ks. Stanislaw Groń SJ - 22 czerwca 2000

Wymalowana modlitwa ikona

Słowa kluczowe:

I miałem chwile takiego zachwytu, jakbym już nie był więcej częścią bytu, i nic nie czułem, co człowiek czuć może, zdało się szaty Twej dotykam Boże!

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Ikona w języku greckim znaczy obraz, ale jest czymś więcej niż tylko obrazem – jest misterium i sakramentem obecności Bożej. Jest tym rodzajem sztuki chrześcijańskiej, który łączy w sobie to co cielesne z tym co duchowe.
Święte wizerunki wywodzą się z bizantyńskiej tradycji wschodniochrześcijańskiej. Malarstwo ikonograficzne, ukazując obraz o religijnej treści, przeznacza go dla celów kultu, a malarz inspirowany światłem Ducha Świętego, wydobywa go stopniowo z deski według określonego kanonu. Dlatego istnieje powiedzenie, że ikon się nie maluje, ale się je pisze.

Ikona objawia nam Boga Trójjedynego, Chrystusa, Maryję i świętych, wspominanych w liturgicznym roku kalendarzowym, odsłaniając niejako rzeczywistość Królestwa Bożego. Ikona nie jest i nie powinna być traktowana jako artystyczny obiekt muzealny do oglądania i podziwiania przez turystów i koneserów. Naturalnym jej miejscem jest świątynia ze sprawowaną świętą liturgią. Tam w czasie liturgii wierni obnoszą ją w procesji, ze czcią całuj ą, palą przed nią woskowe świeczki, a kapłani i diakoni okadzają.

Ikona ma ukazywać człowieczeństwo doskonałe, a zarazem rzeczywistość ostateczną, dlatego sztuka ikonograficzna ma wymiar eschatologiczny. Teologia ikony ma długą, burzliwą historię. Około VII wieku w Kościele wschodnim rozgorzał spór na temat przedstawiania Boga na ikonach. Ikonoklaści niszczyli ikony, gdyż uważali, że nie można przedstawiać plastycznie natury Chrystusa. Zwolennicy ikon, opierając się na fakcie Wcielenia, bronili ich. W roku 787 sobór nicejski potwierdził prawowitość kultu obrazów świętych wbrew tym, którzy chcieli je zniszczyć.

Odpowiednio dobrane farby, złocenia, namalowany wizerunek stały się „pośrednikami” i symbolami rzeczywistości duchowej. Wierni modlą się nie do pięknie pomalowanych lipowych desek, krytych czasami misternie zdobionymi sukienkami, lecz do Tego, kogo te malowidła wyobrażają – do Boga i do Jego świętych.

W prawosławiu teologia ikony narodziła się dopiero w naszym stuleciu po wielkiej wystawie tych obrazów w Moskwie w 1903 roku, gdy świat „odkrył” je jako dzieła sztuki. Prawosławie interpretuje ikonę jako miejsce pełne łaski obecności Chrystusa. Ikony są w zasadzie anonimowe – twórca nie może podpisywać swych dzieł imieniem i nazwiskiem.

Istnieje pewien kanon ukazywania poszczególnych postaci na świętych obrazach; na przykład nie wolno przedstawiać Boga Ojca, zaś Ducha Świętego można ukazywać tylko jako gołębicę w scenie chrztu Pana Jezusa w Jordanie lub w postaci języków ognia przy przedstawianiu Dnia Pięćdziesiątnicy. Z kolei Chrystus może być przedstawiony tylko jako człowiek, a nie np. jako baranek. Na ikonach każda postać musi być ukazana en face, a nie z profilu, gdyż ważna jest cała twarz. Z profilu pokazuje się jedynie ludzi złych, diabłów, szatana.

Przedstawiane postacie są delikatnie wydłużone, podobnie jak ich ręce. Nieruchome oczy, szeroko otwarte wpatrują się w świat pozamaterialny. Subtelne kolory szat promieniują wewnętrznym światłem, zachęcając do modlitwy i do kontemplacji. Święte postacie nie podlegają prawu grawitacji; nie dotyka ich cierpienie… Tą swoją innością zapraszają do modlitwy, do wejścia w inny świat.

