, aby chrześcijanie przemyśleli podczas Jubileuszu uczynki miłosierdzia względem ciała i względem ducha.

Będzie to sposobem na obudzenie naszego sumienia, często uśpionego w obliczu dramatu ubóstwa, a także umożliwi nam coraz głębsze wejście w serce Ewangelii, gdzie ubodzy są uprzywilejowani dla Bożego miłosierdzia. Przepowiadanie Jezusa przedstawia te uczynki miłosierdzia, abyśmy umieli poznać, czy żyjemy jako Jego uczniowie, czy też nie. Odkryjmy na nowo uczynki miłosierdzia względem ciała (…). I nie zapominajmy o uczynkach miłosierdzia względem ducha (nr 15). Proszę Was, niech każde Ognisko Apostolstwa Modlitwy w Polsce przeprowadzi taką refleksję i modlitwę podczas swoich spotkań oraz podejmie i okaże stosowną pomoc i miłosierdzie wobec potrzeb ciała i duszy naszych Sióstr i Braci. Pamiętajmy, że uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 października 2000

Obdarowywać miłosierdziem

med0010Przeczytaj fragment Ewangelii (Łk 10,25-37) i w skupieniu rozpocznij medytację.

        Pytanie, zadane Jezusowi przez uczonego w Piśmie: Nauczycielu, co czynić, aby osiągnąć życie wieczne? a więc, jak żyć, aby się dostać do nieba, jest nadal aktualne. Mistrz z Nazaretu udzielił na to pytanie najpełniejszej odpowiedzi, opowiadając przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.

Wobec zranionego człowieka

        Ewangeliczny rozbójnik, kapłan, Samarytanin i leżący przy drodze pobity człowiek są w pewnej mierze także w tobie. Jest tak, bo zdarza ci się popełniać zło, zaniedbywać dobro, ale umiesz też udzielać bliźnim życzliwej pomocy.

        Przybliżenie się do człowieka będącego w potrzebie i okazanie mu serca to twój obowiązek. Także i ty powinieneś mu usłużyć, nawet jeśli on cię o to nie prosi, nie krzyczy i nie woła o pomoc. Nieważne jest, kto cierpi: stary czy młody, bliski czy nieznajomy, ziomek czy obcokrajowiec. Nieważne jest, jak cierpi: na ciele czy na duszy. Istotne jest to, że cierpi i że człowiek został zraniony. Okazana mu życzliwość i pomoc będą cię z pewnością kosztować. Będziesz musiał czymś zapłacić, chociażby poniesionym dla niego trudem, straconym czasem, a może utratą tzw. świętego spokoju czy wreszcie wydanymi przez ciebie dla bliźniego pieniędzmi. Wiedz, że zasługi na niebo zyskuje się także w ten sposób, pochylając się nad bliźnim i okazując mu swą pomoc i miłość.

Czytaj więcej