ks. Stanislaw Groń SJ - 18 stycznia 2016

Droga do wiary

Ewangelista Łukasz oświadczył, że zbadał dokładnie wszystko, co przekazali naoczni świadkowie o Jezusie – słudzy słowa w Kościele. On wykonał pracę badawczą i postanowił po kolei opowiedzieć o Jezusie jakiemuś dostojnemu Teofilowi.

To co napisał w Ewangelii, to nie fantastyczne opowieści jak w pogańskich religiach, lecz sprawdzone wydarzenia, fakty i ich zbawcze znaczenie. Nie wiemy, czy to imię (po grecku imię Teofil znaczy miły Bogu, miłujący Boga) odnosi się do jakiejś historycznej osoby, czy też jest symbolicznym zwróceniem się do wszystkich Bożych przyjaciół. Łukasz, pisząc o Jezusie, opowiada Jego historię także nam, aby wzmocnić nasze zaufanie do Ewangelii. Chce nauczyć wiary, abyśmy mieli życie wieczne! A wszyscy wierzący słowu Bożemu są ludźmi, w których Bóg ma upodobanie! Bóg przynagla każdego czytającego święte księgi mówiące o Jezusie Chrystusie, Bogu-Człowieku, do opowiedzenia się za Nim.

Jak kiedyś, tak i dziś są tacy, którzy z jakichś powodów odrzucają to przesłanie. Ale są i tacy, którzy słów o Jezusie jeszcze nie słyszeli i potrzebne są apostolskie czyny głoszące im tę Dobrą Nowinę. Spójrzmy oczami wyobraźni na ludzi zebranych w synagodze w Nazarecie, mają oni oczy zwrócone na Jezusa czytającego proroka Izajasza. Dzisiaj także oczy wielu ludzi powinny być zwrócone na Jezusa i nie powinny to być oczy obojętne, wątpiące czy nienawistne.

Czy Jezus jest dla mnie ośrodkiem uwagi? Czy moje oczy są zwrócone na Jezusa głoszącego w Kościele prawdę o grzechu, miłosierdziu, o zbawczej ofierze krzyża i o zmartwychwstaniu? Jezus był i jest wypełnieniem Pisma! On kiedyś przyjdzie w chwale, aby nas sądzić. Od tego, czy żyję Bożym słowem i czy Jezusowe słowa są dla mnie wezwaniem do wierności Bożym przykazaniom, zależeć będzie moja wieczność. Czy będę kiedyś w tej wieczności patrzeć na Niego? On czytał i wypełniał Boże słowo! A my słuchamy Jego słowa, lecz czy je zawsze wypełniamy?