Słowo kluczowe: wielki post

ks. Stanislaw Groń SJ - 6 marca 2015

Zakryty, by zajaśnieć

Słowa kluczowe:

I stało się, jak przepowiedział prorok (Iz 9, 6), /krzyż/ ten, najszlachetniejszy symbol Jego siły i władzy, ukazał się we wszystkich rzeczach. Przyjrzyjcie się całemu światu, czy mógłby zaistnieć bez krzyża! Jeśli statek nie ma żagla, nie może przepłynąć morza. Bez narzędzi w kształcie krzyża nie można uprawiać ziemi, bez nich rolnicy i rzemieślnicy stają się bezsilni. Jedyną cechą odróżniającą ludzi od bezrozumnych zwierząt jest wyprostowana postawa i możliwość rozpostarcia rąk na znak krzyża oraz nos wystający poniżej czoła i rysujący na twarzy znak krzyża. 

(z Apologii św. Justyna Męczennika)

Czytaj więcej

Papiez_Franciszek - 16 lutego 2015

Orędzie na Wielki Post 2015 r.

Pieta, Muzea WatykańskieDrodzy Bracia i Siostry!

Umacniajcie serca wasze

(Jk 5, 8)

Wielki Post jest czasem odnowy dla Kościoła, wspólnot i poszczególnych wiernych. Przede wszystkim jednak jest „czasem łaski” (por. 2 Kor 6, 2). Bóg nie prosi nas o nic, czego by nam wcześniej nie dał: „My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował” (1 J 4, 19). Nie jesteśmy Mu obojętni. Zależy Mu na każdym z nas, zna nas po imieniu, troszczy się o nas i nas szuka, kiedy Go opuszczamy. Interesuje się każdym z nas; Jego miłość nie pozwala Mu być obojętnym na to, co nam się przydarza. Jednak bywa tak, że kiedy my mamy się dobrze i żyje się nam wygodnie, oczywiście zapominamy o innych (Bogu nie zdarza się to nigdy), nie obchodzą nas ich problemy, ich cierpienia i krzywdy, jakich zaznają…, wtedy nasze serce popada w obojętność – gdy ja mam się względnie dobrze i żyję wygodnie, zapominam o ludziach, którzy nie mają się dobrze. Ta egoistyczna postawa obojętności przybrała dziś rozmiary światowe, tak iż możemy mówić o globalizacji obojętności. Jest to problem, któremu jako chrześcijanie musimy stawić czoło.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 16 lutego 2015

Bolesne cierpienia Jezusa

Słowa kluczowe:

droga krzyżowaChrystus naszą nadzieją chwały

Miłość nadaje ofierze Chrystusa wartość odkupieńczą i wynagradzającą, ekspiacyjną i zadośćczyniącą. On nas wszystkich poznał i ukochał w ofiarowaniu swego życia.

Żaden człowiek, nawet najświętszy, nie był w stanie wziąć na siebie grzechów wszystkich ludzi i ofiarować się za wszystkich. Istnienie w Chrystusie Boskiej Osoby Syna, która przekracza i jednocześnie obejmuje wszystkie osoby ludzkie oraz ustanawia Go Głową całej ludzkości, umożliwia Jego ofiarę odkupieńczą za wszystkich (KKK 616). 

Wielki Post nazwę swą zawdzięcza przede wszystkim praktykom pokutnym wiernych, ponieważ posty, obok modlitwy i spowiedzi zawsze zajmowały poczesne miejsce w przygotowaniu do Wielkanocy. Praktyka postu została ujednolicona w Kościele przez papieża św. Grzegorza Wielkiego w VI wieku i objęła okres 40 dni, nie wliczając niedziel. Czterdziestodniowy post jest naśladowaniem Chrystusa, który tyleż dni przygotowywał się do publicznej działalności, a także do swej Paschy.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 16 lutego 2015

Wielki Post drogą duchowego przygotowania

Wielki PostW Środę Popielcową znów usłyszeliśmy «Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię». Tak rozpoczęliśmy okres czterdziestu dni przygotowania do Wielkanocy. Przez pięć kolejnych niedziel będziemy rozważać ważne tematy biblijne: (Kuszenie Jezusa, Przemienienie Pańskie, Wezwanie do nawrócenia, Syn marnotrawny, Kobieta cudzołożna).