Ikona uobecnia świat przebóstwiony, przemieniony łaską, pochodzącą od Boga. Patrząc i modląc się przed nią, człowiek doświadcza innej rzeczywistości – niebiańskiej. Ikona, jak mówi Paweł Evdokimov, jest widzialnym znakiem niewidzialnej, promieniującej rzeczywistości. W ikonie modlitwa człowieka zostaje wypowiedziana; lub, lepiej, wymalowana. Ikona to modlitwa, to kontemplacja. Modlący się odnajduje w niej wyraz i stan swego ducha; zostaje wyniesiony ku transcendencji.

Kult ikon jest bardzo rozpowszechniony na Wschodzie. W każdej świątyni znajduje się ikonostas, którego zadaniem jest pokazywanie i objawianie zakrytego w czasie liturgii misterium. Ikonostas pochodzi z IV wieku. Wtedy wprowadzono zasłonę, oddzielającą prezbiterium od nawy świątyni. W czasach obrazoburstwa ukrywano ikony, a gdy minął okres ikonoklazmu, znowu powracały one do świątyni, zajmując swoje miejsce na wspomnianej zasłonie, ikony zawieszano według określonego schematu.

Ikonostas ruski jest nieco inny od greckiego, antiocheńskiego lub koptyjskiego. Charakteryzuje się odmiennym ułożeniem ikon w wyniku odmiennego sposobu interpretacji i rozwoju kanonu ikonograficznego.

Wierni w swoich mieszkaniach tworzą tzw. „prekrasnyj ugoł”, czyli piękny kąt, w którym zawiesza się ikony. Jest to zwykle róg pokoju, pięknie udekorowany haftami i ikonami, aby stworzyć możliwość godnego i okazałego kontemplowania ikony we własnym mieszkaniu. Każdy z domowników ma ikonę swego patrona. Długość takiej ikony odpowiada długości nowonarodzonego dziecka. Ojciec dziecka bierze miarę na lipowej desce i bezpośrednio składa zamówienie na „napisanie” ikony przez mnicha z pobliskiego klasztoru. Piękny ten symbol przypomina, że każdy człowiek jest ikoną Boga. Dziecko dorastając modli się, wpatrując się w ikonę swego patrona i jakby w naturalny sposób wzbudza w sobie pragnienie własnego duchowego rozwoju. Na Wschodzie żadne święto nie odbywa się bez ikony.

Najbardziej znanym dziełem sztuki ikonograficznej jest powstała ok. 1422 roku ikona Trójcy Świętej Andrieja Rublowa, zwana czasem Gościnnością Abrahama. Przedstawia ona wydarzenie ze Starego Testamentu, kiedy pod dębem w Mamre Abraham przyjmuje trzech mężczyzn, wysłanników Boga, czyli samego Boga (zob. Rdz 18,1-15). Tematem jej jest zażyłość Boga z człowiekiem. Bóg jako gość i współbiesiadnik zasiada przy stole do uczty z Abrahamem.

Genialna ikona Rublowa to nie tylko wyraz talentu artystycznego, ale także przekaz głębokiego życia duchowego człowieka zjednoczonego z Bogiem przez kontemplację. Trójca Święta jest jakby mistyczną wizją, podobną do tych, jakie miewali wielcy święci w czasie obcowania z Bogiem.

Poprzez tę ikonę możemy spojrzeć na Kościół i dostrzec w nim działającego Boga Trójjedynego. Każda ikona powstaje po to, by stanowić niejako okno do wniknięcia w rzeczywistość Bożą, by ułatwić człowiekowi adorację Boga i w ten sposób zbliżyć się do Tego, który jest jedynym źródłem wszelkiego uświęcenia. Cała sztuka ikonograficzna stosuje głęboką symbolikę, przez którą malarz wyraża prawdę o Bogu.
Malujący mnich przygotowuje się do swego zadania przez modlitwę i post, wylewając łzy, a wszystko czyni po to, aby Bóg poruszył jego duszę i zesłał mu natchnienie. Obowiązkiem serca malarza jest zwrócenie się do kapłana o modlitwę wstawienniczą. Dlatego też nie jest przesadą powiedzenie, że malarze tworzą ikony „na kolanach”, pod szczególnym okiem Bożej Opatrzności. Swoim artyzmem malarz ma przekazać rzeczywistość nadprzyrodzoną, ponadczasową, boską i w ten sposób uświęca świat i modlącego się przed ikoną człowieka. Wzrok nie zatrzymuje się na tym, co zewnętrzne, bo ikona piękna przestaje być ikoną. Ikona musi być „czysta”, by mogła być oknem, przez które ogląda się Bożą rzeczywistość.