Słowo kluczowe: uzdrowienie

ks. Stanislaw Groń SJ - 7 listopada 2000

O Uzdrawiającym z trądu i grzechu

med0011Przeczytaj tekst z Ewangelii św. Łukasza 17,11-19 i w skupieniu rozpocznij medytację nad Słowem Bożym i nad twoim życiem, widzianym w jego świetle.

Prawo życia – jednoczyć się

        W Biblii trąd jest symbolem grzechu i powolnej śmierci. Dostrzegano bowiem podobieństwo pomiędzy pokrytym plamami i guzami chorym ciałem człowieka i jego oddzieleniem od społeczeństwa a zarażoną grzechem chorą duszą człowieka, wyłączonego ze wspólnoty świętych.

        Straszliwa choroba, której lękano się najbardziej, połączyła w opowieści ewangelicznej dziesięciu ludzi, żyjących w całkowitej izolacji. W takim wspólnym bolesnym doświadczeniu nieważne były pochodzenie i wyznawana religia. Choroba odizolowała ich od zdrowych, a wspólne cierpienie i nieszczęście jakoś ich połączyły. Aby zbliżyć się do zdrowych, i to zawsze z zachowaniem stosownej odległości, trędowaci musieli głośno ostrzegać: Nieczysty! Nieczysty!

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 9 lipca 2000

Wykorzystana szansa

Słowa kluczowe:

med0007Przeczytaj w skupieniu fragment z Ewangelii św. Marka 5,24-34 i postaraj się wyobrazić sobie to ewangeliczne zdarzenie. Nie bój się aktywnie włączyć w przeżywanie tego odległego w czasie wydarzenia. Twoje życie na co dzień z Jezusem jest także ukazywaniem innym wiary w Jego moc.

Dotknięcie z wiarą

        Ludzie otaczali wiele razy Jezusa, gdy ich nauczał. Panował wówczas wielki tłok i ścisk. Napór, czyniony na Jezusa przez ludzi, był nierzadkim zjawiskiem, wpisanym w realia palestyńskiej rzeczywistości. Pewnie znane ci jest takie fizyczne doświadczenie napierania tłumów (np. przy wejściu na stadion czy podczas spotkań ze znanymi ludźmi). Ale był też i inny nacisk na Jezusa, ten wewnętrzny, płynący od słuchających Go. Był to niejako nacisk wydobywających się z ludzkich serc pragnień, aby otrzymać potrzebne łaski. Wielu ludzi chciało wypowiedzieć siebie i owocnie skorzystać ze spotkania z Jezusem dla dobra swej duszy i ciała. Z różnych powodów interesowano się nauką Jezusa i Jego osobą. Wielu było takich, którzy chcieli być jak najbliżej Niego nie tylko po to, aby dobrze słyszeć, co mówi, ale aby móc na Niego uważnie patrzeć, nasycić się Jego widokiem, a nawet dotknąć się Go.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 9 lutego 2000

Medytacja o uzdrowieniu paralityka

med0002W mesjańskim programie Chrystusa, który jest zarazem programem królestwa Bożego, cierpienie jest w świecie po to, ażeby wyzwalało miłość, ażeby rodziło uczynki miłości bliźniego, ażeby całą ludzką cywilizację przetwarzało w „cywilizację miłości”.
(Jan Paweł II, Salvifici doloris, 30)

Pośród świadków nauczania

        Przeczytaj fragment z Ewangelii Mk 2,1-12 i wyciszony rozpocznij modlitwę. Wyobraź sobie, że jesteś obecny w domu Piotra i uczestniczysz w jednej z nauk Jezusa. Obserwuj uważnie wszystko, co się dzieje; słuchaj, czego Jezus naucza i co mówią ludzie. W domu i przed domem Piotra, wśród zebranych są tacy, którzy różnie myślą o Jezusie. Zaszokowały ich i wzburzyły Jego słowa o przebaczeniu grzechów choremu człowiekowi. Czyżby Jezus znieważył Boga i zbluźnił? Niektórzy z obecnych pozostają nieufni, oporni, podejrzliwi i nawet widoczne uzdrowienie paralityka nie nawraca ich serca i nie zmienia sposobu ich myślenia. Wśród zebranych są i tacy, którzy uwierzyli w odpuszczenie grzechów sparaliżowanemu, widząc jego uzdrowienie. Dało to im powód do entuzjastycznego wyznania wiary. Medytuj zachowanie czterech odważnych mężczyzn, którzy za wszelką cenę chcą się dostać ze sparaliżowanym do Jezusa. Jakże wielką mają oni wiarę! Niosą go z zapałem, chcąc ulżyć ciężkiemu życiu chorego i jego najbliższych. Ci dzielni mężczyźni mają silną wiarę, która przejawia się na zewnątrz w ich czynach. Sparaliżowany zapewne także bardzo pragnął odzyskać zdrowie, ale nie wiedział, że Jezus, widząc go, odpuści mu także jego grzechy. Medytuj radość człowieka uzdrowionego dzięki wierze przyjaciół. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy. Gdyby nie oni, pewnie człowiek ów nigdy by się nie znalazł w obecności Mistrza, trwałby dalej w swej chorobie i w grzechach. Ich wiara nie lęka się przeszkód i znajduje sprytny pomysł dotarcia z chorym do Jezusa przez otwór uczyniony w dachu, skoro niemożliwym stało się normalne dojście do Niego.

Czytaj więcej