Pomagać nam w tym będą czytania biblijne i mszalne teksty, prefacje i modlitwy. Czas postu ma posłużyć głębszemu poznaniu Chrystusa i Jego dzieła zbawienia oraz podprowadzić nas do gruntownej zmiany życia. Siłę do tej przemiany powinniśmy czerpać z Eucharystii, gdyż Komunia Święta ożywia wiarę, rozwija nadzieję i umacnia miłość (Modlitwa pokomunijna z I Niedzieli W. Postu). Źródłem i pokarmem codziennego nawrócenia i pokuty jest Eucharystia, ponieważ w niej uobecnia się ofiara Chrystusa, która pojednała nas z Bogiem. Karmi ona i umacnia tych, którzy żyją życiem Chrystusa; jest „środkiem zasadniczym uwalniającym nas od grzechów powszednich i zachowującym od grzechów śmiertelnych” (KKK 1436). Korzystajmy z tego, co święte, dobre i pożyteczne dla rozwoju duchowego i gorliwie praktykujmy post, modlitwę, pokutę i jałmużnę. Post jest wartościową praktyką ascetyczną, duchową bronią w walce z wszelkim możliwym, nieuporządkowanym przywiązaniem do nas samych (Benedykt XVI Orędzie na W. Post 2009).

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 22 lutego 2014

Pustynia miejscem próby

1. Niedziela Wielkiego Postu;
Ewangelia: Mk 1, 12-15

Ewangelista Marek nie opisuje przebiegu kuszenia Jezusa w czasie Jego pobytu na pustyni, lecz zwraca uwagę na opiekę Boga nad Nim i podaje: Czterdzieści dni przebywał na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu.

Tym, który kusi Jezusa, jest zły duch – Szatan, kłamca, intrygant i przeciwnik Boga. Jezus poddany jest tym samym pokusom, jakich doświadcza w życiu człowiek. Jezus zwyciężył w mocy Ducha, aby Jego naśladowcy posiadali wzór życia w Duchu Świętym.

Czytaj więcej

ks. Stanislaw Groń SJ - 21 marca 2010

Droga Krzyżowa. Chrystus nadzieją naszej chwały

Miłość nadaje ofierze Chrystusa wartość odkupieńczą i wynagradzającą, ekspiacyjną i zadośćczyniącą. On nas wszystkich poznał i ukochał w ofiarowaniu swego życia. (…) Żaden człowiek, nawet najświętszy, nie był w stanie wziąć na siebie grzechów wszystkich ludzi i ofiarować się za wszystkich. Istnienie w Chrystusie Boskiej Osoby Syna, która przekracza i jednocześnie obejmuje wszystkie osoby ludzkie oraz ustanawia Go Głową całej ludzkości, umożliwia Jego ofiarę odkupieńczą za wszystkich.

(KKK 616)

Wielki Post nazwę swą zawdzięcza przede wszystkim praktykom pokutnym wiernych, ponieważ posty, obok modlitwy i spowiedzi, zawsze zajmowały poczesne miejsce w przygotowaniu do Wielkanocy. Praktyka postu została ujednolicona w Kościele przez papieża św. Grzegorza Wielkiego w VI wieku i objęła okres 40 dni, nie wliczając niedziel. Czterdziestodniowy post jest naśladowaniem Chrystusa, który tyleż dni przygotowywał się do publicznej działalności, a także do swej Paschy.

Wielki Post ma podwójny charakter: przygotowuje do chrztu i do realizowania Chrystusowego wezwania do pokuty. Sobór Watykański II naucza: W katechezie, obok świadomości społecznej skutków grzechu, należy wiernym wpajać rozumienie natury pokuty, która polega na odrzuceniu grzechu jako zniewagi Boga. Trzeba też zwrócić uwagę na rolę Kościoła w dziele pokuty i kłaść nacisk na potrzebę modlitwy za grzeszników (Sacrosanctum Concilium, 109). Wielkopostna pokuta winna być nie tylko wewnętrzna i indywidualna, lecz także zewnętrzna i zbiorowa (Tamże, 110).

