ks. Stanislaw Groń SJ - 22 sierpnia 2014

Wyznanie Piotra

21. Niedziela zwykła;
Ewangelia: Mt 16, 13-20


Pytania zadane przez Jezusa swoim uczniom: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A wy, za kogo Mnie uważacie? przypominają współczesne sondaże na temat popularności ważnych osób. Jezusowi chodziło nie o opinię innych o Nim, lecz o wiarę jego uczniów, z Piotrem na czele, w Niego.

Nie wystarczy wiedzieć, co niektórzy sądzą o Jezusie i co o Nim mówią. Wybór Jezusa to nasza osobista odpowiedź wiary, która nie jest teoretyczną wiedzą. On chce naszego zaangażowania się w Jego sprawy. Chce, abyśmy żyli w Jego prawdzie! Pyta więc wprost: A ty za kogo Mnie uważasz? Czy jestem dla ciebie Synem Bożym? Święty Paweł nie napisał: Wiem, w co wierzę, lecz wiem komu uwierzyłem (2 Tym 1, 12). Chrześcijaństwo nie polega na recytowaniu wyznania wiary, lecz na poznawaniu i przyjęciu Osoby Chrystusa.

Szymon Piotr, któremu Bóg Ojciec dał łaskę wewnętrznego oświecenia, odpowiada Jezusowi w imieniu wszystkich Jego uczniów. On, patrząc na działalność Jezusa i Jego cuda, rozpoznał w Nim Mesjasza, Syna Boga Żywego. Lud i ówczesne elity intelektualne nie rozpoznały i nie odczytały właściwie obecności Mesjasza pośród siebie. Chrystus założył i oparł swój Kościół na Piotrze, bo Bóg Ojciec w sercu tego Apostoła znalazł mądrość i miłość. On będzie jego widzialnym fundamentem. Piotr jest skałą i to w zjednoczeniu z nim tkwi bezpieczeństwo tych, którzy uwierzyli Chrystusowi.

Surowy nakaz Jezusa wydany uczniom, by nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem, to tzw. sekret mesjański. Mieli milczeć, aby uniknąć niepożądanej reakcji ludu. Jezus jest Mesjaszem, cierpiącym Sługą Jahwe, który zostanie odrzucony i zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Poznawajmy Go, Jego czyny, bo On nie jest reliktem historii. Wsłuchujmy się w Jego dobrą nowinę, gdy objawia nam siebie! Poznając Go, lepiej zrozumiemy swoje powołanie i przeznaczenie do chwały nieba. Aby poznać Jezusa i tajemnicę Mesjasza, trzeba modlitwy, wpatrywania się w Jego zbawcze zamiary i wsłuchiwania się w Jego głos.

Jakie mam doświadczenie Jezusa? Czy życiowe trudy pojmuję jako uczestnictwo w Jego krzyżu prowadzącym do zmartwychwstania? Jak zaangażowany jestem w Jego los? Kim On jest dla mnie? Czy moje życie jest mową o Jezusie?