Bolesne cierpienia Jezusa i ich wartość zbawcza

W okresie Wielkiego Postu jesteśmy szczególnie zaproszeni do odprawiania Drogi krzyżowej – nabożeństwa polegającego na rozważaniu Męki Pańskiej, wspólnie lub indywidualnie, w oparciu o czternaście stacji. Nabożeństwo to wzięło początek z pielgrzymowania do Ziemi Świętej, aby modlić się w miejscach upamiętnionych w Ewangeliach. W Jerozolimie szczególną czcią cieszyły się Grób Pański i Golgota. Pielgrzymi starali się odtworzyć całą drogę, którą odbył Jezus – od skazania do śmierci. Burzliwe dzieje miasta zburzonego w 70 roku n.e. nie pozwoliły ustalić wszystkich szczegółów. Kierowano się miejscową tradycją. Od wielu wieków na ścianach katolickich świątyń wiszą stacje Drogi krzyżowej, niektóre z nich, to prawdziwe dzieła sztuki.

Drogę krzyżową rozpowszechnili franciszkanie w XIV i XV wieku z myślą o wiernych, którzy nie mogli udać się do Ziemi Świętej. Dzisiaj nie tylko w kościołach, ale i na ulicach naszych miast odprawia się ją w okresie Wielkiego Postu. Wierni licznie w niej uczestniczą. Gdy nabożnie rozpamiętujemy Jezusową mękę, zastanawiamy się nad własnym postępowaniem i postawą. Chodzi o niesprawiedliwe sądy, jakie wydajemy wobec bliźnich, o solidarność z cierpiącymi, o przebaczenie krzywd. Odprawiając to nabożeństwo, nawracamy się i stajemy się podobni do Jezusa w miłości i przebaczeniu. Niech nasze myśli, uczucia, decyzje będą przy Panu, który za nas cierpiał rany i wciąż je cierpi w całej ludzkości i w świętym Kościele.

Jak co roku, także i w tym czasie odprawiajmy Drogę krzyżową, a w Wielki Piątek dołóżmy starań, aby przeżyć ją także dzięki telewizyjnej transmisji, gdy papież Benedykt XVI będzie jej przewodniczył. W minionym roku, podczas rozpoczęcia Drogi krzyżowej papież nauczał: W Chrystusie pojmujemy naprawdę pełne znaczenie cierpienia. (…) gdy w udręce będziemy kontemplować bolesny aspekt cierpienia Jezusa, zwróćmy także uwagę na jego wartość zbawczą. Zgodnie z Bożym planem „Mesjasz cierpiał” i cierpiał za nas. Świadomość tego napełnia nas żywą nadzieją. A ta nadzieja sprawia, że jesteśmy weseli i cierpliwi w ucisku.

Droga Krzyżowa w rzymskim Koloseum

Tradycja odprawiania Drogi krzyżowej w tym miejscu sięga roku 1750, zapoczątkował ją wielki czciciel Męki Pańskiej św. Leonard z Porto Maurizio (1676-1751). Zwyczaj ten przetrwał do upadku Państwa Kościelnego w 1870 roku, gdy Pius IX ogłosił się więźniem Watykanu i w praktyce przez całe dziesięciolecia nie było żadnych publicznych procesji z udziałem papieży na ulicach Rzymu. Praktykę tę wznowił dopiero w 1964 roku papież Paweł VI i podtrzymują ją kolejni papieże. Także i w tym roku Benedykt XVI odprawiać będzie ją z wiernymi. W minionym roku na zakończenie Drogi krzyżowej papież nauczał:

Na Golgocie wznosił się krzyż, na którym wisiał umarły człowiek, ale ten Człowiek był Synem Bożym, jak zeznał setnik – „widząc, że w ten sposób wyzionął ducha”, wyjaśnia ewangelista. Wyznanie wiary tego żołnierza rozbrzmiewa za każdym razem, gdy odczytujemy opis Męki Pańskiej według św. Marka. Dziś wieczór my również, podobnie jak on wpatrujemy się w martwe oblicze Ukrzyżowanego na zakończenie tej tradycyjnej Drogi Krzyżowej, która dzięki połączeniu radiowo-telewizyjnym zjednoczyła wielu ludzi ze wszystkich stron świata. Przeżyliśmy jeszcze raz tragiczną historię jedynego w dziejach wszystkich czasów Człowieka, który odmienił świat, nie zabijając innych, ale sam dał się zabić, powieszony na krzyżu. Ten Człowiek, wyglądający jak jeden z nas, umierając wybacza swoim oprawcom, jest Synem Bożym, który – jak nam przypomina Apostoł Paweł – „nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 6-8). Bolesna Męka Pana Jezusa nie może nie wzbudzić litości w najtwardszych nawet sercach, jest bowiem najwyższym objawieniem miłości Boga do każdego z nas. Mówi św. Jan: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Z miłości do nas Chrystus umiera na krzyżu! W ciągu tysiącleci rzesze mężczyzn i kobiet dały się porwać tej tajemnicy i poszły za Nim, czyniąc ze swego własnego życia – na Jego wzór i z Jego pomocą – dar dla bliźnich. Są nimi święci i męczennicy, z których wielu nie znamy. Także w tych naszych czasach – iluż ludzi, w ciszy codziennej egzystencji, jednoczy się w cierpieniach z cierpieniami Ukrzyżowanego i staje się apostołami prawdziwej odnowy duchowej i społecznej! Czym byłby człowiek bez Chrystusa? Pisze św. Augustyn: „Byłbyś skazany na niemiłosierną wieczność, gdyby Bóg nie okazał ci wiecznego miłosierdzia. Nie byłbyś przywrócony życiu, gdyby On nie poddał się dobrowolnie prawu śmierci. Bez Jego pomocy byłbyś zgubiony, zginąłbyś, gdyby On nie przyszedł” (Kazanie 185). Dlaczego więc nie przyjąć Go do naszego życia? Kontemplujemy dziś wieczór Jego zmienioną od bólu twarz; jest to oblicze Człowieka umęczonego, który wziął na siebie wszystkie nasze śmiertelne udręki. Odbicie tej twarzy można znaleźć w każdym człowieku upokorzonym i znieważanym, chorym i cierpiącym, samotnym, opuszczonym i pogardzanym. Przelewając swoją krew, On nas wykupił z niewoli śmierci, pokonał naszą samotność i smutek, wszedł w każde nasze cierpienie i znój.

Czuwajmy na modlitwie i módlmy się z Maryją, Panną Bolesną i ze wszystkimi strapionymi, abyśmy mogli po czasie Wielkiego Postu zobaczyć światło zmartwychwstałego Pana.


ks. Stanislaw Groń SJ - 26 marca 2001

Wielki Post

Codzienność przynosi nam wiele trudów, kłopotów i wyrzeczeń. Po co więc jeszcze specjalny czas w liturgicznym kalendarzu Kościoła, przeznaczony na post i umartwienie? Po co praktykować wyrzeczenie i więcej niż zwykle się modlić? Po co odprawiać rekolekcje i dzielić się swymi dobrami z innymi? Życie upływa nam i tak w klimacie zapracowania, szybkich zmian, do których dostosowujemy się z trudem, aby nadążyć za tzw. postępem. Stajemy się też odbiorcami często agresywnej reklamy, proponującej nam byle co do kupienia; lub kupienie czegoś, na co nas nie stać. Każda chwila przynosi wiele obietnic, i to zwykle ulotnych, zresztą jak ona sama. Niełatwo jest nam w zabieganej codzienności usłyszeć głos o zbawieniu ofiarowanym nam przez Boga. Co roku Kościół przypominanym nam, że nie samym chlebem żyje człowiek.

Wielki Post jest po to, aby łatwiej nam było przyswoić sobie ofiarowaną nam łaskę zbawienia. Jest on czterdziestodniowym okresem przygotowania do Świąt Wielkanocnych, aby godnie przyjąć Zmartwychwstałego Pana.

Życie przemija bardzo szybko. Często doświadczamy, że brakuje nam czasu, a ludowe przysłowie mówi: Co nagle, to po diable. Ciągły pośpiech i braku czasu, to jedna z oznak zbytniego polegania na sobie, a nie na Tym, który swym przyjściem otworzył nam pełnię czasu i chce, abyśmy mądrze z niego korzystali. Obietnica życia wiecznego jest wciąż aktualna dla wszystkich ludzi, nawet w zabieganiu i hałasie zwyczajnych szarych dni. Potrzebny jest nam czas pokoju i skupienia, czas ascezy i modlitwy. Dlatego Kościół proponuje nam go w tym okresie przygotowania do Wielkanocy, czyli Wielkim Poście. Myśl tę dobrze wyraża prefacja wielkopostna: Albowiem pozwalasz, (o Panie) Twoim wiernym co roku z oczyszczoną duszą radośnie oczekiwać świąt wielkanocnych, aby gorliwie oddając się modlitwie i dziełom miłosierdzia, przez uczestnictwo w sakramentach odrodzenia osiągnęli pełnię dziecięctwa Bożego.

Czytaj więcej